"Magnifique, fantastique, Kubica" - gazety triumfują po podium Polaka

"Magnifique, fantastique, Kubica", "Czerwień w lusterku", "Zimna głowa i talent Kubicy lepsze od najszybszych bolidów" - to tylko niektóre z prasowych tytułów po zajęciu drugiego miejsca przez Roberta Kubicę w niedzielnym Grand Prix Australii. Polaka po fantastycznym wyścigu wyprzedził tylko Jenson Button z McLarena.

Gazeta Wyborcza - "Hazardzista Kubica"

Robert Kubica drugi w GP Australii - najbardziej dotąd pechowym dla niego torze. W walce o wysoką stawkę Polak ryzykował, długo nie zmieniając opon, podobnie jak Jenson Button. Obu się opłaciło - tylko obrońca tytułu mistrza świata przyjechał przed Polakiem.

Jeśli wyścig w Bahrajnie wedle trzykrotnego mistrza świata Jackie Stewarta był paradą ciężarnych słonic, to w Melbourne słonice objadły się szaleju, wściekle szarżowały, kopały się i gryzły.

Metro - "Magnifique, fantastique, Kubica!"

Brak słów, żeby wyrazić podziw dla wyczynu Roberta Kubicy. Polak zajął w Grand Prix Australii drugie miejsce za Jensonem Buttonem. Wyścig był spektakularnym dowodem na piękno F1.

John Travolta jak szalony wymachiwał flagą w szachownicę, gdy najpierw Button, a za nim, w żółto-czarnym bolidzie, przejeżdżał metę Kubica. Parę minut później holywoodzki aktor wręczył Polakowi srebrną paterę i uciekł przed strugami szampana.

Wyścig na ulicach Melbourne był jednym z najlepszych w ostatnich latach! Było w nim wszystko! Na początku deszcz, potem kraksy, genialne posunięcia taktyczne, zacięta rywalizacja z tuzinem zapierających dech wyprzedzeń, wreszcie dramaturgia ostatnich kilometrów i fantastyczne podium Kubicy.

Przegląd Sportowy - "Melbourne odczarowane! Kubica drugi"

Właśnie takiego, dramatycznego wyścigu potrzebował Robert Kubica, aby stanąć na podium w Grand Prix Australii. Wjeżdżając na metę na drugim miejscu Polak prowadził za sobą sznurek bolidów znacznie szybszych niż jego Renault.

Tego dnia jednak nasz kierowca jako jedyny nie popełnił żadnego błędu i perfekcyjnie wykorzystał trudne warunki. (...) Prawdziwy popis dali Kubica i jego zespół - idealne połączenie wspaniałej jazdy, perfekcyjnych decyzji taktycznych w centrum dowodzenia, a także błyskawiczna obsługa bolidu podczas pit stopu.

Rzeczpospolita - "Czerwień w lusterku"

Decydujący wpływ na rozstrzygnięcia w drugiej tegorocznej rundzie mistrzostw świata miała mżawka, która kwadrans przed startem przeszła nad parkiem Alberta. Zimną krew i stalowe nerwy zachowali nieliczni - w tym Kubica, który po atomowym starcie z dziewiątej pozycji jeszcze przed pierwszym hamowaniem wyprzedził dwóch rywali.

W końcówce Kubica miał lusterka wypełnione czerwienią samochodu Massy. Wytrzymał jednak presję i dowiózł do mety pierwsze w tym sezonie punkty.

Polska the Times - "Podium Kubicy w zwariowanym wyścigu"

U wielu ludzi spokój jest odrętwieniem - napisał kiedyś Epikur. U Roberta Kubicy spokój jest objawem bezwzględności. A może on jest tylko bezlitosny? Raczej niemiłosierny, nieugięty, niewzruszony - znacie jeszcze jakieś przymiotniki, które trafniej scharakteryzowałyby kierowcę o tak żelaznych nerwach?

Gdy na torze dzieją się dantejskie sceny, Kubica zachowuje się jak człowiek z licencją na przetrwanie. (...) Na Albert Park najlepsi pokerzyści mieli w oczach panikę.

Dziennik Gazeta Prawna - "Zimna głowa i talent Kubicy lepsze od najszybszych bolidów"

Przeczucia nie myliły Roberta Kubicy. W grand Prix Australii miało być lepiej niż w Bahrajnie. I było. Kombinacja jego perfekcyjnej jazdy, mądrych decyzji teamu i szczęścia, które nie zawsze dopisywało rywalom, dały naszemu kierowcy fantastyczne drugie miejsce.

Super Express - "Wyszarpał podium"

Po koszmarnie nudnym GP Bahrajnu, wczorajszy wyścig w Australii był wręcz porywający. Niemal na każdym okrążeniu toczyła się pasjonująca walka. Zdecydowanie najbardziej zaimponował Robert Kubica, który startował dopiero z 9. miejsca, dysponował przeciętnym bolidem, a mimo to zdołał wyszarpać drugą pozycję.

Fakt - "Cudowna jazda Kubicy"

Wyścig Formuły 1 o Grand Prix Australii wygrał Anglik Jenson Button, ale to Robert Kubica był największym bohaterem. Startujący z dziewiątej pozycji Polak finiszował jako drugi przez cały czas skutecznie odpierając ataki wściekle naciskających go rywali.

Kubica drugi w GP Australii - spektakularny dowód na piękno F1 ?

Więcej o: