Piłkarze AS Roma odreagowali mecz z CSKA w moskiewskim klubie ze striptizem

A, że takie zabawy zazwyczaj źle się kończą - przyłapali ich paparazzi i mamy mały skandal.

Jeśli wygrywany na wyjeździe mecz kończy się remisem po golu w doliczonym czasie, co mocno komplikuje twoją sytuację w grupie Ligi Mistrzów, masz prawo być sfrustrowany. Ale czy, w ramach odreagowania, pójście do klubu ze striptizem o wdzięcznej nazwie "Gold Egoist" na Placu Czerwonym w Moskwie jest aby na pewno najlepszym pomysłem?

Piłkarze AS Roma stwierdzili, że tak. To znaczy, jak tłumaczyli się później, chcieli tylko przejść się, o drugiej nad ranem, tak, z tragarzami po Moskwie, i jakoś tak wyszło, że zaszli do klubu ze striptizem. "Ale ja nawet nic nie piłem, tylko patrzyłem" - usprawiedliwiał się Danielle De Rossi. Nawet mu wierzymy, może nie wiedział, że to klub ze striptizem, skąd miał wiedzieć, może chciał tylko zajść na pączka, tudzież lornetkę z meduzą?

 

Pod klubem zebrali się oczywiście paparazzi, którzy sfotografowali piłkarzy zarówno wchodzących, jak i wychodzących z klubu. Jeden z pracowników klubu miał podobno grozić jednej z fotografek, mówiąc "Zaraz cię uderzę, nie ważne, że jesteś kobietą", ale w jej obronie miał stanąć De Rossi, prosząc jednocześnie, by paparazzi dali spokój piłkarzom, bo "mogą zniszczyć nasze rodziny". Pod wpływem próśb De Rossiego paparazzi mieli skasować co bardziej "skandaliczne" zdjęcia.

Walter Sabatini, dyrektor sportowy Romy, twierdzi, że piłkarze mieli pozwolenie od klubu na "kilka godzin wyjścia". Jak podaje Sport.ru Francesco Totti nie poszedł do klubu. Wśród wizytujących "Złotego Egoistę" mieli być, wspomniany już De Rossi i Marco Boriello.