Gwiazdy, które straciły fortuny

Z okazji finansowych problemów Glasgow Rangers mogliście zobaczyć zestawienie wielkich zespołów, które z hukiem przywaliły o dno. O ile jednak bankructwo drużyn można czasem tłumaczyć chęcią zaspokojenia niezmiennie wysokich oczekiwań fanów żądających sprowadzania gwiazd i gry o najwyższe cele, o tyle problemów takich nie mają sami sportowcy. Nie przeszkadza im to jednak równie efektownie pozbywać się olbrzymich fortun. Oto kilka przykładów.

Kenny Anderson

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Przez 15 lat w NBA ten rozgrywający wsławił się talentem do świetnych podań, rozwijaniem zawrotnych prędkości z piłką i wybitnym strzelaniem fochów. Kiedy wymieniono go z Portland do Toronto, obraził się i tak długo tupał nóżką, aż bez rozegrania jednego meczu dla Raptors, wysłano go do Bostonu. Nie przeszkodziło mu to zarobić około 60 milionów dolarów, które udało mu się stracić. To w sumie nietrudne, jeśli wydaje się pieniądze na gigantyczną posiadłość w Beverly Hills, dwukrotnie rozwodzi, posiada siedmioro dzieci z pięcioma kobietami, a sportowe samochody traktuje jak pokemony i próbuje zebrać je wszystkie. Dzięki temu Anderson w 2005 ogłosił bankructwo. Zresztą nie tylko finansowe, ale i sportowe, gdyż na cztery mecze dołączył do Los Angeles Clippers. Potem okazało się, że i tam już się nie nadaje i na sezon 2005/06 wylądował w litewskim Żalgirisie Kowno, gdzie jednak po roku podziękowano mu za współpracę. Od 2011 jest trenerem w żydowskim liceum na Florydzie.

George Best

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Jeden z najlepszych piłkarzy w historii tej planety twierdził, że 90 procent zarobionych pieniędzy wydał na alkohol, kobiety i szybkie samochody. Resztę na głupoty. Efekty tego były dość smutne - alkoholizm i finansowe problemy. Zdarzyło mu się nawet w pubie ukraść pieniądze z torebki kobiety, która wyszła do toalety.

Michael Vick

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

W 2004 roku podpisał z rekordowy kontrakt, dający mu 130 milionów dolarów za 10 lat rzucania jajowatą piłką ku chwale Atlanta Falcons. Do tego wielkie firmy chciały, żeby je reklamował, co zapewniło mu kolejne miliony. W 2006 jego roczne dochody przekraczały 25 milionów dolarów, co czyniło z niego drugiego najlepiej zarabiającego sportowca świata. Tymczasem w 2007 roku okazało się, że quarterback organizuje walki psów, co doprowadziło go za kratki, a jego fortunę do ruiny, gdyż koncerny nie chciały mieć z nim nic wspólnego, a sytuację pogorszyły złe inwestycje. W 2008 roku złożył papiery o uznanie go za bankruta, gdyż miał przeszło 12 milionów dolarów długów, które stara się spłacić po powrocie na boisko.

Marion Jones

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Jones przez lata była jedną z najlepszych i najlepiej zarabiających lekkoatletek świata, a do tego wzorem cnót wszelakich. Wszystko to legło w gruzach w 2007 roku, kiedy wyszło na jaw, że zawodniczka nie tylko oszukiwała stosując doping, ale także kłamała przed sądem. To pierwsze sprawiło, że anulowano jej wszystkie wyniki uzyskane po wrześniu 2000 roku, dzięki czemu straciła między innymi pięć medali olimpijskich z Sydney i dwa złote krążki mistrzostw świata. To drugie wtrąciło ją na pół roku za kratki. Wszystko to razem sprawiło, że na koncie Marion było bardziej pusto niż na trybunach Ekstraklasy i zawodniczka musiała ratować się sprzedając swoje trzy posiadłości, w tym jedną obok domu Michaela Jordana.

Matti Nykänen

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Skoki narciarskie nie są może najbardziej dochodowym sportem, ale największe gwiazdy raczej nie muszą wcinać zupek chińskich z ketchupem. Chyba, że same tego chcą, a Nykanen najwyraźniej chciał, gdyż okazało się, że Fin lubi odlatywać nie tylko na nartach. Problemy z alkoholem przekuły się na problemy z pieniędzmi i czterokrotny mistrz olimpijski próbował ratować się pracując nawet jako striptizer. Naprawdę nie wiem, co musiałby zrobić, żeby upaść niżej - zostać Lerkiem?

Jimmy White

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Snooker nie kojarzy się może z bogactwem, ale jeśli jest się w światowej czołówce, to na biedę nie można narzekać. Nie narzekał na pewno Jimmy White, który na nagrodach i reklamach zarobił 5 mln funtów i zdobył mistrzostwo świata w zdobywaniu wicemistrzostwa świata - aż sześć razy, w tym pięć z rzędu (1990-94) przegrywał w wielkim finale. Pewnie któryś z decydujących pojedynków by wygrał, gdyby bardziej skupiał się na graniu, a nie na imprezowaniu. A imprezował cały czas, wpadając w problemy z alkoholem i narkotykami, a przede wszystkim hazardem, od którego się uzależnił. Sprawiło to, że majątek White'a szybko kurczył się, aż wreszcie zupełnie zniknął i w 1997 sześciokrotny wicemistrz świata został bankrutem. Udało mu się jednak wygrać znacznie ważniejszy tytuł - pokonał raka, a ze swych problemów wyciągnął wnioski i twierdzi, że dziś jego jedynym nałogiem jest snooker.

Bjorn Borg

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Na przełomie lat 70. i 80. był tenisowym bogiem, który aż sześć razy tryumfował we French Open, a pięć razy wygrywał Wimbledon. W 1983 roku postanowił zejść ze sceny niepokonany i mając zaledwie 26 lat, ogłosił koniec kariery. Domniemane problemy z narkotykami i serie fatalnych inwestycji sprawiły, że całemu majątkowi mógł powiedzieć: ''pa pa'', a w zasadzie ''papason''. Próbował odkuć się wracając na kort, ale zaliczył jeden z najgorszych comebacków w historii sportu - wrócił w 1991 i grał do 1993, nie wygrywając w tym czasie ani jednego meczu. W 2006 jego trofea i rakiety trafiły na aukcję. Obecny pomysł Borga na odbicie się od dna to produkcja bielizny .

Mike Tyson

Gwiazdy, które straciły fortunyGwiazdy, które straciły fortuny fot. Internet

Żelazny Mike to stały bywalec wszelkich zestawień ludzi, którzy pozbyli się olbrzymich fortun. Nic dziwnego, gdyż na obijaniu szczęk rywali zarobił ponad 300 milionów dolarów, co znaczy, że mógłby sam sfinansować nakręcenie ''Piratów z Karaibów: Na krańcu świata'', czyli najdroższego filmu w dziejach. Miałby, gdyby nie starał się zdobyć mistrzostwa świata w szastaniu pieniędzmi. Oczywiście w wadze ciężkiej, gdyż nie wahał się rozdawać swoim przyjaciołom Rolls-Royce'ów, Roleksów i innych drogich rzeczy na ''rol''. To powodowało, że źródełko wysychało, a dopływ świeżej gotówki skończył się, gdy mistrz wylądował za kratkami z wyrokiem za gwałt. Wyszedł w 1995 i znów wspiął się na bokserski szczyt, co nie przeszkodziło mu w dalszym trwonieniu fortuny, mimo że za sam rewanż z Evenderem Holyfieldem zgarnął okrągłe 30 milionów dolarów. Wystawny tryb życia i drogie rozwody sprawiły, że bokser w 2002 musiał ogłosić bankructwo. Aby spłacić długi opracował plan kolejnego dotarcia do pięściarskiej czołówki, ale został on boleśnie wybity mu z głowy przez dwie kolejne porażki przez knockout - najpierw z Danny'm Williamsem, potem z Kevinem McBride'em - tym samym, który w 2007 roku przegrał z Andrzejem Gołotą, a w 2011 z Tomaszem Adamkiem i Mariuszem Wachem.

Andrzej Bazylczuk

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU