Trener Anderlechtu się przewrócił, ale nie to jest najśmieszniejsze

Całą sytuację wygrywa mina komentująca jego wyczyn

W trzeciej kolejce belgijskiej ekstraklasy Anderlecht mierzył się z Charleroi. Wygrał 1:0, ale były albański piłkarz Besnik Hasi - obecnie trener klubu z Brukseli - i tak był wściekły. Schodząc do szatni, chciał wyładować złość na piłce. Ta zrobiła mu psikusa.

 

Slapstick slapstickiem, ale najzabawniejszy w tym wszystkim jest komentarz bohatera pierwszego planu. Mina mówiąca więcej, niż tysiąc słów.

youtube.com