BMW jak Ferrari, czyli na ostatnich miejscach

BMW Sauber i Ferrari to jedyne zespoły, które w tym sezonie nie ulepszyły swoich bolidów. - W Formule 1 nie można siedzieć i czekać. Na każdy wyścig trzeba mieć coś nowego - mówi ?Gazecie Wyborczej? i Sport.pl David Coulthard

Były kierowca Williamsa, McLarena i Red Bulla wygrał w karierze 13 wyścigów, a teraz jest ekspertem BBC i konsultantem w Red Bullu. Krytykując słabą formę przedsezonowych faworytów, Coulthard spodziewa się jednak, że Ferrari prędzej czy później do czołówki wróci. Jeśli chodzi o BMW Sauber, jest sceptyczny.

- Oni nigdy nie byli na czele. Wygrali jedno Grand Prix, ale nie mają doświadczenia w byciu liderem - tłumaczy "Gazecie" i Sport.pl Coulthard w padoku toru Sakhir. - Ferrari ma wiedzę, mocne zaplecze, pieniądze i wie z przeszłości, jaką ścieżką wchodzi się na szczyt. Im będzie łatwiej niż BMW Sauber. Kubica: 3 starty, 2 kraksy, 1 awaria. Przełom nastąpi Bahrajnie?

Tym bardziej że włoski zespół stara się trochę bardziej niż ekipa Roberta Kubicy. Po GP Malezji Ferrari utworzyła specjalną grupę koordynującą pracę fabryki z tym, co się dzieje na torze. - W Bahrajnie będziemy jednak cierpieć - przewiduje szef zespołu Stefano Domenicali, mając na myśli kolejny wyścig, który może skończyć się klapą. Włosi będą mieli jednak świadomość, że próbowali. BMW Sauber od inauguracji sezonu z Australii nie zrobiło nic.

Brawn, Toyota i Williams zaczęły sezon z podwójnymi dyfuzorami, które dają dużą przewagę. Red Bull jest bardzo szybki dzięki podwyższonemu przedniemu zawieszeniu, które zasysa więcej powietrza, poprawiając przyczepność bolidu, a Renault i McLaren nowe dyfuzory zamontowały w samochodach już w Chinach.

W czwartek o dużych zmianach poinformowała najsłabsza w stawce Force India, która w Bahrajnie będzie miała ulepszony dyfuzor, nową podłogę, zmienione przednie skrzydło i boczne sekcje samochodu. Niewiele dzieje się w Toro Rosso, ale cztery punkty siostrzanej drużyny Red Bulla to już duże osiągnięcie.

Na usta ciśnie się zatem pytanie o poziom frustracji w BMW Sauber. - Nie czuję frustracji, taka jest po prostu rzeczywistość, że nic w bolidzie nie poprawiliśmy - odpowiedział "Gazecie" i Sport.pl Kubica. - Są tylko jakieś malutkie zmiany. Podobnie było rok temu, więc nie jest to dla nas nic nowego - dodał. Nick Heidfeld brak poprawek w bolidzie wskazał w czwartek jako główną przyczynę słabych wyników zespołu.

O frustrację Kubicy, który rok temu regularnie stawał na podium i niemal do końca był w grze o mistrzostwo, a teraz nie zdobył jeszcze żadnego punktu, zapytano także szefa zespołu Mario Theissena. - U Roberta nie jest ona wyższa niż u każdego innego członka ekipy - powiedział Niemiec. - My też przyzwyczailiśmy się do miejsc na podium, też mieliśmy wysokie oczekiwania.

Kubica stara się koncentrować na przyszłości: - Poprawiony bolid będziemy mieli w Barcelonie i mamy nadzieję, że to nam pomoże. Ale pamiętajmy, że na to Grand Prix przygotowują się wszyscy i każdy będzie oczekiwał poprawy - zaznaczył Polak.

O przygotowaniach na Barcelonę mówił też Theissen. Z jego słów wynika jednak, że wcale nie musi być lepiej. - Decyzję o przeprojektowaniu samochodu podjęliśmy już kilka tygodni temu. Będziemy szybsi, ale czy dogonimy czołówkę? Nie wiem - przyznał Niemiec. - Wciąż nie wiemy, czy w Barcelonie będziemy mieli podwójny dyfuzor. Nie mamy pewności, czy w nowym pakiecie aerodynamicznym przyniesie on efekty.

Co w tej trudnej sytuacji poradziłby Kubicy Coulthard? - Pracowałbym z szefostwem zespołu nad zrozumieniem tego, dlaczego się nie rozwijamy i czego potrzebujemy. W Formule 1 nie można siedzieć i czekać. Na każdy wyścig trzeba mieć coś nowego - tłumaczy Szkot.

Jak będzie w Bahrajnie? - Ciężko, ale liczymy na jakieś punkty. W zeszłym roku byliśmy tu tylko za Ferrari - Kubica przypomniał poprzednie GP na torze Sakhir, ale szybko dodał, że ani z tamtego sukcesu (pole position, trzecie miejsce Kubicy, czwarte Heidfelda), ani z lutowych testów w Bahrajnie nie można wyciągać budującego wniosku, że i teraz będzie dobrze.

Najczarniejszy scenariusz jest taki, że BMW Sauber i Ferrari znów będą obok siebie. Na ostatnich miejscach.

Czy Kubica może odbić się od dna w Bahrajnie - czytaj tutaj ?