Eksponaty z muzeum małyszomanii

Kończy się powoli bum związany z wielką karierą Adama Małysza. Zostaną wspomnienia i jak sądzimy, kąciki pamięci. Zastanawiamy się, czego w muzeum małyszomanii zabraknąć nie powinno, zastanawiamy się, co chcielibyśmy tam zobaczyć. 10 takich eksponatów eksponujemy w tym tekście.

Martwa natura z bułką i bananem

W każdym muzeum powinny być jakieś dzieła malarskie. W tym muzeum musi być taki oto obraz.

Zerwane gogle

W sezonie 2003/2004 był taki konkurs w Trondheim. Małyszowi zerwały się gogle na starcie, w powietrzu taśmy przytrzymujące je do kasku powiewały, na zeskoku całkiem opadły. Niby nic, ale 9 miejsce zajęte wówczas przez Adama było początkiem końca wielkiej formy z lat 2001-2003. Chcielibyśmy te gogle zobaczyć. Chcielibyśmy sprawdzić, czy ktoś nie zrobił na taśmach nacięć jakimś ostrym nożem, na przykład finką. W tamtym sezonie Kryształową Kulę zdobył Janne Ahonen.

Reklama Danie w 5 Minut, Małysz Reklama Danie w 5 Minut, Małysz fot. Youtube

Zielony kombinezon ufoludka skoczka z Niemiec

Chodzi oczywiście o bohaterów reklamy Dania w 5 Minut. Dziwni, paralityczni osobnicy wyglądają na obciążonych jakimś defektem spoza naszej planety, na pewno nie zachowują się jak typowi Niemcy. Chcielibyśmy rekwizyty z tej reklamy kiedyś zobaczyć. 10 lat temu, w okolicach MŚ w Lahti reklama ta była jednym z najważniejszych, choć strasznie słabym, elementów małyszomanii.

cytaty z Małysza cytaty z Małysza fot. zczuba.pl

Ściana - instalacja z cytatami

Adam nie jest tak złotousty, jak komentatorzy zajmujący się jego dyscypliną, ale wypowiedzi Małysza zdecydowanie należą do kultowych, składają się na małyszomanię, stanowią o jej ostatecznym kształcie i klimacie. Dlatego w muzeum musi być taka ściana sentymentalnego płaczu kibiców, którzy spijali z jego ust teksty wypowiadane pod skocznią w pokonkursowych wywiadach.

Zeskok skoczni w Salt Lake City odlany w gipsie

Miejsce, gdzie Adam przechodził największe próby i podczas których cementowało się uczucie kibiców względem Orła z Wisły. Najpierw dziura w tym zeskoku sprawiła, że Małysz prawie się przewrócił podczas olimpijskiego konkursu w 2002 roku (ale ustał i zdobył brązowy medal), a później, w 2004 roku Adam zahaczył o kępkę trawy i wywrócił się na tej skoczni na tyle poważnie, że stracił przytomność i zrezygnował z dalszych startów w ówczesnym Pucharze Świata.

Zegar kuchenny z nartami Adama, zatrzymany na 13 godzinie

Mniej więcej o tej porze w prawie każdą niedzielę sezonu następowała kulminacja małyszomanii. Polskie rodziny siadały do obiadu i do konkursu. Nie wyobrażamy sobie, by tego faktu nie uczczono w naszym ulubionym, jeszcze niepowstałym muzeum.

Wystawa i degustacja produktów spożywczych polecanych przez Adama

To może być ciężkostrawna zabawa, ale może też być przy tym sporo śmiechu - połączenie czekolady, szybkiego dania w proszku, serka homogenizowanego, banana i bułki popitych barszczem albo herbatą - cóż, w naszym muzeum będą też toalety.

Czapka Kurzajewskiego

Będzie przywoływała wszystkie medialne niedorzeczności związane z małyszomanią. Od pompatycznych monologów komentatorów, przez dmuchanie balona zamiast dmuchania na zeskok, aż po wstrząsające wywiady pod skocznią - zarówno z nieśmiałymi skoczkami, jak i z prącymi na szkło celebrytami, którzy pokochali Małysza aż do naszego bólu zębów.

Chorągiewka trenera

To był zawsze moment, w którym ciarki przechodziły po plecach - po sygnale chorągiewką skok musiał być oddany "czy warunki w powietrzu są dobre?" "czy rozbieg wystarczająco zmrożony?". Fajnie by było dotknąć tej chorągiewki, machnąć nią w muzeum małyszomanii.

Fabriq Studio dla Małysza [akcja Z Czuba.pl] Fabriq Studio dla Małysza [akcja Z Czuba.pl] Fabriq Studio dla Małysza

Galeria z wąsami kibiców zapuszczonymi dla Adama

Dorzucamy swoje trzy grosze. Bo małyszomania to przecież zarówno Małysz, jak i kibice. W zasadzie ciężko powiedzieć, kto w tym zjawisku jest ważniejszy. Adama wąsy są trwalsze niż ze spiżu, nie trzeba im budować dodatkowych pomników. Natomiast wąsy małyszomaniaków są jak najbardziej na miejscu, na wystawie muzeum, które chcielibyśmy kiedyś odwiedzić.