Polska - Finlandia. Nieudany powrót Łowcy.

Dziś mieliśmy poznać odpowiedzi na dwa pytania - czy Frankowski wróci? I czy "Z czuba" będzie jak dawniej? Krótko mówiąc - kto pierwszy przełamie niemoc? I poznaliśmy.

Polska - Finlandia 1:3 - relacja klasyczna "Z czuba" - Inny serwis sportowy

POST SCRIPTUM: Tomasz Iwan w TVP: Mam dość oglądania przegranych meczów.

Panie Tomaszu, mistrzu futbolu! A ileśmy z panem w składzie oglądali meczów zwycięskich, a ile przegranych? Proszę się sekundkę zastanowić przed kolejną taką wypowiedzią. A TVP prosimy o jakiś inny klucz przy zapraszaniu gości.

Choć nie wierzymy w poprawę, bo Szaranowicz właśnie namawiał, żeby po takim meczu sięgnąć po Finlandię.

22:30: Lody czekoladowe, lody czekoladowe, lody czekoladowe. Dziękujemy. W środę zrelacjonujemy dla Was mecz z Serbią. Dobranoc.

22:28: Fotoedytorka przeprasza za brak zdjęć kibicek. Zawiódł sprzęt.

22:27: Rafał Patyra: Dlaczego zagraliśmy słabo:

Michał Żewłakow: Zagraliśmy tak, jak nam Finowie pozwolili.

Rafeł Patyra: Nie pozwolili.

Michał Żewłakow: Zgadza się.

Rafał Patyra miał gustowną różową koszulę, a także równie gustowny i równie różowy krawat.

22:25: Rozwiązanie zagadki: Nokia. Jakbyście nie wiedzieli.

22:24: Koniec. Mecz zakończył się sukcesem, bo się skończył.

22:22: Szpakowski poucza Beenhakkera. Wspaniałe zakończenie wspaniałego meczu.

22:21: GOOOOL!!! Garguła! Jakoś nie jest nam weselej.

22:19: Serbia - Azerbejdżan 1:0 (0:0). Nikola Zigic (72).

22:18: Porozmawiajmy o czymś przyjemnym. Na przykład o lodach czekoladowych. Lody czekoladowe są bardzo dobre. Trudno nie lubić lodów czekoladowych. Lody czekoladowe są zimne i są z czekolady.

Lody czekoladowe.

Lody czekoladowe.

Lody czekoladowe.

22:15: 0:3. Znowu sami sobie strzeliliśmy.

22:13: A Janas to ogląda i się śmieje. Pod nosem.

A na poważnie, to już w środę możemy mieć z głowy Mistrzostwa Europy. A wtedy już nic nas nie obroni przed Stefanem Majewskim.

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!

22:10: Szpakowski podsumowuje. Nas boli głowa i przypalona ręka. Co za dzień, co za dzień.

Jak on chciał to obronić bez DudekDance? Co on, chory?

22:06: Nie było DudekDance. Dlaczego nie było DudekDance!?

22:06: Czerwona kartka dla Głowackiego, KARNY DLA FINÓW i... 0:2.

22:05: Z okazji zejścia Frankowskiego jeden z nas właśnie przypalił drugiego papierosem. To koniec "Z czuba".

22:02: Frankowski schodzi kulejąc. Powrót Łowcy prawie jak Powrót Jedi.

22:00: Smolarek miał superszansę, ale wywracając się strzelił w bramkarza. Ech...

21:55: Serbia już prowadzi z Azerbejdżanem. Będziemy na dole tabeli. Z Azerbejdżanem.

21:55: Jeśli tak ma wyglądać powrót Łowcy, to my dziękujemy bardzo.

21:54: Zwykle, gdy puszczamy sobie tę piosenkę, to wchodzimy w stan tak zwanej zawieszki. Dlatego teraz jej sobie nie puszczamy. DLA DOBRA RELACJI.

21:52: Najsłynniejsza ostatnio fińska piosenka . Właściwie to "Wielki por" jakoś kojarzy nam się z polską piłką.

Oto tekst:

Jatsutsappari titkarilallan titkaritillan titstandullaa dipidapidallaa ruppatirupiran kurikankukka jakilikankuu, härtsätsää jaripidabidilla baritsdandillan dillandoo abarippattaa parippariibadibidibidi stendellandoo, jabarillasdilla deijadoo dabadabadabadabadaba duuajavuu risdan dillan stillan dobadakadagadagaduuduudejadoo

21:48: Fotoedytorka chodzi dumna jak paw, bo Mielcarski też powiedział, że jesteśmy źle ustawieni.

Dziewczyno! Jeśli dla Ciebie ten pan jest autorytetem, no to sorry.

21:46: ALE WSTYD! Właściwie sami sobie strzeliliśmy tę bramkę, Litmanen tylko wykończył akcję. POLSKA - FINLANDIA 0:1.

21:44: Pepegi. Piękne słowo.

Pamięta ktoś żabę w pepeagch?

21:43: Jeszcze jedna reklama tej firmy, co nam nie płaci. Z Marią Szarapową. Maria Szarapowa mogłaby reklamować nawet pepegi.

Dziękujemy internaucie.

21:41: Mielcarski: Jesteśmy zbyt czytelni.

To prawie tak jak "Z czuba". Tylko, że my jesteśmy niezbyt czytani.

21:40: Szpakowski: Już nie ma optymizmu na twarzy Beenhakkera.

Minutę wcześniej mówił, że owszem, jest.

21:39: Całą przerwę wszyscy mówili (Beenhakker w szatni pewnie też): trzeba coś zmienić, trzeba coś zmienić, trzeba coś zmienić. Początek drugiej połowy i Bąk zaczyna od długiego podania do Frankowskiego w lesie drągali w obronie Finlandii.

Jakoś nie jesteśmy zaskoczeni.

21:36: Wchodzi Jeleń. Irek Jeleń. Zeszli Szymkowiak (słusznie) i Błaszczykowski (jeszcze bardziej słusznie)

21:35: Mistrzowie świata - Włosi remisują z Litwą 1:1! A w 21 przegrywali 0:1! W 29. wyrównał Inzaghi. Godzina meczu w Serbii i ciągle bezbramkowy remis

21:34: Nie płacą nam za to, ale w sumie to by mogli... Jesteśmy niezależni, w związku z czym opłaty powinny być większe.

21:32: Wchodzi Smolarek. Ebi Smolarek.

21:31: Poszperacie tu , to znajdziecie tę reklamę sprzed chwili. Nie, nie płacą nam za to.

21:27: Łaaaaaaaaaaa.... Ale świetna reklama Nike w TVP. Zbieramy szczęki z podłogi.

Hasło: Trochę mniej bólu.

21:25: Tomek Iwan przy tablicy z magicznym ołówkiem. Amator... "Proszę tutaj o puszczenie, proszę tutaj o zatrzymanie".

Gmoch mógłby mu udzielać korepetycji.

21:23: Szymkowiak już nie ma sił. Pamiętamy taki mecz, w którym Szymkowiak po pierwszej połowie nie miał sił. Przeciwnik nazywał się Valerenga, a potem Szymkowiak strzelał karnego. To jest tak zwany zły prognostyk.

21:21: Z Forum wzięte: "Łowczy - w średniowiecznej Polsce urzędnik królewski zajmujący się organizacją łowów monarchy.

W późniejszym okresie urząd ten stał się honorowym, a więc nie pociągającym za sobą żadnych obowiązków. No, szczególnie ten akapit jest niepokojący...(definicja z wikipedii...)"

Fakt.

21:19: Krzynówek w TVP: Bądźmy cierpliwi...

Jacek - my już kilkanaście lat to oglądamy. Jesteśmy cierpliwi, naprawdę.

21:17: Ten niezwykle atrakcyjny mecz (musimy w to wierzyć, musimy w to wierzyć, musimy w to...) ma właśnie przerwę.

21:16: Mecz nagle zrobił się troszkę ciekawszy. Niestety, sędzia nie chce się bawić i przedłużył połowę tylko o minutę.

21:13: Finowie mieli tak zwaną setkę. Nie wygląda to dobrze. Jest 44. minuta.

21:12: Sensacja! Azerowie grają dla nas! Do przerwy remisują z Serbią 0:0 I to na wyjeździe (dla Azerów na wyjeździe). Rozjuszą ich i bracia Słowianie zrobią nam krzywdę w środę.

21:10: Fotoedytorka: A dlaczego Frankowski ma takie wory pod oczami? Odpowiedź po piątym golu Polaków.

21:08: Jakby to kogoś interesowało - wszystkie mecze reprezentacji Finlandii w historii . Nie jest to dużo ciekawsze od meczu, ale nie jest też jakoś dramatycznie mniej ciekawe.

21:07: Polacy już nie mają przewagi. Przed chwilą mało nie straciliśmy gola. Większość polskich obrońców w tym czasie była na grzybach.

21:06: Austria - Kostaryka 1:2 do przerwy. Beenhakker już szykuje zmiany. W co ten biedny, starszy pan się wpakował...

21:05: Nazwać ten mecz ciekawym, to nazwać "Z czuba" trzynastozgłoskowcem.

21:01: Franek, strzel coś! Ludzie chcą wiedzieć, co to za firma!

21:00: Zagadka - co to za firma: Założona w roku 1865 jako fabryka masy papierniczej, następnie zajmowała się produkcją kabli i galanterii gumowej.

Odpowiedź po pierwszym golu dla Polski. Tak więc możliwe, że dopiero w środę. Albo w październiku (siódmego gramy z Kazachstanem)

20:57: Jeśli to podanie Fina do Dudka można nazwać strzałem, to mamy drugi celny strzał w meczu.

20:55: Żuraw wszedł jak przecinak z głębi pola, strzelił... i mamy pierwszy celny strzał meczu.

20:54: Mecz jest dość szybki, ale nie dość ciekawy. Na razie jeszcze nie było ani jednego celnego strzału. A i niecelnych nie ma za dużo.

20:51: A wiecie, że miss Finlandii jest obecnie w Warszawie?

Urodziła się i wychowała w Nousiainen - małym miasteczku w pobliżu Turku, gdzie znają się ogromne obszary lasów. Ciągle uczy się w szkole średniej i jeszcze nie podjęła decyzji odnośnie swojej przyszłości. Jej hobby i zainteresowania to: przędzenie, ćwiczenia fizyczne, jogging, aerobik i słuchanie muzyki tanecznej i pop. Jej ulubioną potrawą jest lasagne.

Nazywa się zdecydowanie po fińsku: Jenniina Elva Kristiina Tuokko.

20:50: Polacy mają przewagę. Wprawdzie niewiele z tego wynika, ale zawsze przyjemnie coś takiego napisać.

20:48: "Z Czuba" uczy liczenia po fińsku

 

20:47: Fotoedytorka: Oni są chyba źle ustawieni...

Ech, te kobiety.

20:45: Głowacki już się połamał. A to ci dopiero...

20:44: Pierwszy strzał Frankowskiego! Drżyjcie, synowie ziemi finlandzkiej! (w tym fińskiej)

20:43: To dopiero 13. minuta, a Polacy już próbują grać w piłkę. Brawa dla Beenhakkera!

20:42: Bąk już dwukrotnie podawał do Finów, ale się nie połapali.

20:41: Błaszczykowski - "słuszna decyzja, ale..." - z ostrego kąta nad bramką.

20:40: Ucz sie fińskiego razem ze "Z Czuba"

20:38: W 18 minucie Austria przegrywa z Kostaryką 0:1. Z tą sama Kostaryką, którą Bartosz Bosacki pokonał 2:1

20:37: Wasilewski biega i nie trzyma się za spodenki. Ostatnio miał z tym problemy . A reprezentację ubiera ta sama firma, co Lecha Poznań...

20:34: Polacy wprawdzie byli już chyba przy piłce, ale przegapiliśmy ten moment. A jest już 5 minuta.

20:33: Dla wszystkich fanów Darka Szpakowskiego , człowieka ze stali.

20:32: Mamy już dobrą wiadomość! Mili nie ma nawet na ławce rezerwowych! Tego Mili, co "mężczyzną jest na boisku i w związku ze swoją narzeczoną."

20:30: Do boju, do boju!!!

20:28: Szpakowski już podsumował mecz. Tak trzymać!

20:25: Polska to wyjątkowy kraj. Mamy stadion w Kielcach, ale mecz rozgrywamy w Bydgoszczy, na którym żeby zobaczyć piłkarza, trzeba przynieść ze sobą lornetkę. Ale jest za to orkiestra wojskowa.

Gratulujemy.

20:22: Fiński symbol seksu na imię ma Janina. Hm. Na nazwisko zaś Frostell, jest piosenkarką, modelką i wygląda tak .

A tak wygląda fiński brukowiec , skoro już mowa o piosenkarkach, modelkach i symbolach seksu.

20:17: Żona Kimiego Raikkonena - Jenni Dahlman , miss Skandynawii 2001 - w końcu to "Z czuba", nie?

20:15: Wikipedia zalicza Finlandię do Skandynawii w szerokim znaczeniu. Nie, żeby wiki była ostateczną wyrocznią, ale jako przyczynek do dyskusji może być. Więcej na ten temat na forum pod relacją.

Byle byście nie zaczęli znowu się kłócić o Finów i Finlandczyków. "Z czuba" stawia na tych drugich.

20:12: W 2004 r. Litmanen zajął 44 miejsce w plebiscycie stacji YLE na największego Fina w historii. Wśród sportowców był piąty. Dziewięć razy był wybierany piłkarzem roku. W 1995 r. zajął trzecie miejsce w plebiscycie "France Football"

20:08: W czerwcu po meczu jego Malmoe Jari Litmenen doznał kontuzji, która przeszła do historii skandynawskiego futbolu. Po jednym z meczów dyrektor Malmoe otwierał w szatni butelkę z oranżadą. Nie miał otwieracza, więc użył metalowego pudełka do tytoniu. Kapsel odskoczył i trafił Litmanena w oko. Początkowo lekarze twierdzili, że piłkarz już zawsze będzie miał problemy ze wzrokiem. Fin utrzymuje, że oko jest już prawie wyleczone, choć ciągle ma kłopoty z ostrością wzroku. W poniedziałek Litmanen wrócił na boisko po wyleczeniu innej kontuzji - kostki. - Chciałbym, żeby wystąpił, choć w części meczu z Polską. To kluczowy gracz naszej drużyny - powiedział selekcjoner Finlandii Roy Hodgson.

20:03: Worst music video EVER z Finlandii.

To prawda. Zdecydowanie.

20:00: Pół godziny do meczu. ON DZIŚ BĘDZIE BOHATEREM

19:57: Fiński wkład w konkurs Eurowizji. Minęło już trochę czasu, a nam wciąż nie mija fascynacja tymi kostiumami...

19:55: Anglia skończyła już mecz z Andorą (5:0). "Z czuba" piłkarzem meczu wybiera Paula Robinsona, który ani razu nie dotknął piłki.

19:53: Supergigant przed meczem prezentuje naprawdę wzruszający film.

19:51: Ten lekko łysiejący już pan będzie dziś straszył Jerzego Dudka.

19:48: Ostatni raz Anglia wygrała 5:0 w meczu z Jamajką przed MŚ, by potem zanudzać kibiców do bólu, aż do ćwierćfinału turnieju.

19:43: Potwarzą dla polskich kibiców był też pan przebrany za kuraka (mającego przypominać orła) na GE Money Bank Warsaw Open 2006 .

19:39: SKANDAL!!! W sklepie flagsonline.it flaga Polski kosztuje 11 euro, flaga Finlandii 19 euro, a Kraju Saamów (który większość z Was zna jako Laponię) aż 68 euro! To potwarz dla polskich kibiców!

19:36: Fińskie stroje narodowe

19:35: Czy ktoś ma adres strony zwolenników strzelenia wreszcie przez Franka jakiejś bramki? Jakikolwiek adres jakiejkolwiek bramki?

19:33: Strona zwolenników powołania Franka do reprezentacji polski na mistrzostwa świata wciąż działa...

19:31: TOMEK, STRZEL WRESZCIE JAKĄŚ BRAMKĘ!

19:30: Tomek lubi surfować po internecie, najczęściej sa to serwisy sportowe!

Mecz z FC Barcelona traktuje jako swój najlepszy występ w karierze!

Wolny czas spędza najczęściej z rodzina!

Klub marzeń Franka to Real Madryt!

Za pierwsze zarobione pieniądze kupił sobie drogie buty!

Marzenia prywatne Tomka to zdrowie i szczęscie rodzinne!

19:28: Tomasz Frankowski - wychowanek Jagielloni Białystok, w tym klubie po raz pierwszy pojawił się, gdy miał 10 lat. W wieku 19 lat został wypożyczony na dwa lata do francuskiego Strasbourga, który później wykupił Tomka definitywnie. Początki w nowym klubie były bardzo dobre, zawodnik zbierał dobre recenzje, lecz później było już coraz gorzej. Procentował brak doświadczenia i młody wiek, do tego doszła jeszcze groźna kontuzja. Dlatego w lecie 1996 roku trener Arsene Wenger ściągnął piłkarza do swego klubu w Japonii. Po półrocznej orientalnej przygodzie Tomasz wrócił do Francji, gdzie najpierw grał w trzecioligowym Poitiers, a później w drugoligowym Marigues. W lecie 1998 roku do Tomka zadzwonił menedżer Wisły z propozycją gry. Frankowski od razu przyjął ofertę. Krakowscy działacze dość długo utrzymywali ten fakt w tajemnicy (w meczach sparingowych Frankowski grał z nazwiskiem Paluszek), aż do meczu z Polonią Warszawa, kiedy podczas swego debiutu zawodnik zdobył bramkę w minutę po wejściu na boisko. Już tym pierwszym kontaktem z piłką, po którym pokonał Macieja Szczęsnego, zdobył sobie sympatię kibiców Wisły. Gdy w następnej kolejce strzałem z rzutu wolnego w ostatniej minucie meczu zapewnił zwycięstwo nad Lechem, było pewne, że oto mamy nową gwiazdę. W tym sezonie "Franek" trafiał w lidze do bramki jeszcze 20 razy, co po zaciętej walce z Arturem Wichniarkiem dało mu tytuł Króla Strzelców. 28 kwietnia 1999 roku meczem z Czechami zadebiutował w reprezentacji Polski i od razu zanotował asystę. ( źródło )

19:23: Fragment Kalewali w tłumaczeniu J. Brzechwy (jest już 5:0).

Będę śpiewał pieśni przodków

 

Ukochane, zapomniane,

 

Będę śpiewał je do końca

 

I przed końcem nie przestanę,

 

Słowa dźwięczą już na ustach,

 

Już spływają do języka

 

I słowami, i dźwiękami

 

Pieśń przez zęby mi przenika.

W sumie to samo można by napisać o "Z czuba"

19:23: Kalewala (Kalevala - dosłownie Kraina Kalevy, mitycznego praprzodka wszystkich Finów) to poemat epicki składający się z pieśni ludowych (tzw. run) i legend z terenów Finlandii i Karelii, zebranych i opracowanych w XIX wieku przez Eliasa Lönnrota. Kalewala nazywana jest fińskim eposem narodowym. Przyczyniła się do budzenia świadomości narodowej i wywarła duży wpływ na współczesną kulturę i sztukę fińską.

Przekazywane w tradycji ustnej runy, należące do najstarszych zabytków twórczości ludowej, pochodzące nie tylko z terenów dzisiejszej Finlandii, ale prawdopodobnie także z innych stron i przyswojone przez Karelczyków, mieszały się i ulegały znacznym przekształceniom. Pierwsze próby ich usystematyzowania podejmowano od początku XIX wieku. W 1835 roku lekarz, folklorysta i językoznawca Elias Lönnrot opublikował zbiór pieśni o ludowym bohaterze Väinämöinenie, pod tytułem Kalevala albo Stare pieśni karelskie o dawnych czasach fińskiego ludu, zawierający 35 run. Następne wydanie, zawierające już 50 run, ukazało się w 1850 roku i zostało przez Lönnrota zharmonizowane z różnych wariantów językowych i rytmicznych, oraz uzupełnione tak, że stanowiły logiczną całość.

Poemat obejmuje okres od stworzenia świata do średniowiecza i składa się z różnych wątków, dziejących się w świecie baśniowym i realnym, opisujących życie i czyny bohaterów oraz walkę dwóch wrogich plemion o Sampo - mityczny młynek szczęścia. Niektóre rozdziały opisują zwyczaje obrzędowe oraz pieśni, czary i zaklęcia z czasów pogańskich.

 

Kalewala została przetłumaczona na kilkadziesiąt języków, zarówno wierszem jak i prozą. J.R.R. Tolkien przyznał, że była dla niego inspiracją przy pisaniu tekstów wchodzących w skład zbioru Silmarillion.

 

Pierwsze tłumaczenia fragmentów poematu na język polski powstawały już w drugiej połowie XIX wieku. Pierwszy pełny tekst w przekładzie Józefa Ozgi ukazał się w latach 60. XX wieku. (źródło: wiki)

19:21: Różne są opinie przed meczem z Finlandią. "Z czuba" jednak ostrzega - nie lekceważmy rywali! Oni niedawno mieli u siebie mistrzostwa świata w rzucie telefonem komórkowym . Tego nie wymyślili ludzie, którzy chcą sobie popykać w piłeczkę.

19:18: W meczu Anglia - Andora od pierwszej minuty goście tylko się bronią, a gospodarze tylko atakują.

19:13: Wiecie co to jest WAGs? No wiecie.

WAGs - Wives And Girlfriends. Na przykład Victoria Beckham, Coleen McLoughlin, Cheryl Tweedy, Melanie Slade...

Dla panów też są ścieżki kariery w tej branży:

CHAPs: "celebrities' husbands and partners".

HABs: "husbands and boyfriends" - dotyczy głównie różnej maści partnerów tenisistek na Wimbledonie.

19:03: Rozpoczęła się druga połowa dzisiejszej przystawki. Nazwa dnia: "Andora - dożynki". Już jest 4:0. Gdy zaczynaliśmy ten wpis, to jeszcze nie było.

18:58: Skąd się wzięła Andora?

18:53: Przez setki lat Andorę zamieszkiwali katalońscy przemytnicy. W latach 60. ubiegłego wieku 40 miast i wiosek zmieniło się w gigantyczny wolnocłowy bazar. Dzisiejsza Andora nie należy do Unii Europejskiej, bo straciłaby podatkowe przywileje, ale przyjęła euro, co ułatwia handel. Zimą widok pań w bikini i panów bez koszulek nikogo tu nie dziwi ( czytaj więcej )

18:51: Byliśmy dziś na (uwaga, długa nazwa) GE Money Bank Warsaw Open 2006 . Siatkówka plażowa skąpo odzianych kobiet jest fajna, choć cała impreza pachniała trochę festynem a la strongmeni. Na dodatek posadzili nas koło głośnika. Spotkaliśmy Olafa Lubaszenkę. Nie chciało nam się z nim gadać.

18:47: Andora w meczach o punkty (dwie ostatnie rubryki podają stan bieżący)

 

18:43: Dziś mało zdjęć, bo Fotoedytorka się spóźnia.

18:39: Wszyscy ludzie Beenhakkera:

Dudek - Wasilewski, Głowacki, Bąk, Żewłakow - Błaszczykowski, Szymkowiak, Radomski, Krzynówek - Żurawski, Frankowski

18:39: Broniący dziś bramkarz Koldo (właściwie Jesus Luis Alvarez de Eulate, właśnie puścił trzeciego gola) został wybrany najlepszym piłkarzem Andory w ostatnich 50 latach. I to mimo, że reprezentacja Andory gra oficjalne mecze od 1996 roku.

18:36: Gdybyś był Finem, Twoje dziecko miałoby na imię...

18:32: Frank Lampard oddał już prawie połowę z zaplanowanych na dziś miliona strzałów.

18:29: Bilans meczów Polska - Finlandia:

 

27 meczów - 19 zwycięstw Polaków - 6 remisów - 2 porażki. Bramki: 70-25 na korzyść Polski.

18:27: Wynik dnia: Eliminacje do Pucharu Narodów Afryki - Erytrea - Kenia 2:1 (0:0): Origi (50. samobójcza), Shimangus (68.) - Mambo (65.)

18:24: Wynika z tego, że wyczyszczenie dywanu wielkości Andory (468 kilometrów kw.) kosztowałoby 2106000001 złotych i 50 groszy (pierwsze 13 metrów kosztuje 60 PLN)

18:18: Andora - Czyszczenie dywanów . 4,50 PLN za metr kwadratowy dywanu.

18:16: Nazwa Andora wywodzi się prawdopodobnie z nawarryjskiego słowa anduriall oznaczającego kraj pokryty zaroślami; wg innych teorii jest pochodzenia baskijskiego. (źródło: wiki).

18:12: 2:0 - Steven Gerrard. McClaren nawet się nie uśmiechnął.

18:10: Uwaga pierwszy w historii "Z Czuba", który nie ma swojej kuchni narodowej. Maleńki kraj jakim jest Andora nie wykształtował odrębnej tradycji kulinarnej. Powszechne jest tam spożywanie potraw francuskich, hiszpańskich i katalońskich. Do bardziej charakterystycznych dań lokalnych należą: truites de casseroles (rodzaj omletu), trixat (prosta potrawa z ziemniaków i kapusty, spożywana niegdyś przez wieśniaków), sery (np. ormatge de tup), rostes amb mel (szynka zapiekana z miodem). Zupy (escadolles) gotowane są najczęściej na baraninie z warzywami i ziemniakami. Spożywa się duże ilości francuskiego i hiszpańskiego wina. ( źródło )

18:04: Niespodzianki nie będzie. Anglia prowadzi już 1:0. Gola wcisnął (przecież nie strzelił) Peter Crouch. Tęsknimy za RoboDance , ale raczej nie będziemy informować o wszystkich bramkach Anglii dziś, bo - uchowaj! - przez dwie godziny moglibyśmy nie pisać o czymkolwiek innym.

18:03: Andora wygrała w historii tylko jeden mecz o punkty = z Macedonią w 2004 r. Historyczny sukces oglądało 116 kibiców

18:02: Przed chwila angielscy kibice pierwszy raz od pięciu lat widzieli jak trener reprezentacji śpiewa "God Save The Queen". Sven-Goran nie śpiewał.

18:01: Na przystawkę mecz Anglia - Andoram albo debiut Steve'a McClarena w roli szkoleniowca reprezentacji w meczu o punkty. Na stadionie Old Trafford przyszło więcej kibiców, niż ludzi zamieszkujących Andorę.

18:00: Przeciwwskazania przy korzystaniu z fińskich saun:

nadciśnienie tętnicze

 

ostre i przewlekłe choroby zakaźne

 

. nosicielstwo chorób zakaźnych np. sallmonella

 

. ostre stany gorączkowe

 

. przeziębienie

 

. skłonność do krwanień

 

. niektóre choroby skóry

 

. ciąża

 

. choroby wieńcowe i układu krążenia

 

. stany psychotyczne, padaczka

 

. alkoholizm, narkomania.

Witamy w relacji "Z czuba". Dziękujemy, że jesteście z nami. Nie będziemy roztrząsać starego problemu - Finowie czy Finalndczycy.