Panie, w międzywojniu było to samo - odcinek 7

Zapraszamy do zapoznania się z kolejnym przeglądem przedwojennej prasy sportowej, z którego dowiecie się m.in. dlaczego piłkarze nie powinni nosić długich włosów.

- Mężczyźni lubią sport kobiecy. Dzisiaj, gdy wybitne osiągnięcia sportowe idą w parze z urodą, ląduje się zazwyczaj w jakiejś galerii Z Czuba.pl. W przeszłości takie wyniki również były ozdobą serwisów sportowych. Na uwagę zasługuje nazwa pływackiego stylu uprawianego przez pannę Buens, nomen omen.

(Express Wieczorny z roku 1925, numer 254-ty)

- W stolicy boiska powstają parami. Szkoda, że tak rzadko. Po Narodowym i Pepsi Arenie pewnie długo poczekamy na następne.

(z Przeglądu Sportowego, numer szósty z 1921 roku)

- Sportem zawodowym rządzi pieniądz. Takie skandale jak poniższy zdarzają się i dzisiaj, może tylko szyte są cieńszymi nićmi. No i deszcz naprawdę pada, gdy publiczność wbrew woli organizatorów chce oglądać mecz.

(Dziennik Poranny z 1937 roku, numer 203)

- Naukowcy też chcą odgrywać rolę na boisku. Zwariowane teorie mające podnieść poziom piłkarskich zawodów pojawiają się dziś pewnie nawet częściej. Ale chyba nie są tak zwariowane. Swoją drogą chyba właśnie mnie olśniło, dlaczego Sebastian Mila swoją dojrzałość piłkarską osiągnął w tak późnym wieku.

(Express Wieczorny z 1925 roku, numer 256-ty)

- Na boisku panoszą się święte krowy. Ten wyimek nie wymaga większego komentarza. Komentarz mógłby coś zepsuć. Czytajcie z wypiekami na twarzy.

(Ilustrowany Kuryer Codzienny z 1936 roku, numer 2)

- Mecz międzynarodowy wciąż słabo zdefiniowany. Dowcip ciężkawy, choć również trochę suchy, ale ciekawe, jaki stosunek do tego obrazka miałby Jan Tomaszewski.

(Sport Polski z 1922 roku, r. II, z. 14)

Przegląd międzywojennej prasy sportowej co tydzień na Z Czuba.pl. Jeśli lubicie wyimki ze starych gazet, zapraszamy również na blog autora, gdzie można skosztować mniej sportowych smakołyków z przedwojennej prasy - staregazety.blox.pl .

Piotr Kalata vel. Spiro