CiężkosTrawni

Uczulenie na trawę jest dla piłkarza tym, czym dla stolarza alergia na lakier do drewna, a dla mleczarza skaza białkowa. Mario Balotelli, który w wyjazdowym meczu Manchesteru City z Dynamem Kijów męczył się, puchł, aż ostatecznie został pokonany przez kijowską murawę, nie jest odosobnionym przypadkiem tego rodzaju.
Giuseppe Sculli Giuseppe Sculli fot. Internet

Giuseppe Sculli

Napastnik rzymskiego Lazio w przeciwieństwie do Balotelliego, nic nie robił sobie z tego, że w trakcie niedawnego meczu z Palermo puchł, "robił się różowy, jak krewetka" - jak to określił szkoleniowiec Lazio, Edy Reja. Zanim alergia na barwnik czyniący trawę bardziej zieloną zmusiła go do opuszczenia boiska, strzelił obie bramki dla rzymian w wygranym 2:0 meczu.

Donnie Edwards Donnie Edwards fot. Internet

Donnie Edwards

Emerytowany już linebacker znany przede wszystkim z występów w Kansas City Chiefs, od dzieciństwa zmagał się z uczuleniem na trawę, co nie przeszkodziło mu trenować ze skutkiem tak udanym jak 12-letnia kariera w NFL. Donnie zwykł grać w chroniących go przed alergenami długich rękawach i w rękawiczkach - niezależnie od pogody.

Yoan Gouffran

O problemach francuskiego napastnika Bordeaux świat piłkarski dowiedział się pod koniec poprzedniego roku, kiedy trener Girondins, Jean Tigana, opowiedział o tym mediom. "Dla piłkarza to jest spory problem, pewnie lepiej radziłby sobie na syntetycznych murawach w Nancy albo Lorient". Gouffran musi sobie jednak radzić w całej Francji, na prawdziwej trawie. Żadnych nurków - zamiast walki o rzuty karne, walka o uniknięcie wysypki.

Ian Poulter Ian Poulter fot. Internet

Ian Poulter

35-letni zawodowy golfista odkrył niedawno, że są tylko trzy gatunki trawy, na które nie jest uczulony. Alergia objawia się kichaniem, łzawieniem i katarem - niezbyt to dobre dla kogoś, kto musi wykonywać tak precyzyjne ruchy jak uderzenie kijem w małą piłeczkę i celowanie małą piłeczką w mały dołek. Współczujemy.

Mario Balotelli

Mario Balotelli pewnie nie jest pierwszym alergikiem w Premier League (były kiedyś plotki, że uczulenie na trawę ma Ole Gunnar Solskjaer), ale niedyspozycja, która dopadła napastnika Manchesteru City w Kijowie jest chyba najbardziej spektakularnym spustoszeniem, jakie murawa piłkarska uczyniła alergenami swoimi. Balotelliemu życzymy skutecznego antidotum, które pozwoli rozwijać piłkarską karierę bez obaw o zdrowie fizyczne. Może wtedy zdrowie psychiczne też zacznie wracać do Włocha.