O kandydaturze Laty na prezesa Gmoch wypowiedział się w wywiadzie dla dziennika ''Polska''.
Również nie jesteśmy zachwyceni tą kandydaturą, ale rozwiązanie proponowane przez Gmocha również nas nie powala. Podobnie, jak jej uzasadnienie.
Przy okazji Jacek Gmoch, który jest jednym z wielkich nieobecnych turnieju, ujawnił, co takiego robi, kiedy nie komentuje meczów i nie macha zawzięcie zaczarowanym ołówkiem do analizy.
Nie będziemy ukrywać, że zazdrościmy, bo sami bardzo chętnie zostalibyśmy bogami. Wprawdzie przy rozbudowanym panteonie w Grecji zapewne łatwiej zostać bogiem, niż gdzie indziej, ale tak czy inaczej - szacunek.
Czytaj też:
Poznaj przyszłego prezesa: The Best of Grzegorz Lato
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!