F1. Renault zaszokowane swoim rozwojem

Władze Renault przyznały, że są bardzo zadowolone z rozwoju, jaki poczyniły w trakcie obecnego sezonu. Według obliczeń bolidy francuskiego teamu poprawiły swoje czasy średnio o dwie sekundy, w porównaniu do pierwszych zawodów sezonu w Bahrajnie. W niedzielę ostatni w tym roku wyścig w Abu Zabi. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl od godziny 14.

Mimo, że postęp nie był na tyle duży, żeby przywrócić zespołowi pierwsze miejsce wśród konstruktorów, to Renault i tak poprawi swoją pozycję w porównaniu do ubiegłego sezonu. Rok 2009 francuski zespół zakończył na ósmym miejscu, a w tym bez względu na wynik ostatniego wyścigu, na pewno będzie to piąta pozycja. Za rozwojem przemawia także pozycja Roberta Kubicy, który w trzech wyścigach stanął na podium.

Dyrektor techniczny zespołu James Allison twierdzi nawet, że stopa rozwoju jest w tym roku wyższa niż w mistrzowskim dla Renault sezonie 2000. - Nie przypominam sobie równie "postępowego" sezonu. Nie jestem pewien, czy liczba wszystkich ulepszeń, które wprowadziliśmy do pojazdu, nie jest najwyższa, jaką osiągnęliśmy w historii. Jednak z pewnością średnia poprawa czasu okrążenia jest najlepsza, jaką pamiętam - zdradził Allison.

- Celem było wyciągnięcie z samochodu, tyle ile się da i wprowadzanie pewnych ulepszeń w każdym wyścigu. To z czego jestem najbardziej dumny, to że cała fabryka przeszła drogę od biura projektowego do ludzi, którzy robią części i ulepszają pojazd tak szybko jak to możliwe - dodał dyrektor techniczny, który najbardziej dumny jest z wprowadzenia kanału F-duct do bolidu R30.

"Nie manipulujemy jak Ferrari" - mówi szef Red Bulla ?

Więcej o: