F1. GP Bahrajnu. Szansa dla Kubicy

Renault chce zgody FIA na ulepszenie swojego silnika. Zespół Renault złożył prośbę w FIA. Jeśli władze się zgodzą, Polak dostanie lepszy silnik i większe szanse na zwycięstwa.

W sukurs Renaultowi przyszedł Red Bull, który również używa silników, które powstały do bolidu z 2007 roku i od tego czasu zostały tylko nieznacznie zmienione. Ale w tym wsparciu jest też zakamuflowana groźba. szef Red Bulla Christian Horner powiedział: - Renault musi coś z tym zrobić i to szybko. Zamrożenie rozwoju silników nie może być dyktatem.

Znaczy, jeśli się nic nie zmieni, Red Bull przestanie kupować silniki od Francuzów? Już wcześniej właściciel Red Bulla i Toro Rosso ostrzegał Francuzów, że są najsłabszym ogniwem w jego firmie. - Toro Rosso nie ma takich problemów z silnikami Ferrari, co my z Renaultem.

Od 2007 roku obowiązuje zakaz modyfikacji silników w samochodach Formuły 1. Ale w czasie gdy wszedł, Reanult dysponowało słabszą jednostka niż inni. W związku z tym otrzymało zgodę na usprawnienie silnika, oczywiście pod ścisłą kontrolą, w konkretnych miejscach. Ale teraz w Renaulcie uważają, że wciąż ich jednostka ustępuje pozostałym - donosi prestiżowa strona autosport.com. Zresztą, kiedy FIA nakazała zmniejszyć maksymalne obroty z 19 do 18 tysięcy, każdy producent silników dostał zgodę aby trochę pogrzebać w silnikach. Niektórzy wykorzystali szansę na jednoczesne poprawienie osiągów. Renault nadal odstawał. Gdzie ustępuje innym? Nie jest to pewne. Można się jedynie domyślić, że chodzi o zmniejszenie awaryjności, polepszenie niezawodności silników, co było przyczyną kłopotów Red Bulla i Renaulta w zeszłym sezonie.

Być może aby osiągnąć cel, Renault i Red Bull są największymi krytykami najnowszego rozwiązania aerodynamicznego w McLarenie. W czwartek FIA dopuściła budzący kontrowersje system aerodynamiczny w brytyjskim bolidzie. Za pomocą tunelu w środku bolidu system zwiększa docisk samochodu podczas jazdy na łukach, zaś na prostych zmniejsza go, dzięki czemu samochód szybciej jedzie. System według Renaulta i Red Bulla jest niedopuszczalny i szefowie obydwu zespołów ostro krytykują FIA za ustępstwo.

Za wcześnie się podniecać - pisze na blogu Bartosz Raj ?

Więcej o: