Cieszynka poniżej pasa

Była 67 minuta ostatniego meczu 12 kolejki Premier League pomiędzy Manchesterem City a Sunderlandem, gdy padł jedyny gol w meczu. Stephen Ireland z MC płaskim wolejem pokonał bramkarza rywali, po czym z radości zdjął spodenki.

Miesiąc temu pisaliśmy o karze nałożonej na Kolumbijczyka Leidera Preciado - zawodnik Santa Fe strzelił swoją setną bramkę dla tej drużyny i cieszył się z niej trzymając za genitalia. Prawie tak "jajcarski" numer udał się wczoraj Stephenowi Irelandowi, który swoją drogą, urasta do jednej z topowych gwiazd naszego serwisu. Pisaliśmy już w przeszłości o jego trzech martwych babciach i o jego prawdziwym i mniej prawdziwym owłosieniu . Wczorajszą bramkę 21-letniego Irlandczyka i jej konsekwencje możecie zobaczyć tutaj:

Trener Manchesteru City, Sven Goran Eriksson, był bardzo szczęśliwy z odniesionego zwycięstwa i bardzo chwalił postawę Irelanda. Czy widział cieszynkę swojego zawodnika? Owszem, widział. "Stephen strzelił ładnego gola i na tym chciałbym zakończyć ten temat. Być może FA (angielska Federacja Piłkarska) będzie przyglądała się temu, co zrobił po golu, ale mam nadzieje, że tak się nie stanie".

My również mamy nadzieję, że zwariowanemu Irlandczykowi się upiecze. Piłka nożna jest grą zespołową, ale cały piłkarski biznes kręci się wokół gwiazd, którym czasem trzeba pozwolić na ekstrawagancję. Stephen Ireland niewątpliwie ma zadatki na gwiazdę sportowych tabloidów, a my już zacieramy ręce.