F1. Kubica w Ferrari: Awans jak Gortat czy przesiadka bez znaczenia?

Robert Kubica nie pojedzie w tym sezonie w Ferrari. Włoski team zamiast niego zatrudnił Giancarlo Fisichellę. Dziennikarze Sport.pl Radosław Leniarski i Bartosz Raj zastanawiają się, co dla Polaka oznaczałby angaż w najsłynniejszym teamie.

Do końca sezonu kierowcą Ferrari będzie Giancarlo Fisichella. Sporo mówiło się, że miejsce w bolidzie, który prowadził przez ostatnie wyścigi Luca Badoer, może zostać zajęte przez Roberta Kubicy. Dziennikarze Sport.pl Radosław Leniarski i Bartosz Raj tak opisują decyzję Ferrari:

Kubica w Ferrari w Monzy byłby jak Gortat w Lakersach w finale

- Już sobie wyobrażałem, jak Kubica wygrywa w Grand Prix Włoch. Jak robi to na torze w Monza, a jego triumf ogląda 120 tysięcy ludzi zakochanych w Ferrari. Tym szczęśliwszych, że w tym sezonie cierpiących srogie katusze, bo odczuwających serię bez podium, a potem bez zwycięstwa jako pasmo porażek i upokorzeń. Byłaby to wielka sportowa historia, przywoływana przez dziesięciolecia w legendach F1 - pisze Radosław Leniarski na swoim blogu

Kubica bez Ferrari. Przesiadka bez znaczenia

Pojmuję symbolikę wydarzenia, jakim byłby Kubica w Ferrari. Ze sportowego punktu widzenia Kubica nic by z tego nie miał (...). jak by to brutalnie nie zabrzmiało, byłaby to przesiadka bez znaczenia . Kubica nie zacząłby nagle wygrywać. Ferrari jest dziś na pewno zespołem lepszym, a bolid maszyną doskonalszą od BMW Sauber, nie ciąży też na nich widmo rozpadu, jak nad niemiecko-szwajcarskim projektem F1. Niemniej Polak wsiadając do Ferrari nie zyskałby ani na sekundach, ani na zajmowanych miejscach, może trochę finansowo.

Kubica uczyłby się Ferrari przez wiele dni wyścigowych , bo między nimi testować by nie mógł. Równie prawdopodobne jest, że zajmowałby w kwalifikacjach/wyścigach miejsca w ósemce, jak i to, że podzieliłby los Luki Badoera, który choć zżyty z Ferrari od wielu lat nie potrafił w dwóch startach choćby przeciętnie pokierować ich maszyną - uważa Bartosz Raj

Wielka szkoda, że Ferrari nie postawiło na Kubicę. Polak miałby debiut-marzenie

Sprawdź się na torze F1 - zagraj ?