Dyskretny urok czajnika

Nie wiedzieć czemu mistrzostwa świata męźczyzn w curlingu mijają bez echa. Błąd - przecież to idealny sport dla kobiet (do oglądania)! Drogie Panie, koniecznie zainteresujcie się tą najbardziej niedocenianą dyscypliną świata.

Żeńska część Z Czuba przyznaje, że zarywa ostatnio noce, bezpowrotnie tracąc urodę, aby z zapartym tchem śledzić mistrzostwa czajników. Co za widoki! Jakie emocje! Takiej ilości prawdziwych mężczyzn w jednym miejscu nie oglądano od czasów bitwy pod Grunwaldem.

Oglądając rozgrywki możecie się naogladać do woli przedstawicieli gatunku: "idealny mężczyzna XXI wieku", czyli czegoś, o czym wszystkie czytałyśmy w kolorowych czasopismach, ale żadna z nas nie widziała na oczy: faceta twardego i miękkiego jednocześnie. Curling (zwany czasem "szachami na lodzie") wymaga połączenia subtelnych ruchów Barysznikowa , z perfekcyjną koordynacją oka i ręki oraz wysokim ilorazem inteligencji. W tym sporcie nie chodzi o proste, za przeproszeniem, puknięcie kamieniem o kamień. Trzeba wziąć pod uwagę to co mówi intuicja, skomplikowane relacje przestrzenne między kamieniami, temperaturę lodu, wreszcie chytre posunięcia przeciwnika.

I nie wspomnimy o tym, że w czasie szorowania lodu zawodnicy sympatycznie wypinają do kamery swoje rewersy: bo to byłoby płytkie. Choć, jak mawiał Garfield proste przyjemności są najlepsze (Andreas Kapp z Niemiec zagrywa, obserwują Craig Savill i Brent Laing):

Powstrzymamy się także (choć z trudem) od komentarzy na temat urody drużyny Niemców, choć już dla nich samych można się przykleić do telewizora poświęcając dwie randki oraz imprezę firmową (Zestaw Andreasów z Niemiec: Kapp i Lang).

Ciepłej uwadze polecamy także Francuzów i Norwegów (Zestaw Thomasów: z lewej Francuz Dufour na tle drużyny kanadyjskiej, z prawej Ulsrud z Norwegii).

Pomyślcie za to, jak silnym trzeba być mężczyzną, na dodatek pewnym swojej męskości na trylion procent, żeby dobrowolnie pokazywać się w telewizji ze szczotką do mycia podłóg w jednej ręce, a z czajnikiem w drugiej.

Godzinami można oglądać jak oni niesamowicie ze sobą współpracują. Żadnych gwiazdorskich zagrywek (w stylu: "Nie będę szczotkował, bo jeszcze TWÓJ ruch będzie lepszy od mojego"), które czasami zdarzają się u piłkarzy. Curlingowcy pracują, jak jeden organizm, oraz...werble... porozumiewają się... oklaski. Umiejętność komunikacji oraz wspólnego rozwiązywania problemów u faceta jest nie do przecenienia. Wielu takich znacie?

Najlepsze na koniec: w curlingu drużyna, która nie widzi szans na wygraną czy remis, może przerwać mecz przed czasem. Przyznają: "Dobra, chłopaki! Nie grajmy dalej, bo jesteśmy od was gorsi". Co więcej - sportowe zachowania i etykieta są równie ważne jak sama gra. Ten kto ostentacyjnie cieszy się z błędu przeciwnika jest ostatnim burakiem (Francuzi: Thomas Dufour i Raphael Matieu - awwww...).

Jeden kamień do gry waży 20 kilo. Pomyślcie tylko, jak to wyrabia mięśnie.

Mistrzostwa Świata mężczyzn w Edmonton można śledzić na Eurosporcie (mecz o trzecie miejsce w sobotę o 20:45, finał w niedzielę o tej samej porze)

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.