Poligon: Metoda głosowania czyli zapowiedź XXVII kolejki Ekstraklasy

Jedni grają o trofea, drudzy grają o życie, a trzeci grają o pietruszkę. Nikt nic nie wie, niczego nie można być pewnym i może ostatnie kolejki rozegrajmy przy pomocy losowania? Tu przynajmniej wiadomo, czego się trzymać i jaki będzie wynik.

Metodę glosowania wybierzemy, oczywiście, przez głosowanie. A propos wybierania - nową gwiazdą Ekstraklasy staje się sędzia Nieznany. Musi mieć niezłe układy w Kolegium Sędziów, skoro w poprzedniej kolejce został wybrany do prowadzenia jednego, a w obecnej - do prowadzenia aż dwóch meczów. Niestety, zazwyczaj ostatniej chwili coś sędziemu Nieznanemu wypada i gwizdać musi ktoś inny.

Cracovia - Widzew Łódź (piątek, godz, 18:00)

Pnaka (z lewej) w barwach WidzewaPnaka (z lewej) w barwach Widzewa Fot. Ma?gorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Przepis na polski film sensacyjny? Wziąć Tomasza Karolaka, Borysa, Szyca, Piotra Adamczyka, Jana Frycza, dodać pistolety, wybuchy, zmieszać, zareklamować, uciec z kasą. Przepis na polską komedię romantyczną? Wziąć ładną kobietę, Tomasza Karolaka, Borysa Szyca, Piotra Adamczyka, Jana Frycza, dodać jeden goły biust, trzy dowcipy z brodą i Beatę Tyszkiewicz, zamieszać, zareklamować , uciec z kasą. Przepis na ligowy mecz o utrzymanie? Wziąć sędziego Borskiego i poczekać do 90. minuty. Albo do 94. Albo do 96. Albo do której będzie trzeba. Nie reklamować, bo i tak reklamacji nikt nie uzna.

A poważniej: faworytem jest Cracovia. Jednak. Z nożem na gardle gra się skuteczniej niż na luzie.

Polonia Warszawa - Ruch Chorzów (piątek, godz. 20:30)

Pnaka (z lewej) w barwach WidzewaFot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

92 lata temu w Domu Związkowym w Bismarkhucie czterdziestu obywateli założyło klub piłkarski, któremu nazwę wymyślił Edward Supernok. W ciągu 92 lat istnienia Ruch Chorzów zdobył 14 tytułów mistrza Polski, 5 tytułów wicemistrzowskich, trzy Puchary Polski , dwa mistrzostwa Śląska oraz Puchar Dżentelmenów. Dziś walczy o kolejne mistrzostwo i kolejny tytuł mistrzowski. Walczy sam, bo ''grono wspierające'' wolało naparzankę z sąsiadami. Fajny prezent na urodziny.

Legia Warszawa - Lech Poznań (sobota, godz. 13:30)

Pnaka (z lewej) w barwach WidzewaFot. ?ukasz Ogrodowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Kuciak, oczywiście, gra, albowiem gdyż. Po pierwsze gdyż - bo Dhifallach żyje. Po drugie gdyż - bo Komisja Ligi nie chce wchodzić w kompetencje sędziego. Po trzecie gdyż - bo nie będziemy układać tabeli przy pomocy kartek. Po czwarte gdyż - bo sędzia widział całą sytuację. Było jeszcze parę innych gdyż, równie zabawnych, a może nawet jeszcze zabawniejszych. Pan trener Skorża jest wyznawcą tezy, że dobrze, kiedy liga jest ciekawsza. Przychylając się do tezy trenera, ''Poligon'' proponuje remis lub wygraną Lecha, co na pewno uatrakcyjni ostatnie kolejki sezonu. A obecność pana sędziego Małka z gwizdkiem na pewno uatrakcyjni uatrakcyjnienie.

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze (sobota, godz. 15:45)

Górnik Zabrze - Jagiellonia BiałystokGórnik Zabrze - Jagiellonia Białystok Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Wszystko przemawia za Jagiellonią. No, dobra - większość przemawia za Jagiellonią... No dobra, trochę przemawia za Jagiellonią. Własny teren, na którym Jagiellonii żre aż milo, pora rozgrywania meczu, brak kibiców gości, fakt, że poprzednio nie wyszło, więc teraz piłkarze będą się chcieli zrehabilitować... Będą, będą - spokojna głowa. Społeczeństwo w Białymstoku jest ofiarne, więc lepiej nie robić za kozła. 15 procent rezerwujemy na niespodziankę ze strony Górnika, który bywa nieobliczalny. Nie, nie wiem, czego 15 procent. Czegokolwiek.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków (sobota, godz. 18:00)

David Biton i Juraj Dancik w meczu Wisła - Podbeskidzie w 2011 rokuDavid Biton i Juraj Dancik w meczu Wisła - Podbeskidzie w 2011 roku Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Piłkarze Wisły dzielą się na tych, którzy już nie grają i na tych, którzy nie będą grać za chwilę. Pierwsi leczą kontuzję, drudzy są zagrożeni kartkami. A za tydzień, proszę, Szanownej Wycieczki - derby Krakowa i - jeśli Cracovia przegra z Widzewem - ostatnia szansa na odzyskanie panowania w Krakowie w boju, a nie symbolicznie. Trenerowi Probierzowi nie zazdroszczę dylematów - jak nie stanie, z tyłu zawsze będzie miał narzekających kibiców i wyluzowanego Kewa Jaliensa i Andraża Kirma, dla którego każdy mecz jest tylko kolejnym meczem przybliżającym do końca sezonu.

Zagłębie Lubin - GKS Bełchatów (niedziela, godz. 14:30)

David Biton i Juraj Dancik w meczu Wisła - Podbeskidzie w 2011 rokuFot. Ma3gorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl???????

Kolejne derby - tym razem derby potężnych sponsorów z rozczarowującymi rezultatami. PGE może pocieszać się grą Skry Bełchatów... wrrróć!... mogło pocieszać - ostatnie dwa mecze nie wypadły za dobrze, za to Zagłębie pociesza się nieobecnością Kamila Kosowskiego i Miroslava Bożoka. Ponieważ Zagłębie już się utrzymało, a GKS potrzebuje tylko 2-3 punktów w czterech kolejkach - niedzielne spotkanie może być bardzo przyjemnym meczem na luzie, pełnym technicznych podań, strzałów, spirntów itd. Może też nie być. ''Jak będzie?'' - pytamy zeszłotygodniowego eksperta.

Skam odchrząknął, poprawił krawat i powiedział... A co powiedział - przeczytamy w komentarzach.

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław (niedziela, godz. 17:00)

Sebastian Mila (z lewej) podczas meczu z Lechią GdańskSebastian Mila (z lewej) podczas meczu z Lechią Gdańsk Fot. Mieczys?aw Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Rok temu jaralibyśmy się tym meczem od tygodnia: rewelacyjny Śląsk, Lechia, potrafiąca czasem zagrać piłkarski koncert, dodalibyśmy do tego wielki, piękny stadion... Dziś zostaje tylko stadion, ale ten widzieliśmy już w TV (a niektórzy na żywo) parę razy i nawet fakturę krzesełek znamy na pamięć. Łatwo ją poznać, bo nie zasłania jej odwrotna strona kibica, który ma w nosie taką grę i woli zostać w domu. Śląsk podobno gra o mistrzostwo... chyba gra o wicemistrzostwo... znaczy, niektórzy twierdzą, że Śląsk gra o puchary... Podobno... A Lechii zagląda w oczy spadek. Cztery kolejki do końca, mecz u siebie, Śląsk w kryzysie... Może byśmy tak coś zagrali? Wreszcie!

Łódzki KS - Korona Kielce (poniedziałek, godz. 18:30)

Sebastian Mila (z lewej) podczas meczu z Lechią GdańskFot. Pawe? Ma?ecki / Agencja Wyborcza.pl

Jeszcze nie wiadomo, kto poprowadzi ten mecz - w trosce o atrakcyjność widowiska chciałem zaproponować pana sędziego Borskiego albo pana sędziego Małka, ale obaj są zajęci, więc może pan sędzia Lyczmański by się nadał? Albo idźmy na całość i wyznaczmy pana sędziego Pskita - nikomu nie stanie się krzywda, nikt nikogo nie kopnie, bo zawodnicy Korony po prostu nie wyjdą na boisko. Z kolei wyznaczenie pana sędziego Musiała może oznaczać, że piłkarze Korony wyjdą na boisko, ale piłkarze ŁKS-u nie zejdą z niego o własnych silach. Ech, tyle możliwości, ach, pełno malin - a wszystkie różowe...

PS muzyczny. Aby natchnąć optymizmem piłkarzy, sędziów i kibiców, by zapewnić im dobry humor przed, po i w czasie meczu - piosenka o niejakim Sołowieju (nie, nie tym, z pezpticza - ten będzie po 23:00) w wykonaniu Walerija Stupaczenki na sprężynce.

 

Andrzej Kałwa

Poligon to rubryka Z czuba.pl w której Andrzej Kałwa pisze o polskiej ligowej rzeczywistości, która jaka jest - każdy widzi, a niektórzy nawet sądzą, że ją rozumieją.

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU