Co Celtic powinien wiedzieć o Brożku

Wielu Polaków ruszyło do pracy do Szkocji i właśnie dołączył do nich Paweł Brożek, który został wypożyczony do Celtiku Glasgow. Jedni twierdzą, że przybywa, by nieść pokój i strzelać gole, inni że jest potrzebny, aby Łukasz Załuska miał z kim pogadać na ławce. Aby dobrze wywiązywał się ze swej roli, Szkoci powinni go poznać, dlatego prezentujemy tę oto instrukcję obsługi napastnika.

- Nie oczekujcie, że będziecie mieli napastnika, który strzelił gola Argentynie. Będziecie mieli napastnika, który strzelił gola Argentynie z Cabralem.

- Jeśli nie będzie sprawdzał się w ataku, można podrzucić lub wypożyczać go Hindusom. Powinien im się spodobać, bo niektórzy twierdzą, że może występować jako święta krowa .

- Na początek warto dać Pawłowi mapę z zaznaczonymi polskimi sklepami, żeby mógł poczuć się jak w domu, gdyż chyba nie lubi zagranicy. W końcu odważył się spróbować tam sił dopiero, gdy miał 28. lat i nie wiadomo czy na kolejną nagłą zmianę otoczenia nie zareaguje na przykład chowając się w szafie. A jak powszechnie wiadomo, napastnicy siedzący w szafie, bardzo rzadko strzelają gole.

- Paweł lubi koszykówkę i na cześć Michaela Jordana grał z numerem 23. W Celtiku będzie nosił 17. Obstawiam, że na cześć Chrisa Mullina. Wprawdzie nie mam na poparcie tej teorii żadnych dowodów, ale każdy pretekst jest dobry, żeby pokazać flattopa, który kiedy nie grał w NBA, służył jako lądowisko dla helikopterów.

Chris MullinChris Mullin fot. Internet

Z ciekawostek, z numerem 17 grał też Brent Berry - pierwszy biały, który wygrał konkurs wsadów. Paweł jest pierwszym Brożkiem, który zagra w Celtiku. Ciekawe czy ostatnim?

- Paweł woli polskie kebaby od tureckich.

Ciekawe czy woli je też od gry w pierwszej jedenastce.

- Zobaczenie Brożka na boisku i na trybunach jednocześnie nie musi (ale może) być skutkiem narkotyków. Może po prostu do Pawła przyjechał brat.

Chris MullinFot. Krzysztof Karolczyk/ Agencja Wyborcza.pl

- A skoro już przy bracie jesteśmy, to przed każdym meczem warto Pawłowi rzucić piłkę i sprawdzić czy strzeli czy poda. Jeśli to drugie, to znaczy, że ktoś wam podmienił Brożków.

- Jeśli jesteście pewni, że brata w pobliżu jednak nie ma, to warto zatrudnić kogoś, kto będzie chodził koło Pawła z lustrem. W końcu ostatni raz grał gdzieś bez Piotra siedem lat temu, gdy napastnika wypożyczono do GKS Katowice, a pomocnika do Górnika Zabrze i trudno przewidzieć jak zareaguje, kiedy ta sytuacja się powtórzy. Podobnie jak trudno uwierzyć w to, że promocja ''Do jednego Brożka drugiego dodajemy gratis'' przestała obowiązywać.

- Upewnijcie się, że z Turcji przysłano Wam byłego Wiślaka Pawła, a nie byłego Wiślaka Pawełka . Do tego znów przyda się numer z piłką. Rzucacie mu i jak nie złapie, to Paweł, a jak nie złapie spektakularnie, to Pawełek.

- Jeśli na początku nie będzie grał tak dobrze, jak się od niego wymaga, to nie martwcie się. Dajcie mu trochę czasu, on wciąż się dobrze zapowiada.

- Brożka nie wolno polewać wodą, wystawiać na ostre światło, ani karmić po północy. A może to nie Brożki, tylko gremliny?

Andrzej Bazylczuk

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU