Uwaga na fruwające korki

Wbrew ostatnim obiegowym opiniom, piłka nożna nie została zdominowana przez "nurków" i "aktorów". Od czasu do czasu zdarzają się faule, w których strona poszkodowana naprawdę nieźle oberwała. Ostatni przykład pochodzi z ligi rosyjskiej.

W derbach Moskwy pomiędzy Spartakiem a FC Moskwa, jeden z zawodników postanowił wykorzystać swoje zdolności kick-bokserskie. Nie udało mu się odebrać piłki, ale prawie udało mu się skrócić przeciwnika o głowę.

Gdybyśmy sporządzili listę "Czas i miejsca, w których nie chcielibyśmy się znaleźć", to pozycja "Być Andreiem Ivanovem w 16 minucie meczu na stadionie Łużniki", znajdowała by się zdecydowanie w czubie zestawienia. Kilka innych sytuacji, których chcielibyśmy uniknąć, prezentuje poniższa kompilacja: