Role filmowe dla Grzegorza Laty

Jak doniósł Fakt, Grzegorz Lato być może wystąpi w pełnometrażowym filmie dokumentalnym opowiadającym o Polsce w przededniu i w trakcie trwania Euro 2012. Prezes PZPN miałby w tym obrazie pokazać m.in. swoje prywatne oblicze. Zanim jednak stanie przed kamerą praktycznie, chcielibyśmy Grzegorza Latę obsadzić w innych filmach, teoretycznie. Do poniższych nadaje się równie dobrze, jak do dokumentu o mistrzostwach Europy w Polsce.

Familijny film przygodowy

Wyobraźcie sobie: godzina 12, niedziela. W TVP2 leci film opowiadający o grupie harcerzy, która w lesie znalazła mapę skarbów. Ta mapa prowadzi ich do jaskini, w której był wcześniej Tolek Banan z ekipą, Indiana Jones, MacGyver i jeszcze kilku innych bohaterów, którzy jednak wychodzili z niczym, bo nie udało im się otworzyć tajemnych drzwi prowadzących do komnaty skarbów. Tych tajemnych drzwi strzeże Grzegorz Lato, który twierdzi, że nie ustąpi przed Euro 2012.

 

Nikt nie wie, co to oznacza. Jeden z harcerzy jednak dostrzega, że jak mapę odwróci się do góry nogami, ta wówczas przedstawia skrzywioną twarz Franciszka Smudy i braci bliźniaków - maskotki mistrzostw Europy w Polsce. Harcerz wyrzuca więc mapę i wraca do odźwiernego, mówi mu, że już nie ma Euro 2012. Lato wówczas staje w płomieniach, a drzwi komnaty stają otworem. W środku jest bardzo dużo pieniędzy, które PZPN zarobił sprzedając Karty Kibica Reprezentacji Polski.

Kostiumowy film historyczny

To może być Pan Wołodyjowski, Ogniem i Mieczem czy jakakolwiek inna wielka ekranizacja. Trzymajmy się tego, że bohaterami są niestroniący od alkoholu goście w kontuszach, którzy albo za chwilę uratują Polskę przed najeźdźcą, albo przepiją pieniądze, za które sprzedali Polskę najeźdźcom - raczej to drugie. Film oczywiście poza tłem historycznym, hektolitrami miodu pitnego, ma również swoich bohaterów pierwszoplanowych, którzy ciągną akcję.

Jest szlachetny, młody szlachcic, który nigdy nie skalał honoru tchórzostwem. Jest zakochana w nim na śmierć piękna białogłowa. Jest również ojciec białogłowy, utracjusz, który układa się ze Szwedami, robi biznesy z Turcją i w ogóle strasznie pije. Sedno dramatu będzie opierało się na tym trójkącie. Ojciec białogłowy - w tej roli Grzegorz Lato - będzie chciał wykorzystać słabość młodego, dzielnego szlachcica do swojej córy i da mężczyźnie ultimatum: Chcesz waćpan moją latorośl dla siebie? Bierz pan. Ale musisz wpierw się sprawdzić. Wysyłam cię w głąb Rosji po moją ulubioną wódkę. Jak przywieziesz, białogłowa jest twoja. Dzielny szlachcic oczywiście odmawia, bo udostępnianie alkoholu alkoholikom uważa za grzech śmiertelny. I taki rozerwany wewnętrznie idzie na wojnę, gdzie ginie piękną śmiercią, która nie podoba się tylko jego ukochanej. Ojciec natomiast, cóż, pije polskie trunki.

 

Dramat obyczajowy na faktach autentycznych

Film opowiada o zmaganiu się zwykłego człowieka z niezwykłą, nieuleczalną chorobą - brakiem lingwistycznych zdolności. W roli głównej oczywiście Lato, gościnnie w roli przyjaciela Adam Olkowicz.

 

Dramat przedstawia heroiczną walkę głównego bohatera z przeciwnościami losu, do których należy zarabianie pieniędzy na kontaktach m.in. z obcokrajowcami. Poznajemy go w czasach, kiedy choroba jeszcze się nie ujawniła. Później podążamy z nim przez cały okres zmagania się z dolegliwością, współczujemy mu i płaczemy widząc, jak bardzo ta choroba go niszczy, kompromituje i odbiera możliwości zarobienie jeszcze większych pieniędzy. Punktem kulminacyjnym jest sytuacja, kiedy główny bohater, pozbawiony pomocy przyjaciół operujących językiem angielskim, chce zamówić frytki w barze gdzieś pod Zurychem, do którego wybrał się w interesach. Jest bardzo głodny, ale nie jest w stanie nic zrobić. Patrzy w niebo i z jego trzewi wyrywa się krzyk skierowany do Boga. Bóg odpowiada, ale w języku angielskim. Napisy końcowe (też po angielsku).

Ps. Miała być jeszcze czwarta propozycja "sitcom". Okazało się jednak, że ktoś nas ubiegł.

 

Spiro

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU