Igrzyska w Pekinie Z czuba i na żywo - dzień 3.

Specjalnie przyspieszyliśmy dzisiaj relację, żeby zdążyć na 1/8 finału turnieju florecistek, ale zostaliśmy wykiwani. Kiedy przyszliśmy - Sylwii Gruchały już w turnieju nie było, a kiedy włączaliśmy komputer w swojej pierwszej walce właśnie odpadała Małgorzata Wojtkowiak.

Opinie, uwagi oraz tradycyjne inwektywy piszcie na zczuba@g.pl.

 

Wpadki komentatorów piszcie na komentatorzy@g.pl .

 

7:30 Chińskie przysłowie mówi, że kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz chińskie przysłowie. Chińskie przysłowie na dziś mówi: "Płyń jak liść na rzece życia i nie ufaj sile polskiego oręża". Zanim jeszcze zaczęliśmy relacjonować odpadła w pierwszej walce Sylwia Gruchała, chwilę później Małgorzata Wojtkowia, a niespełna kwadrans temu - nasi łucznicy w ćwierćfinale nie dali rady Koreańczykom. Chwała Bogu, że jesteśmy w NATO. A co poza tym?

 

- W judo w kategorii 73 kg Krzysztof Wiłkomirski pokonał przez yuko Łotysza Vsevolodsa Zelonijsa, brązowego medalistę olimpijskiego z Sydney. - Magdalena Mroczkiewicz awansowała do 1/16 finału turnieju florecistek

 

- Jako się już rzekło, Gruchała i Wojtkowiak odpadły rundę wcześniej - w swoich pierwszych walkach

 

- Przemysław Wacha awansował do 1/8 finału turnieju badmintonistów

 

- Amerykańscy pływacy pobili rekord świata w olimpijskim finale sztafet 4x100 m st. dowolnym wynikiem 3.08,24. W wyścigu tym padł również indywidualny rekord świata na 100 m

 

- Japończyk Kosuke Kitajima zdobył złoty medal olimpijski na 100 m st. klasycznym i pobił rekord świata wynikiem 58,91 s.

7:32 Skoro mówimy o sile polskiego oręża, to Magdalena Mroczkiewicz właśnie walczy o 1/8 finału z Valentiną Vezzali. Przynajmniej według TVP. My już znamy wynik - niestety 3:15.

7:34 Możemy oglądać na luzie. Zaczęło się od 0:5.

7:36 Ale też naprawdę nie ma się co dziwić. Gdyby ktoś nie wiedział - to trochę tak, jakby nasi piłkarze przegrali na Euro 0:2 z Niemcami. Mroczkiewicz walczyła (walczy? - ciężko się pisze w czasie przeszłym o walce, którą się właśnie ogląda) z pięciokrotną medalistką olimpijskią - dwa złota i jedno srebro indywidualnie, dwa złota w drużynie.

7:38 1:5. Wreszcie. Ale takie oglądanie ma swoje zalety - przynajmniej się człowiek nie denerwuje.

7:44 2:8. Jak oni nam tak, to musimy sięgnąć po broń ostateczną. Ogłaszamy Madgalenę Mroczkiewicz moralną zwyciężczynią. Zresztą, mniejsza o moralność - po prostu zwyciężczynią. Dowody:

 

Polka

 

 

Włoszka

 

 

In your face!

7:49 3:10, czyli nic już więcej się tu nie zdarzy. Nie wiemy, czy komentator opowiadający o kocich ruchach Polki próbował być ironiczny, ale tak mu wyszło. Dobrze, że nie powiedział "skumajcie te kocie ruchy".

7:53 I koniec. Trochę oszukani się jednak czujemy, ale to nasza wina. Zaspaliśmy i z 24 punktów polskich florecistek zobaczyliśmy tylko 3. Ale i tak je uwielbiamy i w nie wierzymy.

8:05 Swoją drogą, tradycje polskiej wojskowości wiszą nad dzisiejszym dniem na igrzyskach i kręcą w zamyśleniu głowami. A jeśli to prawda z tym kręceniem się w grobie, to obawiamy się, że Michał Wołodyjowski w ciągu ostatniej godziny osiągnął prędkość turbiny średniej wielkości.

8:13 Za niespełna półtorej godziny honoru polskich kobiet będzie bronić Aleksandra Klejnowska. Jeszcze wczoraj nasz korespondent był przekonany, że to obejrzy, ale późniejsze śledztwo wykazało, że bilet na podnoszenie ciężarów owszem ma, ale akurat nie na to.

8:17 Zaczęliśmy dziś pół godziny wczesniej, a nasz dzisiejszy dzień jak na razie sponsoruje spóźnianie się. Właśnie przełączyliśmy na Eurosport i zobaczyliśmy cieszących się amerykańskich pływaków. A musimy powiedzieć, że ku własnemu zaskoczniu, akurat finał sztafet 4x100 m strasznie chcielibyśmy wreszcie zobaczyć. Mamy świadomość, że będą to powtarzać jeszcze jakieś tysiąc razy, ale i tak jesteśmy rozczarowani.

8:25 Jeszcze o występie naszych łuczników, bo jakoś się nad tematem prześliznęliśmy. To była typowa polska porażka, czyli sponsorowana przez słowo "gdyby". Przegraliśmy minimanie i GDYBY nie siódemka w przedostatniej serii - byłby remis. Przy okazji wielkich sportowych imprez słówko "gdyby" jest naszym najbardziej znienawidzonym.

8:39 Jeszcze z ostatków z pekińskiego poranku, czyli z naszej ciemnej nocy. Mamy niestety pierwszą aferę dopingową. Hiszpańska kolarka została przyłapana na braniu EPO . Powiedzielibyśmy, że to gwóźdź do trumny kolarstwa, ale po pierwsze trumna kolarstwa już od dawna jest zabita tak, że na kolejne gwoździe nie ma miejsca, a po drugie - mamy wrażenie, że sprawa jest dalece bardziej skomplikowana.

8:54 A teraz informacja dość dobrze wpisująca się w obraz dzisiejszego dnia. Nie ma w niej wprawdzie żadnego oręża, ale jest walka. Krzysztof Wiłkomirski przegrał przez kokę z Mongołem Dasdavaa Gantumurem. Od dalszych losów tego, niewątpliwie znakomitego, sportowca zależy, czy Wiłkomirski wystąpi w repasażach.

8:57 Porażki Wiłkomirskiego oczywiście nikt nie pokazał. Na TVP Sport Rosjanki i Brazylijki grają w siatkówkę, na Eurosporcie synchroniczne skoki do wody, a TVP właśnie przeniosła się do Quingdao, żeby (przynajmniej na razie) nie pokazywać żeglarstwa.

9:02 Piszecie na forum, że telewizja jednak pokazała porażkę Wiłkomirskiego. Jesteśmy skołowani, bo owszem, widzieliśmy potórkę pierwszej walki, ale druga jakoś nas ominęła, a patrzymy w dwa telewizory naraz. Może to dlatego.

9:07 Przyszli do nas zza ściany i powiedzieli, że widzieli walkę na TVP. Telewizji Polskiej SA zwracamy honor, a tym zza ściany dziękujemy, że nie krzyknęli. My w tym czasie patrzyliśmy w drugi telewizor i już nie pamiętamy, co w nim widzieliśmy. Ten dzień zapowiada się coraz ciekawiej.

9:14 Wioślarstwo komentowanie przez Dariusza Szpakowskiego naprawdę robi wrażenie. Przyszedł czas długich łodzi, czyli wyścig ósemek. Polacy zajęli drugie miejsce przed Kanadyjczykami, ale nie awansowali do finałów. Cała nadzieja w (uwielbiamy to słowo) repasażach.

9:18 tychy17:

 

nie martwcie się o te błędy, Wasze relacje na żywo na pewno okażą się takim sukcesem jak występ naszej 260-cio osobowej ekipy na Igrzyskach

 

I tak właśnie nasze największe lęki zostały wypowiedziane.

9:22 Niestety, Mongoł przegrał swoją kolejną walkę i Wiłkomirski w repasażach nie wystąpi. - Losowanie było dobre i można było liczyć na medal, ale cóż, to jest sport - skomentował w TVP Wiesław Błach, trener, judoka, medalista mistrzostw świata, mistrz Europy (1987), olimpijczyk z Seulu (1988) i Barcelony (1992).

9:32 Igrzyska w telegraficznym skrócie - apdejt:

 

- Nasza nadzieja medalowa , mistrz świata Przemysław Miarczyński zajął 17. miejsce w pierwszym wyścigu żeglarskiej klasy RS:X

 

- Nasza kolejna nadzieja medalowa, Zofia Klepacka zajęła 17. miejsce w pierwszym wyścigu regat olimpijskich w klasie RS:X.

 

- Rafał Szukiel zajął dziesiąte miejsce w piątym wyścigu olimpijskich regat w żeglarskiej klasie Finn i w klasyfikacji generalnej awansował z siódmej na piątą pozycję.

 

- Krzysztof Wiłkomirski przegrał w drugiej rundzie olimpijskiego turnieju judo w wadze 73 kg z Mongołem Dasdavaa Gantumurem. Po porażce Mongoła w kolejnej walce - pożegnał się z turniejem

 

- W ćwierćfinale turnieju drużynowego mężczyzn w łucznictwie Polska przegrała z Koreą Południową 222:224

 

- Reprezentant Indii Abhinav Bindra zdobył złoto w strzelaniu z karabinu pneumatycznego z 10 m. To pierwszy w historii indywidualny złoty medal dla Indii.

9:37 Kolejne spotkanie z wioślarstwem i Dariuszem Szpakowskim. Julia Michalska zajęła drugie miejsce w swoim wyścigu i awansowała do półfinału. Wreszcie jakaś dobra wiadomość. Na tyle dobra, że obawiamy się, czy się aby nie przesłyszeliśmy.

9:43 Tymczasem rozpoczęła się rywalizacja sztangistek w wadze 58 kg. Trwa rywalizacja w rwaniu. Marieta Gotfryd zaczęła od wyrwania 90 kg.

9:45 Pierwsza próba Aleksandry Klejnowskiej, naszej kolejnej nadziei medalowej. Niestety, 92 kg przerzuciła sobie nad głową i spaliła pierwszą próbę.

9:48 Ale w drugiej próbie się powiodło. 92 kg wyrwane.

Podnoszenie ciężarów rozgrywane jest w Beijing University of Aeronautics & Astronauticsm, które dla naszego korespondenta było pierwszym zetknięciem z igrzyskami i chińską grzecznością. Szok był:

Wejście na teren Beijing University of Aeronautics & Astronautics (uczelnia na pierwszy rzut oka wielkości trzech czwartych Uniwersytetu Warszawskiego), przejście do sali, w której są zawody, przejście przez kontrolę, dojście do miejsca, aż wreszcie zasiąście na swoim miejscu, (w sumie może 500 metrów) to usłyszenie od wolontariuszy dokładnie (liczyłem!) sześć razy "Welcome to Beijing", 3 razy zwykłe "Welcome", 5 razy "Enjoy the games" i 2 razy "Have a good day".

9:54 Marieta Gotfryd spaliła pierwsze podejście do 95 kg. Nie powtórzymy słowa, którym to skomentowała, bo niewykluczone, że czytają nas dzieci.

9:55 W swojej ostatniej próbie Aleksandra Klejnowska wyrwała 95 kg. Walczyła okrutnie, ale się udało. Brawo!

9:56 Marieta Gotfryd spaliła drugie podejście do 95 kg i zakończyła rwanie z wynikiem 90 kg. Biorąc pod uwagę, że sześć zawodniczek w ogóle nie zaczęło rywalizacji - wysoko nie będzie.

9:59 Ale i tak szacunek. Nas od samego patrzenia bolą ręce i trzeszczą nam kolana.

10:03 Oregon:

 

Moze za wcześnie na podsumowania, zwłaszcza mając w pamięci słynną konferencję PO - krytykowali sportowców za Turyn w chwili gdy medal zdobyła Kowalczyk, a potem swoje dołożył Sikora. Jednak dni i godziny mijają, a na medal nie ma nawet nadziei. Sytuacja przypomina tą "ateńską", napięcie będzie rosło, a niestety nie ma na horyzoncie nikogo. Korzeniowski to nie Robert, a Otylia nie Motylia... Co robić?

 

Powiedzielibyśmy - iść na spacer, cieszyć się słońcem. My oczywiście nie mamy na to szans przez najbliższe dwa tygodnie, ale wszystkim w chwilach zwątpienia polecamy. Ale wyjrzeliśmy za okno - chmury. Jeszcze nie pada, ale pewnie niedługo zacznie.

10:04 Rywalki wyrywają już sobie sztangi ważące 98 kg. To nie jest dobra wiadomość w kontekście naszych nadziei medalowych. Ale cały czas wierzymy.

10:09 Szał na trynbunach. Rekordzistka świata Yanqing Chen zaczęła od 100 kg. Skutecznie. Miała zaczynać od 102 kg, ale trenerzy przyspieszyli jej wyjście. Biorąc pod uwagę, z jaką łatwością wyrwała - niepotrzebnie.

10:11 Od zaginionego dziennikarza tenisowego: Agnieszka Radwańska zagra swój mecz pierwszej rundy (przełożony z wczoraj) o godz. 11 polskiego czasu. Deszcze nie pada. I wbrew obawom polskiej ekipy - mecze I rundy debla zostały przełożone na wtorek, więc boląca ręka Radwańskiej nie będzie zmuszona rozgrywać dwóch meczów w jeden dzień. A i partnerka deblowa Radwańskiej będzie mogła ochłonąć po wczorajszych wiązankach rzucanych na korcie ...

10:13 Chen znów na podeście - tym razem na luzie wyrwała 103 kg.

10:15 Chen wyrwała 106 kg. Może by tak przyznać jej od razu złoto i wszystkim zaoszczędzić pół dnia?

 

Klejnowska po rwaniu siódma, Gotfryd dziewiąta.

10:20 Tymczasem najnowsze wieści z Qingdao. Klepacka w drugim wyścigu siedemnasta, Miarczyński 21.

 

Staramy się tonować nastroje dookoła i tłumaczyć wszystkim, że to dopiero trzeci dzień. Ale chyba głównie po to, żeby samemu w to uwierzyć.

10:25 Korespondent zamierzał się dziś wybrać na półfinał turnieju drużynowego łuczników, ale kiedy usłyszał, że Polaków nie zobaczy - dał sobie spokój. Zamiast tego postanowił przetestować środki bezpieczeństwa na igrzyskach. Pierwsze wnioski:

Procedury bezpieczeństwa w Pekinie w czasie igrzysk są rozdęte do granic możliwości, a przez to - przynajmniej w niektórych miejsach - fasadowe. Na przykład: każdy bagaż przed wejściem do metra jest prześwietlany, przejeżdża przez taką maszynkę jak na lotnisku. Ale pani, która patrzy na mały ekranik na stacji metra niedaleko mojego hotelu jest już mocno znudzona swoim zajęciem i często w zasadzie nie zwraca uwagi, na to co ma sprawdzać.

10:32 Wracamy do podnoszenia ciężarów. Trwa wstępne odsiewanie zawodniczek. Na dzień dobry Filipnka najpierw spaliła, a chwilę potem podrzuciła 102 kg. Wcześniej jedna zawodniczka już zakończyła z wynikiem 98 kg.

10:34 Wychodzi Marieta Gotfryd - jej pierwsza próba to 105 kg. Z niewielkimi problemami, ale skutecznie. Filipnka, która miała dźwigać 105 kg zmieniła koncepcję i będzie dźwigać 107 kg. Tyle, co Polka, więc teoretycznie, zaraz zobaczymy Polkę ponownie na podeście.

10:37 A jednak nie zobaczymy. Trenerka podniosła ciężar i w drugiej próbie Polka będzie dźwigać 110 kg. A tymczasem Filipinka Diaz skutecznie 107 kg.

10:38 Druga próba Mariety Gotfryd. 110 kg - skutecznie. Wyglądało to nawet lepiej niż 95 kg w pierwszej próbie.

10:42 Ostatnie podejście Mariety Gotfryd - 113 kg. Nie udało się zablokować sztangi na piersi i skończyło się spalonym podejściem.

10:44 Gotfryd kończy rywalizację z wynikiem 200 kg w dwuboju. Teraz czekamy na Aleksandrę Klejnowską, która rozpocznie od 120 kg.

Skoro mamy chwilę przerwy - kolejne przygoty korespondenta testującego pekińskie zabezpieczenia.

Sposób ochrony jakiegoś terenu w Pekinie polega albo na ustawieniu płotka (rzadziej), albo żołnierzy w odstępach dziesięciometrowych, zawsze stojących na baczność. Taki żołnierz nawet jak chce przejść pół metra w bok, to najpierw robi oficjalny zwrot w lewo, potem oficjalny krok do przodu, a potem oficjalny zwrot w prawo. Przedrzeć się przez taką zaporę w zasadzie nie powinno być trudne - wystarczyłoby przebiec między dwoma żołnierzami. Gdy stałem przy Ptasim Gnieździe przed fajerwerkami, zapytałem w żartach znajomej, co by się stało, gdybym tak zrobił. ?Zastrzeliliby cię? - odpowiedziała poważnie.

10:50 Zaczyna Ola Klejnowska - 120 kg. Podrzuciła dość łatwo. Nas od samego patrzenia zaczęło łupać w krzyżu.

10:56 Tymczasem Ekwadorka Escobar 124 kg - skutecznie. W dwuboju ma już nad Klejnowską osiem kg przewagi. Polka w drugiej próbie będzie podrzucać 125 kg.

10:59 Klejnowska na podeście.

11:00 Polka walczyła niesamowicie, ale nie udało się. Kiedy z trudem zablokowała sztangę na piersi wydawało się, że nic z tego nie będzie. Dźwignęła nad głowę, utrzymać jednak nie udało.

11:02 Klejnowska wraca na podest. Podchodzi do 126 kg.

11:03 Niestety, nie udało się. Klejnowska kończy podrzut z wynikiem 120 kg.

11:06 Łącznie w dwuboju Klejnowska uzyskała 215 kg, co daje jej w tej chwili szóste miejsce. Ale Chinka Chen cały czas jeszcze nie wystartowała, czyli Polka spadnie na siódme miejsce. Marieta Gotfryd będzie dziesiąta. Po drodze Escobar prewróciła się pod sztangą ważącą 127 kg, ale nie ma to znaczenia - będzie przed Klejnowską.

11:09 Trwa zacięta walka o srebrny medal. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości - Yanqing Chen jeszcze w ogóle nie zaczęła. Startuje dopiero przy 130 kg.

11:12 Wyszła, dźwignęła, ma złoto. Wcześniej medal zapewniła sobie Rosjanka Szejnowa.

11:15 Jong Ae O rzutem na taśmę zdobyła brąz! Podeszła do 131 kg - skutecznie, bijąc rekord olimpijski. Ale Chen ma jeszcze dwie próby.

11:17 Według naszych wstępnych obliczeń Jong Ae O była rekordzistką olimpijską przez 127 sekund. Chen podnosi 132 kg. Właśnie tak - podnosi, nie wyrywa. Patrząc jak łatwo jej to przyszło dochodzimy do wniosku, że mogłaby to zrobić nawet z kebabem w ręku.

11:22 138 kg - skutecznie. 244 kg w dwuboju, oczywiście też rekord olimpijski. Ponieważ dobre zdjęcie warte jest tysiąca słów, tysiąc słów o kobiecie, która tyle dźwiga.

 

11:24 Tymczasem Agnieszka Radwańska już prowadzi z Yung-jan Chan 3:0. Jeśli uda nam się namierzyć Zaginionego na Igrzyskach Dziennikarza Tenisowego - powiemy coś więcej.

11:28 Już 4:0. Raczej nie spodziewalibyśmy się w meczu Radwańskiej wielkich emocji. I bardzo dobrze. Emocji jak na razie mamy aż nadto i to niekoniecznie takich, jakie chcielibyśmy przeżywać.

11:40 Radwańska wygrała pierwszego seta 6:1, a nam się udało - dopadliśmy Zaginionego na Igrzyskach Dziennikarza Tenisowego. Oto jego relacja:

Agnieszka ją rozwala. Po osiemnastu minutach było 5:0. Rywalka się stara, ale nie ma szans. Tak naprawdę jest deblistką, więc to trochę nie jej bajka. Agnieszka gra bardzo dobrze, nie popełnia błędów.

Więcej Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy nie powiedział, bo chyba nie było o czym. Kazał zadzwonić za 20 minut, kiedy jak stwierdził będzie po wszystkim.

11:47 Tymczasem u wioślarzy - nasza dwójka w repasażach zajęła ostatnie miejsce i nie zakwalifikowała się do finałów. W zasadzie zamierzaliśmy zlekceważyć tę informację, ale chcieliśmy wykorzstać kolejną okazję do użycia słowa repasaż.

11:53 W drugim secie Radwańska prowadzi już 1:0. Szczegółów nie znamy, bo oczywiście nikt tego nie transmituje.

11:57 Tym razem Radwańska ze stratą pierwszego gema nie czekała i jest już 1:1. Ale biorąc pod uwagę, jak spokojny był Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy, nie ma się chyba czego obawiać.

12:04 Ponieważ na korcie zrobiło się 2:1 dla Tajwanki - postanowiliśmy się dowiedzieć o co chodzi. Ale Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy uspokaja słowami "chyba będzie dobrze". Całkiem nas tym nie przekonał.

12:07 I już Radwańska przegrywa w drugim secie 1:3. Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy na tropie spisku. Tajwanka podobno zaczęła grać zdecydowanie lepiej po tym, jak na pięć minut poszła do łazienki.

12:12 Przy stanie 1:5 znów zadzwoniliśmy do Zaginionego na Igrzyskach Dziennikarza Tenisowego z pytaniem czy nadal mamy uspokajać. Już możemy przestać. Szczegóły wkrótce.

12:14 Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy donosi:

Tajwanka w drugim secie gra jak w transie, nagle wszystko zaczęło jej wychodzić - returny w linię, loby... w dodatku Agnieszka się myli. Być może już po prostu odpuściła drugiego seta i myśli o trzecim. Generalnie zacząłem się niepokoić.

12:17 2:5. Czyżby Radwańska jednak nie odpuściła?

12:20 Już 3:5. Ale boimy się dzwonić. Jak zadzwoniliśmy po raz pierwszy było dobrze i się zepsuło. Potem z każdym telefonem było gorzej. Teraz przestaliśmy i jest trochę lepiej.

12:24 4:5. Raz kozie śmierć - dzwonimy.

12:29 W czasie, kiedy dzwoniliśmy, zrobiło się 5:5. Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy:

Taka typowa Radwańska - kiedy jest pod ścianą, walczy do końca. Wygrała kilka ważnych piłek i zrobił się remis 5:5. Mecz się zrobił wyrównany. Rywalka to dobra deblista, więc dobrze gra przy siatce - smecze, woleje. Ale mogą przerwać mecz, bo zaczyna kropić.

12:34 Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy powiedział, że mecz się zrobił wyrównany i tak jest. 6:6!

12:38 Co słychać na igrzyskach - apdejt:

 

- Dwa 17. miejsca dały Zofii Klepackiej 18. miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie RS:X

 

- Wioślarska dwójka bez sternika Jarosław Godek i Piotr Hojka zajęła ostatnie miejsce w biegu repasażowym i odpadła z dalszej rywalizacji

 

- Rafał Szukiel zajął 14. miejsce w szóstym wyścigu olimpijskich regat w żeglarskiej klasie Finn, a w klasyfikacji generalnej spadł z piątej na siódmą pozycję

 

- Aleksandra Klejnowska zajęła 7. miejsce, a Marieta Gotfryd była 10. w rywalizacji sztangistek w kategorii 58 kg. Zwyciężyła Chinka Chen Yanqing

 

- W trapie pierwsze złoto dla Finlandii . Amerykanka Corey Cogdell, która strzelać uczyła się w lasach Alaski, zdobyła brąz po dogrywce

 

- Krzysztof Bieryt zajmuje 14. miejsce na półmetku kwalifikacji w C1 w rywalizacji slalomistów kajakowych

 

- Julia Michalska zajęła drugie miejsce w swoim wyścigu ćwierćfinałowym i awansowała do półfinału rywalizacji wioślarskich jedynek podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie

 

- Po sześciu wyścigach regat w klasie 49er polacy Marcin Czajkowski i Krzysztof Kierkowski mają 63 pkt i są sklasyfikowani na 16. pozycji

 

- W pierwszym wyścigu olimpijskich regat w klasie 470 polska załoga Patryk Piasecki i Kacper Ziemiński zajęła 20. miejsce

 

- Polska osada wioślarska ósemek zajęła drugie miejsce w swoim wyścigu eliminacyjnym w igrzyskach olimpijskich w Pekinie i będzie musiała wystąpić w repasażach.

12:41 Relacja powered by Zagininy na Igrzyskach DZiennikarz Tenisowy. W tie breaku jest 5:4. Rywalka w ogóle się nie myli. Radwańska popsuła prosty forhand i rywalka ma setbola.

12:43 Ale udało się obronić - rywalka popełnia dwa błędy i uderza w aut. Jest 6:6. Rywalka uderza w siatkę. Radwańska ma meczbola i serwuje!

12:44 Radwańska wygrała!!! Rywalka znów uderza w siatkę i Radwańska wygrywa 6:1, 7:6.

12:55 W czasie, kiedy my molestowaliśmy siedzącego na korcie Zaginionego na Igrzyskach Dziennikarza Tenisowego Paulina Barzycka na 200 m stylem dowolnym w swoim wyścigu eliminacyjnym zajęła piąte miejsce i nie awansowała do półfinału. Czyli w Wodnej Kostce bez zmian.

13:02 Federica Pellegrini z czasem 1:55.45 właśnie pobiłą rekord świata na 200m stylem dowolnym. Paulina Barzycka nie pobiła nawet własnego rekordu życiowego.

13:05 Jeszcze o Radwańskiej - jej kolejną rywalką będzie Francesca Schiavone.

13:10 Strona techniczna naszej relacji powered by Zaginiony na Igrzyskach Dziennikarz Tenisowy wzbudziła zainteresowanie. szczypiorni:

 

Co Wy koncowke tego seta ogladacie za pomoca rozmowy przez telefon?

 

Poprawna odpowiedź, choć może trudno w to uwierzyć, brzmi: dokładnie tak. Dzięki temu mogliśmy napisać jak wyglądała końcówca tie-breaka.

13:17 Czekamy na Korzeniowskiego, który może być pierwszym Polakiem, który awansuje do finałów. Życzymy mu tego z całego serca, choć oznacza to dla nas relację o 4.00 rano.

 

Teraz już wiemy - to wszystko przez Amerykanów. Pływanie bije rekordy oglądalności w NBC.

13:22 Korzeniowski startuje!

13:24 W połowie dystansu Korzeniowski prowadzi.

13:26 Korzeniowski drugi z czasem 1:55.21. Przed ostatnim nawrotem wyprzedził go Laszlo Cseh. Teraz czekamy na dwa pozostałe wyścigi.

13:28 Szybkie zerknięcie w tabelę - Korzeniowski ma jak na razie drugi czas, więc półfinał ma raczej pewny.

13:34 Mamy wreszcie dobrą wiadomość! Korzeniowski oficjalnie w półfinale (wtorek, 5.01) z piątym czasem. W ostatnim biegu Michael Phelps sieknął sobie rekord olimpijski - 1:53.70.

13:38 Sytuacja na chwilę się uspokoiła, więc mamy dla Was kolejne spostrzeżenia naszego korespondenta.

Wejście na zawody nie wymaga przejścia przez niewiadomo ile procedur bezpieczeństwa. Zwykle jest to po prostu przejście przez bramkę, prześwietlenie bagażu i ewentualnie bycie potraktowanym ręcznym wykrywaczem jakichś niebezpieczeństw. Jeśli ktoś chciałby na zawody wnieść jakąś zakazaną flagę, to nie byłoby z tym problemu - ja wniosłem nawet komputer, czyli urządzenie, które na lotniskach jest sprawdzane dużo dokładniej, a okazji żeby wnieść jakieś coś flagowego mi nie brakowało. Co więcej - ochrona na samych zawodach jest już tak luźna (choć nie wątpię, że 90% jej nie widzę), że z ewentualnie przyniesioną flagą dałbym radę wskoczyć nawet na miejsce zawodników. Nikt by tego nie zauważył - zwinęliby mnie w 10 sekund, a opóźnienie w relacji telewizyjnej wynosi co najmniej 20 sekund. Zresztą - skoro jest tak łatwo, to czemu na razie jedyny protest kibiców na zawodach miał miejsce na jeździectwie w Hong Kongu?

14:00 Sprawdzamy jakie emocje czekają nas w najbliższym czasie. Wychodzi, że możemy w całości skupić się na meczu Złotek z gospodyniami.

 

Szczegółowa relacja spotkania Polska - Chiny tutaj . Zapraszamy!

14:07 Wracając jeszcze na chwilę do meczu Radwańskiej, którego nikt nie pokazywał. Jak przedstawia się dalsza droga do ćwierćfinału naszej pierwszej rakiety, przeczytacie tu .

 

Tymczasem jakieś 15 minut temu wygraną Agnieszki obwieścił widzom TVP Maciej Kurzajewski. Niezły timing.

14:25 Świetna gra Polek w pierwszym secie! Pokonaliśmy w nim Chinki 25:22 Zapraszamy po raz kolejny do naszej relacji z tego wydarzenia . Już za chwilę druga część meczu.

14:52 Chińska gościnność, chińską gościnnością, a mistrzostwo olimpijskie, mistrzostwem olimpijskim i zobowiązuje - Chinki wzięły się do roboty i zmiotły Polki 25:15. Więcej we wciąż pełnej nadziei relacji Z Czuba .

 

Nagle poczuliśmy coś jakby zapach kubańskich cygar. Miejmy nadzieję, że to nie zwiastuje powtórki z sobotniego meczu.

15:19 W trzecim secie złote medalistki z Aten ponownie pokonały nasze siatkarki 25:20. 2-1 w setach. Relacja bezpośrednia trwa (choć z pewnymi problemami technicznymi).

15:25 Z cyklu ''Polacy, którzy na igrzyskach nie zawodzą'': czekamy niecierpliwie na występ finałowy Leszka Blanika, a jego trener drży - ''Skoki Blanika są szalenie niebezpieczne'' .

 

My jednak w wierzymy w moc smarowania konia miodem i o występy Polaka jesteśmy spokojni.

 

Aha, i z tym ''cyklem'' to chyba przesadziliśmy. W każdym razie kontynuacji nie będzie. Przynajmniej nie dziś.

15:30 Katarzyna Baranowska w półfinale! Skupiliśmy się na siatkówce i umknęła nam informacja, że Polka z czasem 2:12.47 zajęła 9. miejsce w eliminacjach na 200 m st. zmiennym.

 

Walka o finał zacznie się jutro o 13.36.

 

Chyba trzeba pomyśleć o reaktywacji zamkniętego przed chwilą cyklu.

15:46 Polki prowadziły już 22:20, ale po raz kolejny nie dały rady Chinkom i przegrały 22:25. To już druga porażka 1-3, niby z klasowymi przeciwniczkami, ale szkoda.

15:56 W międzyczasie zakończył się turniej kobiet we florecie.

 

Złoto: Valentina Vezzali (Włochy)

 

Srebro: Nam Hyunhee (Korea)

 

Brąz: Margherita Granbassi (Włochy)

 

Jak sobie przypomnimy, że dla tego konkursu zrywaliśmy się tak rano, czujemy się jak Włosi.

16:10 Sportowcy dopiero zaczęli zmagania na arenach sportowych Pekinu, władze chińskie natomiast kontynuują zmagania z wywrotowcami - jak nazywają walczących o poszanowanie praw człowieka. W naszym cyklu powstałym we współpracy z Amnesty International, a poświęconym prawom człowieka w Chinach dziś odcinek trzeci - sumienność .

 

16:15 Marco Bonitta nie pomaga drużynie już w drugim meczu z rzędu! - Przemysław Iwańczyk komentuje na blogu porażkę Złotek z Chinkami.

16:22 Właśnie zobaczyliśmy, jak Azerbejdżan zdobywa złoty medal. Elnur Mammadli w finale judo (do 73 kg) poradził sobie z rywalem w 13 sekund! Coś niesamowitego!

16:45 Dziś już nic wielkiego nie powinno się wydarzyć. Powtórka finału kobiecego floretu nas nie kręci, skoro nie ma w nim Polki, odpuścimy sobie też mecz kobiecej siatkówki Japonia - Wenezuela i mecz koszykarek Austrialia - Brazylia. Żeby jednak nie kończyć w smutnych nastrojach po porażce Złotek - anegdotka od korespondenta:

Na placu Tiananmen żołnierzy i policjantów są dziesiątki tysięcy. Przechadzam się spokojnie, aż tu nagle wzdłuż tłumu maszeruje równym krokiem kolumna mężczyzn. Raz, dwa, raz, dwa. Tylko trzy ostatnie rzędy to żołnierze w mundurach, większość z nich jest ubrana po cywilnemu. Kto to? - pytam. Żołnierze - odpowiadają Chińczycy. Także ci bez mudnurów? - dopytuję. Tak - odpowiadają - ci tutaj pracują incognito.

Dziękujemy bardzo i zapraszamy na jutro.