Puchar Anglii. Pomocnik Arsenalu obraził Tottenham [WIDEO]

Kibice Arsenalu i Tottenhamu nie przepadają za sobą. W niedzielę dowiedzieliśmy się, że za lokalnymi rywalami nie przepada także Jack Wilshere.

W sobotę Arsenal zdobył Puchar Anglii pokonując w finale 4:0 Aston Villę. Z tej okazji w niedzielę piłkarze klubu świętowali z kibicami. Piłkarze przyjechali na spotkanie otwartym autobusem, otoczonym przez tysiące fanów. Świąteczną atmosferę zakłócił wybryk Wilshere'a. 23-letni pomocnik wziął mikrofon i spytał kibiców: Mam jedno pytanie, co myślimy o Tottenhamie? Na co fani odpowiedzieli "g...o". - A co myślimy o g...ie? - ciągnął piłkarz? "Tottenham" - odpowiedział mu ryk tłumu. Następnie Wilshere wraz z kibicami śpiewał jak bardzo nienawidzi Tottenhamu. Gdy pomocnik reprezentacji Anglii zaintonował kolejną przyśpiewkę, zawierającą więcej wulgaryzmów, klub przerwał transmisję z fety. Prezenter w studiu przeprosił za zachowanie piłkarzy. Nie wiadomo jeszcze czy brytyjska federacja ukarze Wilshere'a.

W Polsce ostre kary

W ekstraklasie za takie zachowanie piłkarze są surowo karani. Semir Stilić, po tym jak śpierwał, że Legia to "k...a" został zdyskwalifikowany przez Komisję Ligi na sześć meczów. Podobnie było w przypadku piłkarzy Śląska śpiewających w 2012 roku "Gdzie twoje mistrzostwo, Legio pier...a?". Łukasz Gikiewicz, Rafał Gikiewicz, Patrik Mraz, Mariusz Pawelec, Sebastian Mila i Dalibor Stevanović nie mogli wystąpić w pięciu meczach i zapłacić 20 (Mila) lub po 10 tysięcy złotych kary.

Czy Jack Wilshere powinien zostać ukarany?