Angielskie nałogi: pączki, alkohol, telefony

1. 100 kilogramów nadwagi ma Tottenham. Tak wynika z wyliczeń Marcosa Alvareza, nowego trenera odpowiedzialnego za przygotowanie fizyczne. - Kiedy pierwszy raz przyjechałem do klubowej stołówki, czegoś takiego w życiu nie widziałem. Ciastka, pączki, cukierki i batoniki. Wszystko musieliśmy zmienić - opowiada Alvarez. To kolejny etap hiszpańskiej rewolucji. Tydzień temu dietetyk Antonio Escribano zabronił piłkarzom tostów i picia soków, zastąpił je owocami i wodą mineralną. - Chcemy, by drużyna straciła na wadze 50 kilogramów. Z resztą masy będzie trudniej, bo nie możemy dopuścić, by ucierpiała siła zawodników - tłumaczy Alvarez. Nieoficjalnie wiadomo, że najwięcej do zrzucenia ma bramkarz Paul Robinson.

A co z wyeliminowaniem z diety piłkarzy alkoholu? Trener Juande Ramos nie planuje biegać na treningu z alkomatem ani wprowadzać abstynencji, piłkarze usłyszeli jednak, żeby ograniczyć spożycie. - Kiedy zaczną wygrywać, może pomyślą: ci faceci mają rację? - rozmarzył się asystent trenera Gustavo Poyet.

2. O diecie w Manchesterze nie słychać, ale trener Alex Ferguson ma inne zmartwienie. Ukarał Cristiano Ronaldo 8 tys. funtów grzywny za wysyłanie SMS-ów w trakcie treningu. Zasady są takie, że nie można używać telefonów w klubowym autobusie i w czasie treningu. Kara za złamanie przepisu to 2 tys. funtów. A Ronaldo został przyłapany cztery razy. Nie wiadomo, z kim korespondował, ale kary zbytnio nie odczuje. Niedługo ma podpisać kontrakt wart 140 tys. funtów tygodniowo.

3. Czy w przyszłości krezusem będzie sześcioletni dziś Archie Oates. Nazywany, a jakże, "małym Rooneyem", od kilku miesięcy raz w tygodniu trenuje w Chelsea. Drużyna ze Stamford Bridge stoczyła o niego bój z Tottenhamem, Arsenalem, Watfordem i Queens Park Rangers. Interesuje go tylko piłka. Kiedy nie gra, ogląda mecze. Jego idolem jest Rooney. - Jest nawet trochę do niego podobny - mówi mama genialnego dzieciaka. Kibice twierdzą, że Archie nie jest aż taki brzydki, a z oceną jego talentu wolą poczekać z 10 lat.

Postaw u buka: Jeśli Newcastle zajmie w tym sezonie miejsce w pierwszej szóstce, za funta dostaniemy 67. Jeśli w pierwszej czwórce 151. Obstawiający naprawdę muszą wierzyć, że Kevin Keegan jest mesjaszem. Newcastle jest 13. w tabeli, do szóstego miejsca traci 16 punktów.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.