Formuła 1. Renault brakuje 30 mln euro

Zespół Renault wystartuje w przyszłym sezonie Formuły 1 jeśli znajdzie dodatkowe 30 milionów euro. Kontrakt z francuskim zespołem w październiku podpisał Robert Kubica.

W zeszłą środę rada nadzorcza Renault zastanawiała się nad tym, czy wycofać zespół z Formuły 1. Ustalono, że decyzja zostanie podjęta do końca roku i będzie zależna od znalezienia sponsora gotowego dołożyć do budżetu brakujące 30 mln euro.

Renault szacuje, że na start w Formule 1 potrzebuje kwoty w granicach 220 mln euro. W tej chwili na podstawie umów sponsorskich i sprzedanych praw telewizyjnych oraz umowy z zespołem Red Bull na dostawę silników zagwarantowane jest około 60 procent budżetu.

Dla Renault poważnym ciosem była rezygnacja sponsora tytularnego - ogromnej grupy bankowej ING. Mówi się, że francuski zespół stracił przez to 40 mln euro. Nawet jeśli firma z branży paliwowej - Total, zwiększy swój wkład do 20 mln euro, to nadal do zamknięcia budżetu będzie sporo brakowało.

Carlos Ghosn, szef zespołu, zapowiedział, że nie wyłoży brakującej kwoty z własnej kieszeni. W taki wypadku możliwe są dwa rozwiązania: Albo Renault znajdzie nowego sponsora tytularnego, albo sprzeda część kapitału prywatnym inwestorom. Decyzja zostanie podjęta na spotkaniu dyrektorów Grupy Renault 13 grudnia.

Do tego czasu zespół będzie nadal pracował nad przyszłorocznym bolidem. W ostatnich dniach dostosowano kokpit nowego samochodu do sylwetki Roberta Kubicy.

McLaren uchyla rąbka tajemnicy

Zespół McLaren pokazał pierwsze zdjęcie nowego bolidu. Na zdjęciu widać tylko dwóch mechaników budujących zawieszenie samochodu, którym Lewis Hamilton będzie się ścigał w przyszłym sezonie. Zdjęcie można zobaczyć tutaj. ?

Kubica i Kościuszko pojadą w jednym zespole ?

Więcej o: