Kubica dachował na testach przed Rajdem Polski

Robert Kubica miał wypadek podczas testów przed Rajdem Polski. Kierowcy i jego pilotowi Maciejowi Baranowi nic się nie stało. Auto jest poważnie uszkodzone, ale zostanie odbudowane do startu w rajdzie.

Oficjalne zapoznanie z trasą zaczyna się w środę, ale część kierowców zaczęła testy wcześniej. W poniedziałek podczas takich jazd koło urwał Krzysztof Hołowczyc, w środę wypadek na trasie miał Kubica. Na testach w okolicach Tuchlina pod Orzyszem, wypadł z trasy i rolował. "Podczas czwartego przejazdu Kubica wykonał trzy bardzo wysokie skoki. Samochód z dużą prędkością został wyrzucony w powietrze, a następnie z zakrętu, po czym wpadł na pastwisko, gdzie pasły się krowy. Auto przeleciało nad zwierzętami, by spaść na ziemię, trzy razy koziołkując" - relacjonowali PAP świadkowie wypadku.

Kierowcy i pilotowi nic się nie stało, bardziej ucierpiał ich Citroen DS3 RRC. Auto jest mocno rozbite, ale klatka bezpieczeństwa pozostała cała. Auto powinno zostać odbudowane do rozpoczynającego się w piątek w Mikołajkach rajdu.

Dla Kubicy to pierwszy od 15 lat poważny start w Polsce. Ostatnio ścigał się w kraju jeszcze jako kierowca gokartów. Później pojawił się tylko na Rajdzie Barbórki i prowadził "zerówkę" podczas jednego z krakowskich rajdów. - Rajd Polski jest dla mnie nowy, choć pochodzę z Polski i ludziom wydaje się, że jadę na swoim terenie. Tak naprawdę nigdy nawet nie byłem w tym regionie i nie znam odcinków specjalnych. Ten rajd będzie dla mnie nowy, jak zresztą wszystkie inne - mówił niedawno dla oficjalnej strony rajdowych mistrzostw Europy.

Więcej o: