GP Bahrajnu: Trulli, Vettel czy Button?

Czy Jarno Trulli wygra pierwszy w historii wyścig dla Toyoty? A może Sebastian Vettel z Red Bulla zwycięży po raz drugi z rzędu? Robert Kubica w Grand Prix Bahrajnu liczy, że uda mu się zdobyć punkty dzięki taktyce zakładającej tylko jedno tankowanie. Początek wyścigu o 14. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl

Polak z BMW Sauber zajął w kwalifikacjach 13. miejsce i, zgodnie z tym, co mówił po ich zakończeniu, spodziewa się ciężkiego wyścigu. Polak stwierdził nawet, że i on, i 14. na starcie Nick Heidfeld mogą zostać wyprzedzeni przez Nelsona Piqueta jr (Renault, 15. miejsce na starcie) i Marka Webera (Red Bull, 18.). - Mam nadzieję, że uda się utrzymać przynajmniej przed Toro Rosso i Force India - powiedział Kubica. Tor w Bahrajnie najwygodniejszy dla Kubicy i BMW

Do sytuacji, w której Kubica zostanie wyprzedzony przez Piqueta jr i Webera rzeczywiście może dojść, bo obaj kierowcy zaczną wyścig w dużo lżejszych i generalnie lepszych samochodach niż Polak. Kubica na starcie ma mieć najcięższy bolid w stawce, co oznacza, że do pierwszego tankowania będzie mu się jechało ciężko. Na dodatek Polak zacznie wyścig na twardszej mieszance opon, która nie od razu pozwala bolidowi jechać szybko.

Szansą Kubicy na awans ma być jednak taktyka zakładająca tylko jeden postój - to, co Polak straci na początku jadąc ciężkim samochodem, ma odzyskać w momencie, kiedy wszyscy rywale zjadą na drugie tankowanie.

Z drugiej strony Kubica może zyskać kilka pozycji na starcie, co znacznie zwiększyłoby szanse na punktowany finisz. Kluczem do tego ma być KERS, który na długiej prostej startowej może być dużym atutem. Startujące z miejsca dziewiątego (Nico Rosberg) i 12. miejsca (Kazuki Nakajima) williamsy nie dysponują tym urządzeniem, więc teoretycznie Kubica będzie miał nad nimi przewagę.

Tylko trochę lżejszy niż Polak będzie na starcie Heidfeld. W jego przypadku można spodziewać się identycznej taktyki.

Co wydarzy się w czołówce? Najcięższy samochód ma Vettel, który był najszybszy w dwóch pierwszych sesjach kwalifikacji. Niemiec najpóźniej zjedzie na tankowanie, co stawia go w lepszej sytuacji niż przeciwników.

Red Bulle robią w tym sezonie furorę - samochód bez podwójnego dyfuzora i bez KERS jest szybki dzięki innym rozwiązaniom dynamicznym i w padoku mówi się, że jeśli tylko bolid zostanie przeprojektowany i zamontowany zostanie w nim podwójny dyfuzor (prawdopodobnie GP Monako), Vettel i Weber odjadą stawce w mgnieniu oka.

Ale w Bahrajnie jeszcze się na to nie zanosi. Bardzo szybka jest tutaj Toyota, a szczególnie Trulli, który nawet po uwzględnieniu ilości paliwa, z jaką kierowcy przystąpili do trzeciej sesji kwalifikacji, był w finale czasówki najszybszy. Nie należy przekreślać także brawnów, których kierowcy (Jenson Button i Rubens Barrichello) prowadzą w klasyfikacji. Barrichello po kwalifikacjach docenił rywali z Red Bulla i Toyoty mówiąc, że na torze Sakhir były w czasówce wyraźnie lepsze, ale na treningach widać było, że brawny mają dobrą prędkość w długich przejazdach. W wyścigu w lepszej sytuacji będzie Button.

Namieszać w czołówce może także Lewis Hamilton z McLarena, który dysponuje KERS. Zespół mistrza świata zrobił w ostatnich tygodniach wyraźny postęp.

Zwycięstwo kogoś spoza pierwszej szóstki będzie wielką niespodzianką, o ile oczywiście wyścig nie stanie się chaotyczny za sprawą kolizji, neutralizacji itp. Siódmy w kwalifikacjach Fernando Alonso z Renault przyznał, że to miejsce odpowiada rzeczywistej sile jego zespołu i nie spodziewa się walki o wyższe pozycje, o ile nikt z czołówki nie będzie miał kłopotów.

Wyścig rozpocznie się o 14. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl.

Kubica: Nie oczekuję wielkiego awansu - czytaj tutaj ?