GP Bahrajnu: Kubica 3. i 17. podczas piątkowych treningów

Nick Heidfeld i Robert Kubica mieli odpowiednio drugi i trzeci czas na pierwszym treningu przed Grand Prix Bahrajnu. Popołudniu wszystko wróciło do ?normy?. Kubica był 17., Heidfeld 20., a najszybszy był Nico Rosberg.

II trening

Kubica, podobnie jak Heidfeld i kierowcy Ferrari nadal odstają od czołówki tegorocznej Formuły 1. Podczas popołudniowego treningu Polak jeździł bardzo lekkim bolidem, na supermiękkich oponach, wykręcał dobre czasy, ale i tak tracił do najszybszych na torze Sakhir ponad sekundę. Kubica stracił do najszybszego Nico Rosberga 1,2 sekundy, ale swój najlepszy czas uzyskał w serii jedenastu szybkich okrążeń. To oznacza, że koncentrował się na przygotowaniach do wyścigu. Tuż za Rosbergiem uplasował się Fernando Alonso.

I trening

Trójkę najszybszych kierowców pierwszego treningu wyróżnia także to, że korzystali z KERS.

Kubica pomiarowe okrążenia rozpoczął dość późno, ale w jego wynikach widoczny był progres. 1:34.918 minuty, potem 1:34.823 - na twardszych oponach Polak zajmował tuż przed końcem sesji siódme miejsce w tabeli czasów. Po zmianie opon na miększe pojechał o niemal sekundę szybciej (1:33.938) i awansował na trzecie miejsce. Heidfeld był lepszy o 0,03 sekundy (1:33.907). Hamilton swój najlepszy czas (1:33.647) wykręcił dużo wcześniej.

Tor w Bahrajnie najwygodniejszy dla Kubicy i BMW | wideo

Pierwszy z alei serwisowej wyjechał zdobywca Grand Prix Chin Sebastian Vettel (Red Bull), po nim na torze pojawili się pozostali kierowcy. Ale tylko na okrążenie instalacyjne - sprawdzano łączność, ogólne zachowanie się samochodu i warunki na torze.

Poważne testowanie rozpoczęło się po pół godzinie, kiedy z garaży wyjechali Kubica i Sebastien Bourdais (Toro rosso). Ale pierwszym "bohaterem" treningu był Kimi Raikkonen z Ferrari, który podczas wjazdu w zakręt nr 2 wpadł w lekki poślizg i nie opanował bolidu. Wyjechał poza tor na piaszczysto-żwirową pułapkę i niemal uderzył w ścianę. To chyba trochę Fina przebudziło, bo na następnym okrążeniu osiągnął czas 1:36.055 minuty, co dało mu pierwsze miejsce w tabeli czasów.

Ale tylko chwilowo - chwilę później szybciej pojechał Bourdais, który wcześniej popełnił błąd, wyjeżdżając poza tor na zakręcie nr 1. Potem swoje pięć minut miał Nico Rosberg z Williamsa, który na kolejnych okrążeniach urywał ułamki sekund. Jego wynik 1:34.363 pobił jednak Hamilton.

McLaren już przed GP Chin wprowadził do bolidu pewne poprawki. Na pierwszym treningu w Bahrajnie Hamilton i Heikki Kovalainen korzystali z różnych przednich skrzydeł - Brytyjczyk testował to "stare", z którego w Chinach korzystał Kovalainen, a Fin, dla odmiany, używał nowego.

Gorsze czasy od spodziewanych osiągnęli na pierwszym treningu kierowcy Toyoty, Renault i Force India. Ale oceniając piątkowe wyniki należy pamiętać o tym, że nie muszą być one miarodajne - każdy zespół realizuje swój program "wchodzenia" w weekend GP.

Kilku kierowców miało problemy na sekwencji zakrętów nr 9 i 10, które razem tworzą pełny nawrót w lewo. Wypadali tam z toru Fernando Alonso, Kovalainen, uślizg miał także Heidfeld. Powodem był prawdopodobnie wiatr, który podczas dojazdu do zakrętu nr 9 wieje z tyłu bolidu, ale kiedy samochód zaczyna skręcać, dostaje podmuch w bok z lewej strony.

To może być ogólny problemem na torze Sakhir - wiatr na pustyni potrafi zmieniać się bardzo szybko, a na dodatek nanosi na asfalt ziarenka piasku. Piątkowe, oficjalne prognozy pogody nie wykluczają zresztą nawet burzy piaskowej w niedzielę. Jeśli piasek podniesie się do takiego poziomu, jak miało to miejsce podczas lutowych testów, wyścig prawdopodobnie się nie odbędzie.

Prognozami pogody na razie nikt się jednak nie przejmuje. Na torze jest upalnie - temperatura powietrza wynosi 34 stopnie Celsjusza, asfaltu jest o 12 wyższa.

Plan weekendu GP w Bahrajnie:

Piątek - drugi trening, początek godz. 13

Sobota - trzeci trening 10, kwalifikacje 13 (relacja na żywo w Sport.pl)

Niedziela - wyścig 14 (relacja na żywo w Sport.pl)

Wyniki II treningu przed GP Bahrajnu:

Wyniki I treningu przed GP Bahrajnu:

BMW jak Ferrari, czyli na ostatnich miejscach - czytaj tutaj ?