Jaja na bekonie: Najdroższy piłkarz w historii

1. W 1997 r. Arsene Wenger zapłacił za 18-letniego Nicolasa Anelkę PSG 500 tys. funtów. Dwa lata później Francuz odszedł do Realu Madryt za 22,3 mln funtów. Po roku był znów w PSG za 20 mln funtów. Z Paryża wypożyczono go do Liverpoolu za 2 mln funtów, a potem sprzedano do Manchesteru City za 12 mln. Po trzech latach kupiło go Fenerbahce za 7 mln funtów. W 2006 r. Anelka wrócił na Wyspy, do Boltonu za 8 mln. W piątek 15 mln dało za niego Chelsea.

W sumie na Francuza wydano ok. 87 mln funtów (115 mln euro), co czyni go najdroższym piłkarzem wszech czasów. I pomyśleć, że to piłkarz, który zdobył ledwie jedno mistrzostwo (z Arsenalem) i raz wygrał Ligę Mistrzów (z Realem). Trzy razy nie zmieścił się w kadrze Francuzów na mistrzostwa świata. Więcej szczęścia ma do mistrzostw Europy. Wygrał ten turniej w 2000 r., ale był tylko rezerwowym, prawdopodobnie pojedzie też do Austrii i Szwajcarii.

2. 5 Nemanjów Vidiców albo 3,5 Cristianów Ronaldów mógłby sprowadzić Manchester United, gdyby nie długi właściciela klubu - Malcolma Glazera. Trzy lata temu Amerykanin wziął kredyt na kupno klubu, który teraz jest spłacany z klubowej kasy. W poprzednim roku było to aż 42 mln funtów. Czy ktoś na Old Trafford się tym przejmuje? Oczywiście, że nie, bo i tak roczny obrót wyniósł 245 mln funtów. Większy ma tylko Real Madryt. W dodatku na całym świecie jest już 139 mln kibiców MU. To efekt stale wzrastającej liczby fanów w Korei Południowej. - Globalizacja i nowe technologie poszerzają rynek, o który walczymy - mówi dyrektor MU David Gill. Mniej zachwyceni są fani z Manchesteru. Z powodu transmisji telewizyjnych tylko cztery mecze z 22 w tym sezonie zostały rozegrane w sobotę o 15 - tradycyjnej godzinie rozgrywania meczów w Anglii. Ale godziny dyktuje dziś telewizja. - Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka - odpowiada Gill. Gdzie będzie MU za dziesięć lat? Na to pytanie dyrektor klubu nie potrafił odpowiedzieć. The "Times" twierdzi, że do tego czasu zmieni się tylko wiek Aleksa Fergusona. Szkot będzie miał wówczas 75 lat.

3. Na rewolucję zapowiada się za to w Arsenalu. Trener Arsene Wenger zszokował, gdy zapowiedział, że chce mieć wkład w sukcesy angielskiej reprezentacji. Francuz od lat jest krytykowany za małą liczbę zawodników z Wysp w zespole, w tej chwili jedynym, który może liczyć na grę, jest Theo Walcott. Dotąd Wenger odpowiadał, że u niego grają najlepsi piłkarze, bez względu na narodowość. - Wiem, jak ważna dla Anglików jest reprezentacja. Jeśli także dzięki mnie zacznie odnosić sukcesy, będę bardzo zadowolony - powiedział Wenger. Na początek do Arsenalu ma trafić Luke Freeman z Gilingham. 15-letni napastnik niedawno zadebiutował w pierwszym zespole. - Mam też w szkółce dwóch angielskich 14-latków. Technicznie już potrafią wszystko. To najlepsza grupa młodych piłkarzy, jaką widziałem - powiedział Wenger.

Postaw u buka : Jeśli nowym trenerem Newcastle zostanie Luis van Gaal, za funta dostaniemy 67. Za Bernda Schustera - 51, a Gordona Strachana - 34. Faworytem jest Mark Hughes (3,5).

Cytat tygodnia: "Najgorsze jest to, że jak powiem mamie: strzeliłem gola, to ona mi nie uwierzy" - Gary Doherty z Norwich po meczu z Bury. 27-letni obrońca ostatni raz trafił do siatki ponad dwa lata temu.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.