Smutna historia z rybą na lodowisku w tle

To opowieść przygnębiająca, choć na swój sposób zczubowa. Opowieść o marzeniu, które miał Kanadyjczyk Garrett Paquette z okolic Vancouver, wielki fan Toronto Maple Leafs. Tym, co zawsze chciał zrobić było wrzucenie na lodowisko NHL ryby. Niestety nigdy tego nie doczekał.

Garrett zginął w nieszczęśliwym wypadku na quadzie. Jego ojciec, Roger, postanowił spełnić marzenie za syna. Razem ze swoimi przyjaciółmi poczekał aż ''Klonowe Liście'' przyjadą na mecz z Vancouver Canucks. Po czym przygotował ponad dwukilogramowego łososia, wykąpał go w perfumach, by ukryć rybi zapach, zapakował go w worek od odkurzacza i przykleił do ciała. Po to, by w czasie meczu rzucić go na lód.

- Myślę, że Garrett jest z nas niesamowicie dumny. Gdziekolwiek teraz się znajduje, pewnie patrzy na nas z uśmiechem. To był nasz hołd dla niego i tego, jak niesamowitym facetem był - powiedział po meczu jeden z przyjaciół Garretta.

Całe życie marzyć o wrzuceniu ryby na lód... Ech, ci Kanadyjczycy.

ŁM

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU