Wszyscy Stirlitze polskiej piłki

Za nami losowanie Euro 2008, ale postanowiliśmy powrócić jeszcze na chwilę do losowania eliminacji MŚ 2010. Choć kraje z którymi przyjdzie nam rywalizować nie są wcale odległe, a już na pewno nie egzotyczne piłkarsko, to polscy zawodnicy bardzo rzadko w ostatnich latach decydowali się na grę w lidze czeskiej, słowackiej, słoweńskiej czy irlandzkiej z północy. W dodatku ci, którzy tam już są/byli nie wybierali klubów w których znacząco można podnieść poziom rzemiosła piłkarskiego. Nasz wniosek? To są nasi piłkarscy szpiedzy!

To nie jest tak, że my naszych Stirlitzów dekonspirujemy - po prostu uprzedzamy fakty, bo gdy będą zbliżać się mecze z danym rywalem i tak każda gazeta zamieści z nimi wywiad.

Najwięcej (choć i tak mało) mamy swoich ludzi w Czechach. Poza tym, który jest dość znanym ligowcem i przede wszystkim Bratem Swojego Brata , to pozostałe nazwiska na kolana nie rzucają.

 

Grunt, że mamy informacje z największych ośrodków piłkarskich - Pragi, Ostrawy i Ołomuńca. W tym ostatnim mieście gra obecnie Dawid Banaczek. Jego bilans w tym sezonie to 4 (wszystkie niepełne) mecze - ma więc sporo czasu na robienie notatek i dokonywanie obserwacji...

Obok Czech leży Słowacja. Mamy tam obecnie 3 przedstawicieli, grających w II-ligowym HFC Humenne, ale za to jakich! To bracia Pyrka: Daniel, Mateusz oraz Michał. Daniel i Mateusz to bliźniacy, co doskonale przyczyniło się do wyprowadzenia w pole próbujących wyśledzić naszych szpiegów służb. Nie udało nam się znaleźć zdjęcia braci Pyrka, mamy tylko zdjęcie Braci Be, z którymi nie wiedzieć czemu nam się oni kojarzą.

Słowacja niektórym się myli ze Słowenią, przejdźmy więc do naszych rodaków w tym kraju. Przez przypadek czy nie, trafiło tam w ostatnich latach dwóch, (jak rozumiemy celowo) mało rozpoznawalnych graczy. W sezonie 2002/2003 w III-ligowym Svätze Kniz występował niejaki Konrad Dębogórski. Google nie wyrzucają w wynikach piłkarza o takim nazwisku, co świetnie świadczy o zakonspirowaniu agenta Konrada. Z kolei obecnie grający w NK Drava Ptuj (wcześniej w Nadnarwiance Pułtusk) Mariusz Soska jest podporą swojej drużyny i w porównaniu do wcześniej wymienionych, mógł z bliska (czyli z boiska) przyjrzeć się słoweńskiej piłce.

I trzech naszych ludzi w Irlandii Północnej:

Tomasz Grzegorczyk w poprzednim sezonie był podstawowym zawodnikiem Larne FC (22 mecze - 4 gole)

Łukasz Adamczyk jest w kadrze Glentoran FC

A najdłużej na placówce przebywa nasz agent z Ełku - Sławomir Kleczkowski, od sezonu 2004/05 w Portstewart FC.

Na koniec, nasz ulubiony dowcip o Stirlitzu, wzorze dla naszych dzielnych szpiegów:

Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:

- Kto to był?

- Stirlitz, radziecki szpieg.

- Czemu go nie aresztujesz?

- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.