Wypadek Kubicy. Coulthard o szansach Polaka na powrót

Robert Kubica to niezwykle utalentowany kierowca i jeden z najbardziej lubianych i szanowanych kierowców w padoku. Mam nadzieję, że odniesie sukces w walce o powrót do Formuły 1 - napisał w swoim felietonie dla serwisu BBC były kierowca Williamsa, McLarena i Red Bulla - David Coulthard.

Wypadek Kubicy minuta po minucie ?

- Największym wyzwaniem dla Kubicy, kiedy już zacznie stawiać pierwsze kroki po powrocie do ścigania, będzie zrozumienie jakie dokładnie uszkodzenia poniosły te części jego ciała, które kontrolują drobne umiejętności, konieczne do prowadzenia bolidu na pełnej prędkości - pisze w swoim obszernym tekście poświęconym Polakowi wieloletni kierowca w F1. - Dłoń i silna niższa część ramienia są bardzo ważne w samochodach jeżdżących w grand prix. Twoje ciało jest bardzo mocno przywiązane do ramy. Prawdziwe umiejętności kierowcy ujawniają się w delikatności używania stóp i precyzyjnych szybkich reakcjach dłoni. Absolutne minimum dla Kubicy to powrót do takich umiejętności motorycznych i siły, by uchwycić kierownicę przy wysokim obciążeniu i dokonywać subtelnych korekt, koniecznych do kontrolowania auta. Siła w dłoni może się różnić u poszczególnych osób. Kubica zdecydowanie musi ją odzyskać, by wykorzystać ją do sterowania kierownicą, utrzymać dłonie w pozycji na szybkich zakrętach.

- Trzymasz samochód w swojej dłoni. Palce są tam po to, by utrzymać dłoń na swoim miejscu i w tym sensie obciążenie twojej dłoni jest tak istotne. Musisz czuć obciążenie kierownicy, bo to jest dla ciebie wyznacznik uścisku. Jeśli Robert będzie zdolny utrzymać rozsądny ciężar z przodu swojego ciała, obracać i przesuwać kierownicę przy wyciągniętych rękach, jestem pewien, że będzie w stanie wrócić do ścigania.

Ekspert BBC jest jednak przekonany, że dzięki sile swojego charakteru, Polak będzie w stanie wrócić do ścigania.

- Będzie potrzebował wiele determinacji, by to zrobić, ale już zdołał udowodnić, że ma jej całe mnóstwo. Fakt, że jest pierwszym polskim kierowcą, który ściga się w Formule 1 mówi swoje. Opuścił dom i wyjechał do Włoch, by się ścigać i poświęcił wiele, by dostać się tu, gdzie jest dziś.

- Zasadniczo, jego powrót zależy od tego, czy odzyska funkcjonalność swojego ramienia. Jeśli będzie w stanie odzyskać swój uchwyt, nie wiedzę przeszkód, dla których miałby nie wrócić do ścigania. Reszta ręki to tylko kości i mięśnie - pisze Coulthard, który nie kryje się z sympatią do polskiego kierowcy.

 

- Robert jest powszechnie szanowany przez kolegów i bardzo lubiany w padoku - w przeciwieństwie do niektórych kierowców. Na spotkaniach Związku Kierowców Grand Prix, które są okazją dla środowiska, by trochę się zintegrować, Robert jest zawsze jednym z pierwszych, który porusza jakiś ważny temat, i/lub jednym z pierwszych, który rozbawi towarzystwo. Jest bardzo sympatycznym facetem, ekstremalnie utalentowanym kierowcą i jednym z najlepszych w stawce.

- Może i Robert wygrał do tej pory tylko jedno grand prix, ale wszystko w jego dotychczas krótkiej karierze sugeruje, że zasługuje na to, by traktować go na równi z pięcioma mistrzami aktualnie jeżdżącymi w stawce- Fernando Alonso, Jensonem Buttonem, Lewisem Hamiltonem, Michaelem Schumacherem i Sebastianem Vettelem - kończy Brytyjczyk.

David Coulthard jako kierowca F1 w ciągu 15 lat swojej kariery wygrał 13 wyścigów grand prix. Kierował bolidami Williamsa, McLarena i Red Bulla. Od 2009 pracuje dla BBC.

Zientarski: Kubica to twardziel, Renault poczeka

Więcej o: