Bitwa o Renault F1. Komu sprzyja Bernie Ecclestone?

Według brytyjskich i francuskich mediów trwa wielka bitwa o przejęcie zespołu Renault F1, w którym od przyszłego sezonu będzie jeździł Robert Kubica. O udziały walczą dwie grupy. Pierwszą prowadzi David Richards, a drugą Gerard Lopez. Wszystkiemu przygląda się szef F1 - Bernie Ecclestone.

Francuski dziennik sportowy "L'Equipe" twierdzi, że Ecclestone zdecydowanie popiera Lopeza, a w roli nowego szefa zespołu Renault widziałby najchętniej Craiga Pollocka, który w F1 znany jest głównie z marnego zarządzania ekipą BAR startującą do 2004 roku.

Po serii nietrafionych decyzji, sponsor zespołu firma British American Tobacco straciła cierpliwość i zwolniła Pollocka z funkcji szefa zespołu. Jego miejsce zajął wtedy właśnie Richards.

Pollock jest też bardzo blisko Jacquesa Villeneuve'a, którego poznał jako małego chłopca tuż po śmierci ojca Gillesa. Uczył wtedy w szwajcarskiej szkole prywatnej, do której trafił przyszły mistrz F1. Villeneuve jest w ostatnich dniach bardzo często wymieniany jako przyszły kierowca Renault.

W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Times" Ecclestone przyznał, że sytuacja Richardsa nie jest łatwa, bo ma potężnych konkurentów.

Decyzja odnośnie przyszłości Renault w królewskiej serii wyścigów zapadnie najprawdopodobniej podczas zebrania zarządu tego koncernu, które odbędzie się 13 grudnia w Paryżu.

- Nie wydaje mi się, żeby była jakaś wielka gorączka by coś zrobić jak najszybciej. Mam jednak nadzieję, że transakcja zostanie przeprowadzona w ciągu następnych 10 dni, czyli przed przerwą świąteczną - powiedział Ecclestone.

Początkowo mówiło się, że Prodrive Richardsa ma się zająć działką sportową w zespole, a konsorcjum Mangrove Lopeza kwestiami finansowymi. Jednak obaj panowie nie są zachwyceni perspektywą takiej współpracy.

Gerard Lopez działa poprzez należący do niego luksemburski fundusz kapitałowy Genii Capital, który w swoim dorobku ma inwestycje m.in. w muzeum Charliego Chaplina oraz agencji Gravity Sports Management, która zajmuje się karierami młodych kierowców.

Z kolei Prodrive to brytyjska firma, która nie jest nowicjuszem w sportach motorowych. Od kilku lat firma prowadzi sportowy program Aston Martina, charakterystyczne zielone bolidy startują m.in. w wyścigu 24-godziny Le Mans i American Le Mans Series.

Wykupieniu Renault przez Prodrive komplikuje sytuację Kubicy Kto partnerem Kubicy w Renault? - Villeneuve >