Czarne kwiaty, białe korzenie: Brodny sport - reaktywacja

To nie będzie zwyczajny felieton. To będzie też coś więcej niż "zapchajdziura", powstała w wyniku braku świeżych pomysłów. To będzie tekst od fanów "Z Czuba.pl" dla fanów "Z Czuba.pl". A przy okazji, znów z brodą w tle.

Tydzień temu poprosiliśmy wszystkich zarośniętych zczubaków o nadsyłanie brodatych zdjęć sportowych. Odzew był bardzo pozytywny. Nie potrafiliśmy wybrać tego jednego, jedynego ujęcia, dlatego postanowiliśmy pokazać więcej i oddać tym samym hołd wszystkim czytelnikom "Z Czuba.pl", do których my także się zaliczamy. Wiecie co? Ogoleni czy nie - rządzimy. (Oczywiście Ci brodaci nieco bardziej).

Bartek Skrobol

Był pierwszy. I okazał się jednym z najlepszych. Za taką brodę dalibyśmy się ostrzelać z gumowych kulek. Co prawda Bartek pisze, że to jednorazowy wybryk i na co dzień ma niewiele wspólnego ze sportami wymagającymi czegoś więcej, niż chodzenia do lodówki, ale nie wierzymy za bardzo. Wyglądasz nam Bartku na kogoś, kto zakłada kombinezon, bierze spluwę, zarzuca brodę na plecy i wychodzi do lasu na łowy. (Prawdopodobnie naszego bohatera będzie można spotkać na drugiej w tym roku edycji Turnieju Drużyn Leśnych na terenie Forestcamp w Zaborzu koło Częstochowy)

Lubomir Lubas

Lubomir opatrzył swoją fotkę następującą notą: Ostatnie metry Maratonu Warszawskiego w 2006 r. Brodacz (ja) odpiera atak nie-brodacza. Śmiertalna walka o 603 miejsce . Myślimy, że brodacz odparł skutecznie atak gładkiej twarzy. A potem zatańczył na jego grobie. (Wszystkich zainteresowanych stanięciem w szranki z Lubomirem na ulicach Stolicy, zapraszamy 23 września na kolejny Maraton Warszawski . W końcu to jedna z niewielu konkurencji, podczas której można zapuścić brodę. Polecamy).

Borys Harasimowicz

Kiedy dostaliśmy e-maila od Borysa, wiedzieliśmy, że przelewki się skończyły. Mieliśmy przed sobą chłopa na schwał, co to i drwa narąbie i wody przyniesie, i zaliczy przyłożenie dla drużyny futbolu amerykańskiego, Silesia Miners. Najbliższy mecz grają 30 czerwca z Pomorze Seahawks, najprawdopodobniej w Rudzie Śląskiej, na stadionie Pogoni. Zapraszamy wszystkich do kibicowania naszemu człowiekowi w tak egzotycznej lidze . Pamiętajcie - nr 67.

GuTT

Tajemniczy czytelnik "Z Czuba.pl" pisze: załączam zdjęcia zwycięzcy Świątecznego Maratonu Mikołajów Top less . Jak przystało na człowieka dalekiej północy, nasz zczubowy Mikołaj nosi dostojną brodę. Od tradycyjnego Dziadka Mroza różni się tylko tym, że worek w kominie umieszcza rzutem z dystansu, a prezenty lądują pod choinką po plasowanej centrze. No i on jest nagi. Najbliższy świąteczny Maraton Mikołajów Topless odbędzie się... hmm, pewnie jakoś w grudniu. Na pewno będzie można zobaczyć GuTTa. Choć my chyba widzieliśmy już dosyć (fotek było więcej).

Szymon Wójcikowski

Oto typowa scenka z życia brodacza czytującego inny serwis sportowy: gołymi rękami powyrywał z korzeniami kilkadziesiąt drzew, po czym wraca do domu skacząc przez płotki. I to wszystko nie zdejmując kapci. Szymona można czasem spotkać na warszawskich imprezach poetyckich , a próbkę jego talentu możecie poznać już teraz. Oto fragment jego poematu, traktujący o szczególnie nam umiłowanej dyscyplinie:

Boże Ciało, a może Dzień Matki

 

na pewno imieniny Filipa, Pauliny

13.46

 

ładna pogoda, wyszedłem na

 

boisko blisko lotniska

pac, pac, kapie kropla piłki

 

pac, pac, cap, pac rzut brzdęk - obręcz

 

szu skoku chwyt - w garści obie, przyciągam piłkę ku sobie

 

a kosz za mną, odciągam rękę z piłką w tył, prawa noga w przód

 

90 stopni - hakiem rzut

 

a siatka jak kot pogłaskany się przeciąga

jeszcze raz

 

pac pac krok krok i wsad

 

załomotało coś w amortyzatorze

 

wygiął się kosz - mój Boże!

Spiro&Kostrzu

Zgodnie z obietnicą, bratamy się z wami do utraty tchu. Fotograf uchwycił nas podczas zawodów w jedzeniu pasztecików, kategoria: dwójki bez sternika. Później jeden z nas brodę zgolił i do tej pory nie odzyskał dawnej formy. To wszystko się dzieje, to wszystko ma sens, więc bądźmy razem, z brodą, bądź bez brody. Wielkie dzięki i pozdro!

****************************

Teksty "Czarne kwiaty, białe korzenie" spółki spiro&kostrzu we wtorki i soboty w serwisie, a więcej w tym klimacie na sokratesljoekelsoey.blox.pl

Bonus (nie od spira i kostrza)

Bohdan Pękacki, redaktor "Z czuba.pl" relacjonuje ważne wydarzenie sportowe i opowiada czytelnikom kawały z brodą.