Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prowadzeniu bolidu

Jeśli dobrze pójdzie, co najmniej rok może trwać powrót Roberta Kubicy do pełnej sprawności. Czy jeśli nie odzyska jej w pełni, będzie mógł jeździć bolidem?

Ułożenie przycisków na kierownicy - a co zatem idzie, to, za co dłoń jest odpowiedzialna - jest indywidualną sprawą kierowcy Formuły1.

Polak otrzymał do testowania w Walencji dwie kierownice do bolidu Lotus Renault. Podczas sezonu bolidu używa około pięciu.

Kierowcy mają na kierownicy około 30 przycisków, pokręteł, przełączników i łopatek. W tym sezonie doszły kolejne dwa ważne - KERS (system odzyskiwania energii kinetycznej pozwalający na chwilowe przyspieszenie) i zmiana nachylenia tylnego skrzydła. Teoretycznie zmienić profil skrzydła można raz na jednym okrążeniu w określonej strefie toru, ale w czasie kwalifikacji ograniczeń nie ma.

Kierownica więc przypomina model z 2009 roku, kiedy też obowiązywał KERS i też była regulacja skrzydła, tyle że przedniego.

W zeszłym roku olbrzymia większość kierowców, którzy dysponowali kanałem F udrażnianym lub blokowanym ramieniem, robiła to lewą ręką.

Co to oznacza?

Że u większości kierowców, w tym Kubicy, prawa ręka była odpowiedzialna za tor jazdy. Można więc przyjąć, że jest ważniejsza. - W zeszłym roku 70 proc. okrążenia jechałem, prowadząc jedną ręką - mówił Kubica na testach w Walencji. Była to ręka prawa, czyli ta, która najbardziej ucierpiała w niedzielnym wypadku.

Kiedy samochód wchodzi w łuk przy prędkości 280-300 km na godz., przeciążenia boczne mogą wynosić nawet 4G, więc na ramię też działają wielkie siły, aczkolwiek kierowca jest tu wspomagany sześciopunktowymi pasami bezpieczeństwa i ścianami bocznymi bolidu.

Prawa dłoń jest też odpowiedzialna za optymalny start - łopatka sprzęgła używanego przy starcie, podczas zatrzymania pojazdu i przy biegu wstecznym, jest zwykle za kierownicą po prawej stronie (choć zdarzają się kierowcy, którzy mają zamontowane sprzęgło po dwóch stronach kierownicy).

Palce prawej dłoni zmieniają biegi na wyższe za pomocą łopatki za kierownicą. Kierowca wykonuje około 2,8 tys. zmian biegów podczas jednego wyścigu - jest to wartość średnia, zależna od charakterystyki toru. Częściej biegi się zmienia w krętym Monako niż na Monzy.

Hołowczyc: Robert wróci szybciej niż przewidują lekarze. Komentarze dziennikarzy, sportowców, lekarzy

Inne funkcje po prawej stronie w zeszłym roku obsługiwane były niemal wyłącznie kciukiem - właśnie z powodu kanału F. Ale w tym roku to się z pewnością zmieni - ten gadżet jest zakazany. Jeśli więc tegoroczna kierownica Lotusa Renault przypomina model z 2009 roku, to po prawej stronie jest regulacja dyferencjału - zmienia się tu ustawienia, gdy na przykład kierowca i zespół uznają, że opony nie wytrzymują wyścigu i trzeba im zmienić obciążenie. Po tej stronie było też pokrętło z tzw. mapowaniem silnika. Jedną z najważniejszych zmian, jakie można tu zrobić, związana jest ze stosunkiem paliwa do powietrza podczas spalania.

Wynika więc, że na jednym okrążeniu kierowca może około 40-50 razy zmienić biegi, porozumieć się przez radio z zespołem, wcisnąć KERS, zmienić nachylenie skrzydła, zmienić rodzaj danych wyświetlanych na elektronicznym czytniku. Praktycznie nie ma sekundy, aby - oprócz samego kierowania - nie dokonywał rękami jakichś czynności na kierownicy.

Kubica doznał również skomplikowanego złamania nogi - uda i podudzia.

Sprawność kierowcy polega na sprawności stopy, z czym problemu Kubica mieć nie będzie. Prawa stopa odpowiedzialna jest za gaz (tu skok jest zaledwie kilkucentymetrowy, więc wrażliwość jest mile widziana), lewa za hamulec, gdzie technika wymaga dużej siły. Instruktorzy mawiają, że technika wciskania hamulca jest podobna do zabijania stopą muchy siedzącej na podłodze. Trzeba tupnąć z całej siły jak najbliżej zwrotu, a potem miękko odpuścić.

Nie ma kierowców, którzy tą samą stopą wciskają gaz i hamulec, jak to jest w zwykłych samochodach o automatycznej skrzyni biegów.

Czy Kubica ma szansę wrócić do sportu?

Więcej o: