Poligon: Kobieta łagodzi obyczaje

Co prawda to właśnie z powodu kobiety zaczęła się wojna trojańska, ale na stadionach obecność kobiet ma działanie raczej uspokajające i wywołujące pozytywne emocje. Bluzgi z trybun jakoś rzadziej padają, i w przerwie kibic ławek nie demoluje, bo z podziwem kontempluje ''tak piękne okoliczności przyrody''. Piłkarze także biegają żwawiej, gdy zamiast niedogolonego kibica z ''Fajrantem'' w ustach, dopinguje ich piękne polskie dziewczę.

Zresztą wszyscy grywaliśmy w piłkę i pamiętamy, jak obecność koleżanek wpływała na szybkość, drybling i zdolności strzeleckie. Kto strzelił swoją najpiękniejszą bramkę właśnie dzięki świadomości, że kobieta patrzy - ręka do góry.

No właśnie.

Kluby doceniają obecność kobiet na trybunach - niemal każdy oferuje im tańsze wejściówki; zazwyczaj jest to połowa ceny biletu normalnego. Górnik Zabrze bilety dla kobiet wycenił na 10 złotych, podobnie Lechia Gdańsk i Legia Warszawa. Śląsk Wrocław zhardział po awansie i żąda od kobiet 20 złotych, a GKS Bełchatów - pamiętny nędzy, którą grywał w poprzednim sezonie - kusi płeć piękną ceną 5 złotych za bilet. Na całość - być może z powodu mizernej frekwencji - poszła Cracovia: zaoferowała paniom bilety za symboliczną złotówkę. Jak można się było przekonać na meczu z Szachtiorem Soligorsk - zadziałało. To znaczy, zadziałało połowicznie: kobiet na trybunach było bardzo dużo, ale za to piłkarze okazali się odporni na ten rodzaj dopingu i wtopili 1:2.

Jeszcze dalej poszło Zagłębie Lubin, które nie dość, że sprzedawało paniom bilety za złotówkę, to jeszcze oferowało im karnet na całą rundę w oszałamiającej cenie złotych polskich siedmiu.

Sektory rodzinne to kolejny pomysł na przyciągnięcie kobiet, także tych obarczonych potomstwem. Takie sektory ma większość klubów, a niektóre oferują nawet specjalne karnety rodzinne (w takim pakiecie bilet dla pań jest jeszcze tańszy. Na Legii - 5 zł). Bardzo perspektywiczne działanie - taka ''oswojona Matka-Polka'' z pewnością będzie łagodniejsza w przyszłości i może kilka karier piłkarskich nie zostanie przerwanych okrzykiem ''Janeeeek! Do domu na obiad, ale już!''. Kto wie - może to nawet mama wymusi na tacie zgodę na zapisanie syna do klubowej szkółki?

Kiedy kobieta przyjdzie już na stadion, należy ją docenić, zatrzymać, a przy okazji wzbudzać zazdrość konkurencji. Pewnie dlatego niektóre kluby zdecydowały się na wybory Miss Kibiców. Niedawno zakończyły się wybory Miss Lechii Gdańsk , wciąż trwają głosowania na stronach Górnika Zabrze i Lecha Poznań . Kibice na swoich forach urządzają podobne konkursy, ale tu ryzyko jest zbyt duże. Niechby się któryś pod własnym nickiem pochlebnie wypowiedział nie o własnej bogdance, a o ''tej małpie w czerwonym i myślisz może, że ja nie czytam tego foruum, coooo?!''... Dlatego częściej spotyka się na kibicowskich stronach niekonkursowe galerie w rodzaju warszawskich ''Legionistek'' .

Jeszcze jeden krok w kierunku łagodzenia obyczajów i antagonizmów klubowych. Mogą sobie niektórzy tego czy innego klubu nie znosić ''aż do gardeł naszych'', ale galerie oglądali z uśmiechem na twarzy i do samego końca, co?

Dobra, dobra... możecie próbować się wypierać.

Andrzej Kałwa

Poligon to rubryka Z czuba.pl w której Andrzej Kałwa pisze o polskiej ligowej rzeczywistości, która jaka jest - każdy widzi, a niektórzy nawet sądzą, że ją rozumieją