Hołowczyc: Przed startem zaśpiewałem "Bogurodzicę"

- Nie mogę uwierzyć, że to już 16 lat minęło od tego 53. Rajdu Polski, który będziemy z Wiślakiem pamiętać zawsze - wspomina Krzysztof Hołowczyc na swoim profilu na Facebooku.

I dodał: - To była prawdziwa walka na śmierć i życie z Niemcem Dieterem Deppingiem. Zaatakowaliśmy na ostatnim oesie, stawiając wszystko na jedną kartę. Przed startem zaśpiewałem "Bogurodzicę" i obaj wiedzieliśmy, że lepiej zginąć, niż przegrać. No i udało się przełamać 20-letnią hegemonię zagranicznych załóg na Rajdzie Polski! Poprzednio w 1976 wygrał Andrzej Jaroszewicz Lancią Stratos. Andrzej - pozdrawiamy!

 

Tegoroczny Rajd Polski, w którym startuje oczywiście olsztyński kierowca rajdowy, jest eliminacją Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz Mistrzostw Europy. Start w kwalifikacjach nie udał się kilku faworytom. Kajetan Kajetanowicz, mistrz Polski i zwycięzca wszystkich dotychczasowych rajdów w tym roku, uderzył w barierę, obrócił się na trasie i stracił do lidera ponad 40 sekund. Uszkodził też zawieszenie, co może okazać się sporym problemem na pierwszych odcinkach przed serwisem. Krzysztof Hołowczyc podobnych przygód uniknął, ale zameldował się na mecie dopiero z 13. czasem. Więcej na: olsztyn.sport.pl.

Więcej o: