- Ja też uważam, że Kubica zdobędzie w niedzielę swój pierwszy punkt. Polak ocenił, że rzeczywiste miejsce BMW Sauber jest gdzieś pośrodku piątkowych osiągnięć na treningach. Wyniki drugiego treningu były fatalne, ale Kubica swój najlepszy czas ustanowił podczas dłuższego przejazdu, co oznacza, że wyścigowe tempo nie jest takie złe - przekonuje na swoim blogu Łukasz Cegliński.
- Kwalifikacje? Będzie trudniej, zanosi się na walkę o awans do trzeciej sesji. I tu pojawia się pytanie o KERS - wydaje się, że jeśli ma pomóc, to raczej w wyścigu (start, ataki lub obrony na prostych) podczas długich przejazdów. W kwalifikacjach, gdzie liczy się pojedyncze kółko w idealnie wyważonym samochodzie, może być kłopotem - zastanawia się Cegliński.
- Ale nawet z pozycji 11.-15. możliwy jest awans na punktowane miejsca. Na dobrej drodze był do tego w Chinach Felipe Massa, który w bolidzie z KERS i bez poprawek przebijał się szybko z 13. pozycji. Przeszkodziła mu awaria.
Krótko reasumując: stawiam, że Kubica zdobędzie wreszcie punkty. Kwalifikacje się ostatnio nie udawały, ale w wyścigach nie było najgorzej. Tutaj w niedzielę ma pomóc KERS. Mój typ: oba bmw w ósemce. Kiedyś muszą się przełamać - kończy nasz wysłannik.
Korespondencja z Bahrajnu: Kubica ze szczytu na samo dno... Cały wpis Łukasza Ceglińskiego - czytaj tutaj >