Piłkarz Roku 2011 według Z Czuba - ostateczne starcie

Pamiętajcie: There can be only one. A oto i Wasze nominacje. Głosujemy do 23.59 w poniedziałek, 2 stycznia.

Sebastian Janikowski

Michał: Dlaczego? Nie dość, że wspaniale kopie najbardziej zczubowatą piłkę w sportach zespolowych, ale przede wszystkim za to, ze przekuł w sukces naszą narodową specjalność - posyłanie piłki w trybuny kilometr nad poprzeczką. Przy tych rzeczach fakt, że jest on prawdopodbnie najlepszym kopaczem w historii NFL, dużo już nie wnosi.

Robin van Persie

Mayyk: Wiem, że i tak wygra Robert Lewandowski, gdyż Polska opinia publiczna szczytuje, jak tylko słyszy to nazwisko, ale wg mnie najlepszym kopaczem 2011 roku był Robin van Persie. Najbardziej niedoceniany przez fachowców gracz Europy. Fakt że nie załapał się on do listy nominowanych France Football to jest jakaś paranoja. Sam fakt że najprawdopodobniej przebije on rekord Alana Shearera mówi sam za siebie. Jedna z lepszych lewych nóg na świecie, niczego sobie prawa, i nawet głową strzela. Niesamowicie skuteczny. Kolejnym argumentem może być fakt że gdyby nie on, to w Arsenalu nie było by pewnie na wiosnę Arsena Wengera. Jedynie w reprezentacji nie błyszczy tak jak w klubie, ale i tak radzi sobie w niej lepiej niż Lionel Messi. Mógłbym pisać dłużej, ale wydaje mi się, że już udowodniłem całemu światu że mam rację.

Kieron Dyer

Kudłaty: Nikt tak jak on nie daje tylu szans na zaistnienie swoim zmiennikom.

Mario Balotelli

Łukasz: 1. Technicznie wybiega poza granicę pojęcia, zasad i konwencjonalności . 2. Jest zdeterminowany w strzelaniu bramek, w dążeniu do najwyższych celów, emocje nie mają nad nim władzy . 3. Jego styl zaskakuje rywali nie mniej niż jego technika . 4. Pomimo tego kwestie tekstylne nie są w stanie przesłonić mu głodu piłki i strzelanych bramek . 5. I na sam koniec on jest normalnym zwykłym śmiertelnikiem ze zwykłymi śmiertelnymi problemami jakie niesie ze sobą ten stan .

Ciekavy: Mario Balotelli - za umiejętność automatycznego lądowania w ''Najczęściej czytane'' na Zczuba.pl.

Maestro: Dlaczego ? To proste - człowiek orkiestrab- gra w piłkę, czaruje (jak mu się chce), rzuca rzutkami (gdy mu się nie chce), jest dobrym (piro)technikiem i najważniejsze - to na niego patrzy odwrócony Boruc na waszym logo (w prawej górnej części strony).

Jakub Wawrzyniak

Igor: Wydaję się, że to jedyny poważny kandydat do tej prestiżowej nagrody. Może nie zdobył tylu pucharów co Messi, nie strzelił tyle bramek w lidze co Ronaldo, a nawet nie asystował tyle co Xavi, Di Maria, a nawet Łukasz Piszczek ! Ale dzięki jego poślizgnięciu w meczu z Niemcami ład i porządek na świecie zostały zachowane! Kto wie co na świecie mogłoby się wydarzyć, gdyby Niemcy nie wyrównali, a my w końcu bylibyśmy górą nad swoimi sąsiadami ? Jak wszyscy się domyślają, pewnie powstałby o tym film, który nakręcił był Hoffman pod czujnym okiem Grzesia Laty, a to nie wróżyłoby nic dobrego. Ba! Grzesiu Lato całe zasługi przypisywałby sobie, a to nie wróżyłoby nic dobrego razy dwa! A co najgorsze Zdzisław Kręcina... Albo możesz nie roztrząsajmy tego. Jakubie dziękujemy, że się poślizgnąłeś!

Marcin: Piłkarzem roku 2011 powinien zostać Jakub Wawrzyniak, który brał udział w największych sukcesach polskiej piłki klubowej i reprezentacyjnej AD 2011. Jego podanie do Janusza Gola dało Legii zwycięstwo nad Spartakiem Moskwa, a jego poślizgnięcie na stadionie w Gdańsku dało nam cenny remis w meczu z Niemcami.

David Silva

Kuba: Kandydatem na piłkarza roku 2011 jest niewątpliwie David Silva. Pomocnik Manchesteru City jest mózgiem całej drużyny, jego błyskotliwe podania rozpoczynają groźne akcje, potrafi świetnie przyśpieszyć i zwolnić tempo akcji, no i oczywiście na potwierdzenie są statystyki, Silva już w tym sezonie zagrał w 22 meczach, zdobył 6 bramek i zaliczył 12 asyst (stan na 20 grudnia).

Javier Zanetti

Łukasz: Il Trattore (zwany przez niektórych Javierem Zanettim) - jak na Trattore przystało, orze boisko od bramki do bramki, od gwizdka do gwizdka, niestrudzenie wlokąc za sobą całą niebiesko-czarną drużynę i siejąc strach i przerażenie w szeregach włoskich tubylców i innych najeźdźców. Dobrze naoliwiony może pracować bez końca. Wyjątkowo podatny na kontuzje - pauzuje przez dzień lub dwa po każdym meczu, w którym zostaje trafiony meteorytem. Wielki młody talent - jako serie-a-ligowy nastolatek ma na koncie pięć gablot trofeów oraz rekord liczby występów w barwach klubu i reprezentacji. Wybitnie porywczy, czerwone kartki dostaje średnio co 16 lat. Nagrodę powinien dostać na zachętę, niech zachęci go do robienia postępów przez kolejne kilka/naście/dziesiąt lat kariery piłkarskiej.

Alejandro Cabral

Piotr: Osiągnął on w omawianym roku rzecz niebywałą. Będąc piłkarzem Legii Warszawa dostał się do reprezentacji Argentyny. Co więcej, nie musiał wcale grać zbyt często w pierwszym składzie, by spotkało go tak duże wyróżnienie. Co więcej, siedział na ławce tak wybitnie, że Sergio Batista wcale nie musiał oglądać jego poczynań, czy aktualnej formy, by stwierdzić, że jest on graczem niezbędnym w pierwszej jedenastce jego drużyny na mecz z Polską. Co więcej, swoją grą wydatnie przyczynił się do pokonania przez zespół Franciszka Smudy drużyny z pierwszej dziesiątki rankingu FIFA. Co więcej, wrócił już do Argentyny, co świadczy o tym, że w Polsce został niedoceniony, co oznacza, że wspiął się już na poziom Michaela Essiena.

Carlos Tevez

Wojciech: Carlos Tevez - początek roku może nie najlepszy występy świetne przeplatał z najkrócej mówiąc przeciętnymi, jednak początek nowego sezonu i zakończenie roku obecnego zdecydowanie bezkonkurencyjne, od ostatnich minut meczu z Bayernem pozostał na innym poziomie (te dryblingi, strzały, podania były po prostu wręcz bezczelne i bezkompromisowe), trudno znaleźć słowa określające jego grę w ostatnich kilku tygodniach, ewidentnie poświęcił się bez reszty piłce nożnej, a to jak widać przynosi tego wymierne efekty. Carlos królem roku 2011! Tomasz Gruszczyński

Tomek: Chciałem zgłosić niniejszym kandydaturę Tomasz Gruszczyńskiego, piłkarza luksemburskiego F91 Dudelange na piłkarza roku 2011. Człowiek ten zdobył mistrzostwo Luksemburga w sezonie 2010/2011, strzelając 15 bramek w 18 meczach swojej drużyny. W obecnym sezonie zdobył już 5 bramek dla Football 1991 Dudelange. Piłkarz niedoceniony w Polsce. Rosły napastnik z dobrym wykończeniem - gwiazda swojej ligi. Sześciokrotny zwycięzca ligi luksemburskiej, czterokrotny zdobywca Pucharu Luksemburga. W 184 meczach w barwach popularnego F91 zdobył 113 goli (dane na listopad 2011). Najlepszy snajper w historii klubu. Na co dzień, prócz gry w piłkę, prowadzi małą firmę zajmującą się stolarką i sprowadzaniem PCV z Polski. Dobry znajomy Ludovica Obraniaka. Kuszony przez reprezentację narodową Luksemburga. Fenomenalny snajper i monter okien. Niedoceniany w Polsce. Myślę, że to jego czas! Wygrana w niniejszym plebiscycie sprawi, że Franciszek Smuda zwróci na niego uwagę w kontekście Euro.

Alessandro Del Piero

Mateusz: Moją kandydaturą jest Alessandro Del Piero, a oto kilka powodów: - obecnie jest jego ostatni sezon w Juventusie, gra rzadko, często po kilka minut, za to zawsze daje z siebie wszystko, ciągnie grę do przodu, nawet gdy koledzy z zespołu nie mają już najmniejszej ochoty - bo jest chyba jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie, chyba kogokolwiek się nie zapytamy kojarzy chociaż to nazwisko - bo niewielu piłkarzy potrafi tak świetnie wykonywać rzuty wolne jak Alex - bo mimo 37 lat ma siłę i chęć by dalej grać w piłkę, dlatego mimo zakończenia kontraktu z Juventusem nadal będzie grać w piłkę (najprawdopodobniej w LA Galaxy) - bo mimo statusu gwiazdy nie patrzy na innych ''z góry'', zawsze chętnie rozdaje autografy, robi sobie zdjęcia z kibicami itd.

Alessandro Del Piero Alessandro Del Piero  Fot. Massimo Pinca AP

Zdzisław Kręcina

Rashoo: Uzasadnienie: ''Wypiłem parę drinków i do tego doszło zmęczenie pomeczowe. Wsiadłem do samolotu, nikt mi tego nie zabronił. A ja natychmiast zasypiam, no i widocznie jakiś drobny element chrapania spowodował, że komuś to przeszkadzało." Oznacza to ni mniej, ni więcej, że był bardziej zmęczony niż piłkarze po meczu, a co za tym idzie- zostawił na boisku nie tylko swe serce, ale i watrobę! Jak dla mnie absolutnie kandydat numer 1!

Baye Djiby Fall Adrian: Chyba nie trzeba wyjaśniać. Człowiek, który swoją głową sprawił to, czego nie potrafili od 41 lat trenerzy polskich drużyn - rzutem na taśmę umieścił dwie drużyny z naszego kraju w europejskich pucharach na wiosnę! Senegalczyk wprowadził w ekstazę kibiców Wisły, można go uznać wręcz za ucieleśnienie szczęścia. W mgnieniu oka dorobił się polskiego fanklubu na Facebook'u, a na angielskojęzycznej Wikipedii jego wyczyn z 93 min. ze spotkania z Fulham jest jednym z ważniejszych aspektów w jego karierze.

Robert Lewandowski

Kamil: Zdecydowanie mój nr 1... To jak się rozwija jest fantastyczne, od wielu lat nie mieliśmy napastnika tej klasy. W Borussii nie tylko strzela gole, lecz także asystuje, w LM strzelił upragnioną bramkę, a i w kadrze robi ogromną różnicę. No i oczywiście wygryzienie ze składu Lucasa Bariossa to też wyczyn, jakby nie patrzeć.

Artjom Rudniew

Michał: Bo być filarem drużyny, to trzeba umieć. Tak niespodziewanie słabo grającej drużyny - tym bardziej. 18 bramek po 17 kolejkach, 4 hat-tricki - to dorobek raczej nietuzinkowy jak na naszą ukochaną Ekstraklasę. Przepraszam, Timobajl Ekstraklasę. Można również, będąc piłkarzem naprawdę wyjątkowym, mieć tak poukładane w głowie jak ten chłopak. Pytany, czy uważa się za najlepszego napastnika w lidze, stwierdza, że nie, bo takowym jest Tomasz Frankowski. Pytany, czy jest lepszy od Lewandowskiego, odpowiada, że nie, bo Robert - oprócz tego, że strzela - ma na koncie kilka kluczowych asyst. Panie i Panowie (lub jak ma w zwyczaju mawiać Andrzej Kałwa - Szanowna Wycieczko) - czapki z głów. O Artjomie usłyszymy jeszcze nie raz. Usłyszymy w kontekście gwiazd europejskiego futbolu na najwyższym poziomie.

Fernando Torres

Michał: Mówi się o nim, że to taki hiszpański Lewandowski. I choć stylem gry bardzo przypomina polskiego napastnika, nadal brak mu skuteczności. Wiele pracy przed tym chłopakiem, miejmy nadzieje ze ambicja i ciężka praca pozwolą mu osiągnąć sukces. Rok wcześniej przeniesie się do Liverpoolu, którego zostanie najjaśniejszą gwiazdą. Na poprzednich Mistrzostwach Świata i Europy będzie miał swój udział w wielkich sukcesach drużyny narodowej. Kilka lat wcześniej, w roku 2001 być może zadebiutuje w pierwszym składzie jednego ze znanych hiszpańskich pierwszoligowców. Naukę gry w piłkę rozpocznie jako bramkarz, piłką nożną zainteresuje się już jako dziecko. Ostatecznie, przyjdzie na świat w roku 1984 w Madrycie.

Piotr Ćwielong

Kuba: Film powinien zdecydowanie wystarczyć. Zawodnik wykazał się dużą odwagą, żeby grać w taką pogodę. Nie każdy miałby tyle jaj. I jeszcze grać o 17, kto by to widzioł? Brawo za odwagę, bo trzeba ją mieć, żeby udzielić takiego wywiadu. Panowie z Canal+ czy tam PZPN (nie wiem, kto ustala godziny rozpoczęcia spotkań) powinni wziąć słowa Piotra do serca. Jest się nad czym zastanowić.

Xavi

Kinga: Na miano piłkarza roku 2011 bez wątpienia zasługuje Xavier Xernandez. Jest zawodnikiem genialnym, utalentowanym, a przede wszystkim pracowitym. To mózg, oś nerwowa, główny dyrygent Barcelony. W swoim klubie jest kluczowym zawodnikiem.Zawsze się pokazuje, nie ukrywa, jego koledzy zawsze o tym wiedzą i go szukają.Jest pewny siebie, dojrzały, opanowany i ma naturalny dar, który pozwala mu na wykonywanie wszystkiego z tak niebywałą łatwością. Jego podania otwierają drogę do bramek. Obecnie w w mediach kreuje się napastników, indywidualistów, którzy w pojedynkę potrafią rozstrzygnąć mecz. Xavi udowadnia wszystkim, że piłka nożna to sport drużynowy. Pełni on na boisku bardzo trudną rolę, choć niestety często nie zauważaną. Mam nadzieję,że lata jego ciężkiej pracy zostaną w końcu docenione.

Christian Clemens

Ania: Niech za uzasadnienie służy to wideo:

Festus Baise

TŁ: a) Ten młody i niezwykle utalentowany defensor rozegrał świetny sezon. b) Jego żona... Mniam... c) Ma geny Rene Higuity.

Choć z genami się nie wygrywa, to by było bardziej zczuba, piłkarz ten wygrał moją nominacje właśnie z genami, a raczej dzięki genom. Jego wspaniałą bramkę można zobaczyć tutaj . I moim zdaniem nic nie ujmuje bramce to, że była ona samobójcza. Fantastyczny strzał w samo okienko, na dodatek pod naciskiem dwóch graczy atakujących.

Luis Suarez

Kamil: W mijającym 2011 roku udowodnił,że swymi umiejętnościami czysto piłkarskimi dorównuje tym największym nazwiskom w futbolu. Ma bajeczną technikę, nie oszczędza się, jest cały czas w ruchu, a rzeczy które robi z piłką imponują każdemu, kto ma okazję je oglądać. Potwierdzi to zapewne formacja defensywna Manchesteru United wystawiona na Anfield w meczu Premiership w sezonie 09/10. Luis nie jest wyjątkowy, on jest unikatowy.

Wojciech Szczęsny

Maciej: Za to że jego grę cechuje opanowanie, spokój oraz harmonia ruchów.

ŁM

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

Piłkarzem Roku 2011 według Z Czuba powinien zostać: