Wypadek Polaka w Rajdzie Dakar. Jacek Bartoszek trafił do szpitala. "Wściekły i szczęśliwy"

Jacek Bartoszek nie będzie już jechał w Rajdzie Dakar. Zawodnik na trasie ósmego etapu miał wypadek i trafił do szpitala. Czuje się dobrze.

Jacek Bartoszek to debiutant w Rajdzie Dakar rozgrywanym w tym roku tylko w Arabii Saudyjskiej. Nie miał jednak szczęścia na trasie wyścigu. W ubiegłym tygodniu miał awarię motocykla i helikopterem wrócił na biwak. Po naprawieniu motocykla wrócił do rywalizacji w roli Dakar Experience. To przepis, który pozwala wciąż jechać w Rajdzie Dakar w celu zdobycia doświadczenia.

Zobacz wideo Dakar to taniec ze śmiercią? "Co roku jest tragiczny wypadek"

Marek Goczał na Rajdzie Dakar Polak nowy liderem Rajdu Dakar! Wykorzystał poważne kłopoty Francisco Lopeza

Bartoszek: Czuje się wściekły i szczęśliwy

W poniedziałek zawodnik Duust Rally Team na trasie ósmego etapu miał wypadek. - Około dwusetnego kilometra, po przejechaniu przez wydmy zacząłem przyspieszać i potem pamiętam już tylko tyle, że ktoś mnie obudził i leżałem na ziemi. Śmigłowiec zabrał mnie do szpitala. Zostałem gruntownie przebadany, nie mam żadnych obrażeń - przyznał Jacek Bartoszek w rozmowie z portalem "Sportowe Fakty".

To zatem dla niego koniec wyścigu. - Czuję się wściekły i szczęśliwy. Wściekły dlatego, że nie jadę dalej w rajdzie, dzisiaj miałem dobre tempo, fajny odcinek, więc tego mi szkoda, na to się złoszczę, że się sam wyeliminowałem. A szczęśliwy dlatego, że pomimo upadku jestem cały, a to jest najważniejsze. Wszystko przede mną - dodał Bartoszek.

Cały czas na trasie wyścigu są za to Maciej Giemza (Orlen Team), Konrad Dąbrowski oraz Adam Tomiczek. Liczy ona 7646 km, w tym 4767 km odcinków specjalnych.

Więcej o: