Katastrofalny sezon BMW skończy się gorzej dla Heidfelda?

BMW, które jeszcze rok temu było trzecią potęgą F1, w tym sezonie jest tylko tłem dla najlepszych teamów. Nick Heidfeld, któremu kończy się kontrakt, może za rok już nie być kierowcą niemieckiego zespołu.

Co powiedział Heidfeld po kwalifikacjach do GP Monako? ?

Jak podał serwis F1.pl , dziennik Bild opublikował informację, że stajnia z Hinwil wiąże swoją przyszłość z Robertem Kubicą, natomiast Nick Heidfeld po sezonie prawdopodobnie straci posadę. - Nick znalazł się w pułapce. Jego kontrakt wygasa po sezonie, więc on powinien walczyć, tymczasem w samochodzie, który posiada, nie jest w stanie pokazać, na co go stać - wyjaśnia Niki Lauda.

- To niewiarygodne, co się dzieje - mówił po kwalifikacjach do GP Monako Niemiec. - Myśleliśmy, że możemy się poprawić na Barcelonę, ale tutaj jazda była niemożliwa. Ponieważ mieliśmy tak ogromne problemy, dzisiaj zupełnie zmieniono ustawienia samochodu, ale w treningu wciąż była masakra - dodał.

W tym sezonie BMW zdobyło dopiero 6 pkt (wszystkie są dorobkiem Heidfelda) - tyle samo co Ferrari i tylko o 7 mniej od McLarena. Problem w tym, że dominujący na torach Brawn GP ma ich już 68.

Niemieckiemu zespołowi potrzebne są zmiany. Zapowiadane nowinki techniczne nie dały spodziewanych efektów. Bardzo możliwe więc jest, że jeżeli cały sezon będzie wyglądał jak do tej pory, to szefostwo teamu zdecyduje się zatrudnić nowego kierowcę.

Korespondencja z Monako: najgorsze kwalifikacje w karierze Kubicy

Sprawdź się na torze F1  ?