F1. Szef inżynierów Renault: Wolelibyśmy nudny wyścig i więcej punktów

Robert Kubica był gwiazdą niedzielnego GP Singapuru. Pod koniec wyścigu Polak na każdym okrążeniu mijał jednego rywala. Szefowie jego zespołu nie są jednak do końca zadowoleni z występu - woleliby, żeby był mniej efektowny, a bardziej efektywny

- To było ekscytujące popołudnie, ale wolelibyśmy nudny wyścig i więcej punktów - przyznał główny inżynier Renault, Alan Permane. - Nasz bolid nie miał odpowiedniego tempa, aby wyprzedzić Rosberga i ciężko było wykombinować jakąś kreatywną strategię, skoro wszyscy jechali na tylko jeden pit stop - tłumaczy Permane.

- Robert zmierzał po szóstą pozycję, ale to było przed przebiciem opony. Potem wykonał znakomitą robotę, wspinając się z powrotem w górę - pochwalił Polaka.

- Witalija zatrzymaliśmy na trzecim okrążeniu, gdy wjechał pierwszy samochód bezpieczeństwa. Miał bardzo dobrą pozycję, ale potem starł się z Huelkenbergiem, co kosztowało go miejsce gwarantujące punkty - opisuje Permane.

- Ogólnie, to rozczarowujący i frustrujący wynik, bo zarobiliśmy bardzo mało punktów, a nasi najbliżsi rywale z Mercedesa spisali się lepiej i powiększyli przewagę - powiedział szef teamu Renault, Eric Boullier.

- Przebicie opony Roberta zmusiło go do zrobienia dodatkowego zatrzymania. Potem jechał wyśmienicie, żeby wrócić na siódmą pozycję. To była ozdoba wyścigu, obserwowanie, jak nadrabia sześć pozycji w dziewięć okrążeń - ekscytował się Boullier.

Kubica bohaterem czy pechowym przegranym GP Singapuru?

 

Prasa o Kubicy: Popis, ułańska szarża >

Więcej o: