Dyskretny urok sterydów

Używanie niedozwolonych "dopalaczy" stało się niestety elementem współczesnego sportu, stąd kolejne dopingowe afery nikogo już tak naprawdę nie dziwią. Najnowszą "ofiarą" testów antydopingowych jest brazylijska pływaczka Rebeca Gusmao. I patrząc na to jak wyglądała kiedyś, a jak wygląda teraz, dziwimy się, że jakiekolwiek testy były potrzebne aby udowodnić jej stosowanie dopingu, skoro jego skutki widać gołym okiem. Podobno także z kosmosu.

Rebeca Gusmao kiedyś:

Rebeca Gusmao jeszcze niedawno:

Prawda, że widać różnicę?

W poniedziałek FINA (Międzynarodowa Federacja Pływacka) zawiesiła brazylijską pływaczkę, po tym, jak wyniki testu przeprowadzonego 13 lipca dały rezultat pozytywny na obecność testosteronu. 23-letnia Gusmao w tegorocznych Igrzyskach Panamerykańskich zdobyła 4 medale (2 złote, 1 srebrny i 1 brązowy), co nie było trudne skoro startowała wśród kobiet, mimo iż wygląda obecnie jak kawał chłopa. Usunięto już ją z reprezentacji Brazylii na zawody Pucharu Świata, które odbędą się w najbliższy weekend w Rosji. Póki co nie sprecyzowano jeszcze jaki będzie ostateczny wymiar kary, nie wiadomo także, czy będzie mogła zatrzymać wywalczone niedawno medale.

Brazylijka (przynajmniej na pierwszy rzut oka) poszła w ślady legendarnych pływaczek z NRD, które były tak nakoksowane, że wcale byśmy się nie zdziwili gdyby sikały na stojąco. Nie jej wygląd jest jednak najbardziej niepokojący, tylko zdrowie - we wrześniu straciła przytomność podczas zawodów w Brazylii, zrzucając to na karb przemęczenia oraz astmy.

Nie będziemy jednak moralizować. Gusmao jest już dużą dziewczyną i sama zdecyduje co robić dalej ze swoją karierą i przede wszystkim życiem. My nie zamierzamy jej upominać, bo jak zauważa blog "Steroid Nation" - pływaczka wygląda nieco jak Hulk, a ostatnia rzecz jakiej byśmy chcieli, to rozzłościć Hulka.