Chłopiec do podawania piłek zaatakował ponownie... to znaczy obronił ponownie

Mówi się, że publiczność jest dwunastym zawodnikiem drużyny gospodarzy. Ciężko natomiast powiedzieć, którym zawodnikiem gospodarzy jest chłopiec do podawania piłek - na pewno nie trzynastym, bo jego rola bywa znacznie bardziej kluczowa, niż bramkarza, od którego zwykło się zaczynać odliczanie. W meczu regionalnych, brazylijskich mistrzostw Campeonato Sergipano pomiędzy drużynami Sergipe i Guarany chłopiec zapobiegł utracie bramki w końcówce spotkania.

Sergipe prowadziło 1:0, gdy zbliżała się ostatnia minuta meczu. Zdeterminowani, by wyrównać gracze Guarany egzekwowali wówczas rzut rożny. W polu karnym zameldował się ich bramkarz licząc, że może jemu uda strzelić się wyrównującą bramkę. Niestety, rzut rożny został wykonany bardzo słabo i bramkarz Sergipe nie miał problemu ze złapaniem piłki. Natychmiast też wyprowadził kontratak na pustą bramkę przeciwników. Kontratak byłby skuteczny, gdyby nie chłopiec do podawania piłek, który piłkę zmierzającą do bramki w porę wybił. Następnie z równie dużym refleksem zaczął się oddalać z miejsca zdarzenia. Na szczęście dziwna sytuacja nie wypaczyła wyniku, bo Sergipe i tak wygrywało. Sędzia po zdarzeniu zakończył spotkanie, by uniknąć ewentualnych dodatkowych kontrowersji.

 

Chłopiec do podawania piłek jak wiadomo bywa człowiekiem orkiestrą w piłkarskim klubie. Najczęściej tylko podaje, ale jak trzeba, potrafi obronić strzał, albo wbić piłkę do bramki . Czekamy na czasy, w których Real czy Chelsea będą wykładały wielkie miliony za najlepszych ball boyów.

Spiro

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU