Pierwsza piątka tygodnia NBA wg Z Czuba

Jaki koszykarz pozbawił ludzi na całym świecie 100 milinów dolarów? Który z graczy będzie się śnił po nocach niemieckim nastolatkom? Czy dojdzie do rewanżu za największa bójkę w historii NBA? Odpowiedzi na te i inne pytanie znajdziecie w kolejnym odcinku naszego podsumowania tygodnia w lidze, w której finały Celtics-Lakers zdarzają się. Znowu.

OBROŃCY

SASHA VUJACIC (Los Angeles Lakers). Gdyby przeprowadzić badanie, czyje figurki voo-doo miały w zeszłym tygodniu największe wzięcie, oraz jaka grupa ludzi była ich największym nabywcą, odpowiedzi brzmiałyby: Sasha Vujacic i ludzie obstawiający zakłady sportowe. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest tak akcja z ostatnich sekund piątego meczu Lakers-Spurs:

Nie chodzi o to, że rzucanie w sytuacji gdy przeciwnicy już odpuścili krycie, a twoi koledzy zaczęli świętowanie zwycięstwa to idiotyzm (choć to też), ale o to, że ośmiopunktowe zwycięstwo Lakers osiągnięte dzięki tej bezsensownej trójce sprawiło, że obstawiający na całym świecie stracili około 100 milionów dolarów. Jak do tego doszło, można przeczytać tutaj , o niewyjaśnionej śmierci Vujacicia i rozważaniach na temat znaczenia kuponu z STSu wciśniętego mu do gardła, przeczytacie zapewne niebawem.

SKRZYDŁOWI

DIRK NOWITZKI (Dallas Mavericks). Jeśli ktoś z Was ma do dziś koszmary związane z lekcjami matematyki, radzimy ominąć poniższy akapit. Podczas egzaminu do szkoły średniej w Niemczech, uczniowie mieli do rozwiązania następujące zadanie (tych, którzy miewają wciąż matematyczne koszmary a nie przestali czytać, ostrzegamy przed odruchami wymiotnymi):

Niemiecki koszykarz Dirk Nowitzki gra dla Dallas Mavericks w amerykańskiej lidze zawodowej NBA. W sezonie 2006/2007, trafiał rzuty osobiste ze skutecznością 90.4%. Oblicz prawdopodobieństwo, że:

1. Trafi dokładnie 8 razy na 10 prób;

2. Trafi maksymalnie 8 rzutów na 10 prób;

3. Trafi co najwyżej 4 rzuty pod rząd;

Prawdopodobieństwo, że uda się nam rozwiązać powyższe zadanie równa się zero. Może Wam się uda. Skacz, licz i wygraj.

ROBERT HORRY (San Antonio Spurs). W szalone liczby postanowił zabawić się też Robert Horry. Po tym jak San Antonio odpadło z play-off, blisko 38-letni skrzydłowy rozważa zakończenie kariery.

Chcę grać, 80% mnie chce grać i jestem pewny, że jak tylko wrócę do sali gimnastycznej i zobaczę ludzi kozłujących piłkę, zmieni się to w 100%. Będę musiał poczekać i zobaczyć co się stanie

Po czym dodaje:

Myślę, że jeśli zostanę, wciąż będę lepszy od wielu zawodników. Może nie jestem tak szybki jak większość z nich, ale jestem prawdopodobnie sprytniejszy niż 98% ligi.

Liczbom Horry'ego przeciwstawimy nasze: 19%, 22%, 66%. To skuteczność Big Shot Boba w tegorocznych play-offs, odpowiednio: z pola, za 3 i z osobistych, która dała mu średnią 1,5 punkta na mecz. Jeśli Horry wróci do gry, będzie oficjalnie kolejną koszykarską wersją Budki Suflera.

RON ARTEST (Sacramento Kings). Matematyka to nauka bardzo logiczna i poukładana, dlatego dla chcących od niej uciec nie ma lepszego azylu niż głowa Rona Artesta. Co porabia nie do końca zrównoważony zawodnik Sacramento? Bawi się w dziennikarza. Przeprowadził całkiem fajny wywiad z Kobe Bryantem, a teraz ogłosił, że chciałby spotkać się i porozmawiać z Johnem Greenem - niesławnego kibica Detroit, który w 2004 rzucił w grającego wtedy w Pacers Artesta piwem. Green podobno wstępnie zgodził się na wywiad. Przypomnijmy, że ostatnie spotkanie obydwu panów skończyło się tak:

Nie możemy się doczekać rewanżu.

CENTER

GREG ODEN (Portland Trail Blazers). Jutro pierwszy mecz finałów NBA. Nie możemy się zdecydować czyje zwycięstwo obstawiamy, ale zgodzimy się z prognozą Grega Odena:

To dwie drużyny z bogatą historią. Nie potrafię przewidzieć kto wygra, ale powiem, że drużyna, która zdobędzie więcej punktów, ma naprawdę dużą szansę.

SŁOWO TYGODNIA: Nurek. Donosiliśmy jakiś czas temu, że NBA zdecydowało się wytoczyć wojnę nurkom . Przy tej okazji zastanawialiśmy się kto jest największym "floperem" w lidze i kogo można oskarżyć o spopularyzowanie kiepskiego aktorstwa. I choć uważa się, że winą należy obarczyć Vlade Divaca, poniższy film udowadnia, że problem istniał już w latach 70.

 

Mike Riordan is a flopper!

 

by ob33