Polska - Kostaryka na żywo. Trzecie zwycięstwo to był obowiązek siatkarek wobec tych, którym udało się zwlec z łóżek

Polska - Kostaryka na mistrzostwach świata. Czy myśmy już kiedyś takiego meczu nie relacjonowali? W każdym razie jak mówi Polsat Sport - Kostaryka to takie małe państwo między Nikaraguą, a Panamą. My chcieliśmy zwycięstwa i je dostaliśmy.

Kadra Polek na MŚ

Terminarz grupy A

Polska : Katarzyna Skowrońska, Anna Podolec, Joanna Mirek, Sylwia Pycia, Katarzyna Skorupa, Milena Rosner, Mariola Zenik (libero) oraz Maria Likotras, Kamila Frątczak, Paulina Maj

Kostaryka: Pinnock, Cope, Ramirez, Moore, A. Willis, V. Willis, Alfaro (libero)

 

9:12 Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Najtrudniejsze przed Polkami. My dziękujemy, zapraszamy na jutro.

Sobota, siódma rano - Polska - Tawjan. Zaletą tej relacji będzie to, że spędzimy ją zapewne w bardzo kameralnym gronie.

9:08 Katarzyna Skowrońska o drugim secie: "Bo my Polki już takie jesteśmy...".

Cóż.

9:07 Koniec. Mecz bez większej historii. Przydarzył się jakiś taki dziwny set, ale poza nim nie było wątpliwości, kto jest lepszy.

9:05 Jeśli Polki coś ugrają na tych mistrzostwach do dzięki Maszy Liktoras. To trzeci mecz w którym ta zawodniczka gra dobrze, równo i skutecznie.

9:03 Tak się zastanawiamy czy jeśli w męskich dyscyplinach przyznaje się tytuł "Man of The Match" to w kobiecych "Woman of the Match"?

9:02 Robi się bezdyskusyjnie. Krótka Kasi Skowrońskiej potężna jak upadek świętych.

Nie możemy się przyzwyczaić do jej podwójnego nazwiska.

8:58 16:8. Wygląda na to, że wszystko się dobrze skończy. Jednak na Japonię i Tajwan z taką grą lepiej się nie wybierać.

Skąd się wziął ten drugi set?

8:57 Na tych mistrzostwach polskie ataki z drugiej linii mają skuteczność bliską 100%. Tylko czemu tak rzadko.

Punkt dla Polek po tym jak jedna z Kostarykanek wrzuciła drugą na siatkę. Przewaga rośnie.

8:54 Zaskakująca przerwa dla Kostaryki pomogła. Przewaga stopniała.

8:53 Jak można takim ładnym mistrzostwom przypisać taką STRASZNĄ MASKOTKĘ?

8:51 Polki pierwsze odskakują na więcej niż punkt. Momenty w których trener Kostaryki bierze czasy i robi zmiany są bardzo zaskakujące. Tym razem przerwa przy stanie 7:4.

8:49 Wyrównany początek, ale punkty obu drużynom zapewniają Polki.

Pomyślcie, że na Kostaryce jest teraz 1:50 w nocy i oni wszyscy smacznie śpią. Chyba, że na Kostaryce też mają "Z czuba"

8:48 Jeśli początek seta ma rozstrzygnąć o jego losach to będzie remis.

8:47 Na początek komedia pomyłek i punkt dla Kostaryki.

8:46 Forum "Będę obstawał przy zdaniu, ze Polki dostosowują się formą do umiejętności każdego rywala. Wiąże się to z tym, ze zostaną mistrzyniami świata po emocjonującym pięciosetowym meczu. Podejrzewam jednak, ze do zera nie wygrałyby one nawet z reprezentacja "Z czuba" ;-)"

No, jeśli im związać sznurówki...

8:42 23:10. W sumie to jakby Polki przegrały tego seta to byłoby bardzo z czuba i godne podziwu, jak wszystko co się wiąże z ułańską fantazją.

Ale nie. 25:11 po kolejnym asie.

Jaki drugi set?

8:40 Znowu as, tym razem Bełcik. Rzeź w trzecim secie.

Przepraszamy, że w siatkarskich relacjach nie dajemy "Z teki redakcyjnego statystyka', ale statystyk śpi.

8:39 Blok już działa jak powinien. Dwa kolejne punkty zdobyte w ten sposób.

8:38 Nie jesteśmy najwolniej podającą wynik relacją z tego meczu. Za nami jest oficjalna strona FIVB.

8:37 No, o tyle o ile. As Marii Liktoras w dziewiąty metr i 16:7. Nie można tak było w drugim secie?

8:35 Mało było w drugim secie czystych punktów. Takich, hm... bezdyskusyjnych. Teraz też nie ma ich dużo, ale są.

8:33 Oba poprzednie sety rozstrzygnęły się w pierwszych piłkach Jeśli teraz będzie tak samo - to będzie dobrze.

Ale powinniśmy to po prostu wygrać, a nie zaklinać rzeczywistość.

8:30 To tylko chwilowe problemy. Dwa bloki Polek i 8:3. Czy w ogóle był jakiś drugi set? Bo jeśli tak, to grały tam jakieś podróbki "Złotek".

"Pirytki".

A teraz tłumaczymy dowcip z pirytem . Trzeba się wczytać, ale liczymy na Was i Waszą wiedzę ogólną.

EDIT: No i słusznie, że liczyliśmy. Oto sprostowanie od czytelnika:

"Cześć, chciałem się odnieść do żartu z "Pirytkami". Otóż o ile pamiętam z dzieciństwa, kiedy pasjonowałem się minerałami (mam po dziś dzień kolekcję agatów o całkiem dużej wartości sentymentalnej), złotem głupców nazywano chalkopiryt. Tak więc uważam, że można użyć nazwy "Chalkopirytki". Pirytki kojarzą się z frytki, a frytki zabijają skoczność przez kalorie, więc coś jest na rzeczy, ale wszelki piryt, z jakim się spotkałem w życiu miał kolor zbliżony do srebra. A chyba nie chodzi nam o deprecjonowanie osiągnięć Złotek, które Sreberkami nie są."

8:29 Pozostaje oczywiście pytanie co to jest norma, ale wygląda na to, że wszystko wraca do normy. Wreszcie coś się dzieje w bloku.

Choć właśnie się zepsuło.

8:27 Polki też już wiedzą, że mecz się sam nie wygra. Zaczęły ostro, porządnie, jak na mistrzynie Europu przystało. 4:1.

Niezależnie od tego ile ta drużyna z mistrzostwami Europy ma wspólnego.

8:25 Po pierwszym secie wydawało się, że mecz się skończy szybko. Drugi był jednak niezwykle zaskakujący - Polki przegrały go w pierwszych piłkach, straty z początku seta nie dało się odrobić.

8:22 W Polsacie Sport zamienili Kostarykanki na Koreanki. Nie zmienia to faktu, że Kostaryka właśnie wygrała pierwszego seta na turnieju.

8:19 Kostaryka gra spokojnie i spokojnie ciągnie seta do końca. Punkt po punkcie.

8:17 Paulina Maj za Milenę Rosner. Wczoraj krytykowaliśmy, dziś nie będziemy. Ostatni moment, żeby w tym secie coś jeszcze ugrać.

Są dwa punkty dla Polek, oba po zagrywkach - jednej zepsutej i jednej udanej.

8:15 Komentatorzy Polsatu albo nie znają innej akcji siatkarskiej niż "przesunięta podwójna krótka", albo nie chcę się podzielić.

W polskiej drużynie nie ma czegoś takiego jak blok.

8:14 Po przerwie Kostarykanki wbijają kolejne gwoździe w parkiet. W polskiej drużynie nie działa dobrze absolutnie nic - od przyjęcia aż do zdrowego rozsądku.

8:11 Atak z drugiej linii i już tylko dwa punkty. Czas najwyższy, bo takie wymiany nas doprowadzą do końca seta i wszystkim będzie łyso.

Znowu cztery. Przyjęcie jak w drużynie podwórkowej.

8:08 Już pięć punktów. No, cztery po ataku po bloku Frątczak. Wciąż dużo, wciąż nie mogą się Polki pozbierać.

8:07 Polski blok w drugim secie na zero. Do tego błąd w przyjęciu Rosner i strata rośnie.

8:06 Po przerwie coś się zaczyna dziać - ale do odrobienia strat jeszcze trochę brakuje.

Znowu dwa punkty Kostarykanek. Katarzyna Skorupa już na ławce, Bełcik na boisku.

8:04 Kostarykanki zaczęły grać w ataku - w pierwszym secie czegoś takiego nie zauważyliśmy. Polki na razie na stojąco, bez tak zwanego zęba.

8:01 No już, już. Daliśmy rywalkom kilka punktów, starczy.

Dwa bloki Polek

8:00 Mecze same się nie wygrywają. 4:1 dla Kostaryki, trener Kłos prosi o czas.

7:58 Sądząc po pierwszej piłce drugiego seta Polki w dobrych humorach. Dużo niedokładności, dużo wymian, na stojąco. W końcu blok Joanny Mirek.

Po chwili pierwsze prowadzenie Kostaryki i na boisku Maria Likotras.

7:56 W przerwie tego niezwykle pasjonującego spotkania zdjęcia z Kostaryki , mapa Kostaryki i sosy z Kostaryki .

7:53 Osiem piłek setowych - w pierwszej aut po bloku, w drugiej blok Annu Podolec. Set do 17.

7:52 Najbardziej chce się grać Kasi Skowrońskiej - ona walczy o pierwszą szóstkę i jak najwięcej grania w meczach z poważnymi przeciwnikami.

7:50 Set na razie bez większych przygód. Bezpieczna przewaga, dużo błędów rywalek.

7:48 Teraz dwa kolejne punkty dla Kostaryki zdobyła siatka.

7:46 16:9. Dla Kostaryki co najmniej 4 punkty zdobyły Polki. Zapowiada się szybki mecz.

7:44 Polki grają bardzo spokojnie i kolejne ataki trafiają w pole przeciwniczek. Katarzyna Skorupa już dwa razy kiwała z drugiej piłki.

7:41 Straciliśmy kontakt z komentatorami. Mamy nadzieję, że nie idą tu do nas.

Fajnie się ogląda, bo słychać jak dziewczyny na boisku krzyczą. Znacznie ciekawiej niż taki na przykład Marek Saganowski.

Słychać "Halo, halo".

7:40 Na razie Kostaryka wygląda na słabszą od Kenii. Czas na stronę o kostarykańskich bananach . Banany - (Musa cavendishii). Długie, zakrzywione, tropikalne owoce w żółtej skórze. Wyrastają w kiściach i mają biały miąższ. Gdy są niedojrzałe, mają kolor zielony, żółte są gotowe do jedzenia

7:38 W drużynie Kostaryki już dwie zmiany. Rozgrywająca już na ławce.

7:36 Obawiamy się, że możemy w sobie nie wyzwolić pokładów emocji - 5:2 dla Polski, na razie swobodne prowadzenie Polek.

7:35 W pierwszej szóstce Katarzyna Skorupa na rozegraniu i Katarzyna Skowrońska-Dolata na skrzydle. Pierwsza piłka dla Polek właśnie po ich akcji.

7:30 Według oficjalnych informacji mecz zacznie się za pięć minut. Mogło być ponad pół godziny więcej snu!

7:25 Milena Rosner - galeria.

7:23 Oglądamy polskie siatkarki w telewizji na zakupach. Super ciekawe. My proponujemy galerię Izabeli Bełcik , naszej ulubionej siatkarki.

7:20 Miss Kostaryki . Jak widać wciąż czekamy na mecz, oglądając Krzysztofa Wanio.

7:13 Reklama mistrzostw świata w Japonii. Dramat:

.

Jak reklamy z Billem Murray'em w "Między słowami"...

Aaaa, wspomnieliśmy o Billu Murray'u w "Między słowami"!!!! Tylko nie to!!!

7:10 Tajwanki wygrały. W TV padły słowa "kolejna niespodzianka". Przy jakiej liczbie niespodzianek przestaną one być niespodziewane. Nam wygląda to tak, że mecz z Tajwanem będzie trudniejszy niż z Japonią.

7:05 W oczekiwaniu na mecz przypomnijmy ostatni wielki triumf Polski nad Kostaryką . To były czasy...

7:01 Oglądamy mecz Korei z Tajwanem (5:9 w tie-breaku) i jest nam smutno. Co się stało z Azjatkami biegającymi w kółko po boisku po każdym punkcie?

6:56 Wiesław Czaja, komentujący w Polsacie Sport (mistrz świata, ponad 220 występów w reprezentacji!) daje radę. Tylko to nieubłagana logika...

- Tak się ułożyło, że każdy następny mecz jest trudniejszy. Najpierw Kenia, potem silniejsza Korea, teraz Kostaryka... Wprawdzie Kostaryka jest słabsza od Korei, ale z Koreą już wygraliśmy,

- Tajwan potwierdza formę. W spotkaniu z nimi to rywalki będą faworytem, ale my wszyscy mamy nadzieję, że nie.

6:50 Korea - Tajwan 1:2 i 24:24. Tajwanki miały dwie piłki meczowe.

2:2. To chyba oznacza, że na mecz Polek jeszcze trochę poczekamy.

6:45 Witamy. Spadły na nas gromy po meczu z Koreą Południową. Że Polki wcale nie świetne, że czepiamy się Pauliny Maj i że nie znamy się na siatkówce.

Póki "Złotka" wygrywają jest to cena, którą jesteśmy gotowi zapłacić.

Dziś nie walczymy z używaniem słowa "Złotka", bo to i tak walka z wiatrakami.