Putin jeździ bolidem

240 km na godzinę jechał premier Rosji Władimir Putin żółtym bolidem renault po torze w St. Petersburgu. - W moim starym zaporożcu było więcej miejsca - żartował Putin, wciskając się do kokpitu w pełnym stroju wyścigowym w barwach Renault i w kasku w barwach narodowych.

Putin chce wprasować w świadomość Rosjan wizerunek twardego mężczyzny przed prezydenckimi wyborami w 2012. Czego więc już nie prowadził! Harleya z klubem harleyowców, myśliwca, motopontonu w pościgu za wielorybami, skutera śnieżnego w pogoni za niedźwiedziami polarnymi. Jeździł też konno, a nawet ładą kaliną przez Syberię. W niedzielę był to bolid w specyfikacji z 2004 roku - wiele rekordów wciąż obowiązujących należy do bolidów z tego rocznika. Stajnia Renault właśnie z tymi modelami organizuje wydarzenia medialne dla VIP-ów.

Premier jeździł po torze w St. Petersburgu ponoć kilka godzin jako VVIP, bo dla zwykłych VIP-ów są to zwykle dwa kółka. Zespół zazwyczaj ogranicza moc silnika i ustala tak trakcję, aby nikomu nie stała się krzywda, i wtedy maksymalna prędkość może wynieść najwyżej 240 km na godz.

Rosja coraz bardziej inwestuje w Formułę 1. W 2014 w Soczi odbędzie się pierwsze rosyjskie Grand Prix, w tym roku debiutował pierwszy Rosjanin Witalij Pietrow, są rosyjscy sponsorzy - Łada, Stocznia Wyborg, producent wódki, być może część udziałów w Renault przejmie rosyjski inwestor prywatny.

Więcej o: