Robert Kubica po kwalifikacjach: Dużo gorzej nie może być

Z wyścigu na wyścig jest coraz gorzej. Wyprzedzają nas zespoły które były za nami - mówił po sobotniej klęsce w kwalifikacjach do GP Chin Robert Kubica z BMW Sauber. - Dużo gorzej nie może być. - Start wyścigu w niedzielę o 9 rano

Relacja i wyniki kwalifikacji GP Chin ?

Robert Kubica:

Bolidowi całkiem brakowało przyczepności i niełatwo było go prowadzić. Gorzej jechało mi się w oponach miękkich. Po porannym treningu w sobotę oczekiwałem, że będzie większa różnica między dwoma mieszankami do wyboru. Rano różnica w przyczepności była większa. Na dodatek zrobiłem błąd w hamowaniu, tylne opony się zablokowały co kosztowało mnie trochę czasu na okrążeniu. Choć pewnie i tak to okrążenie nie było bardzo szybkie. Miałem do dyspozycji tylko jedno okrążenie, ponieważ tradycyjnie późno wyjeżdżamy na tor, co mnie tym razem dużo kosztowało.

Podjęliśmy decyzję jazdy bez KERS z powodu ogólnego odczucia, nie z powodu np. zwiększonego zużycia opon. Demontując KERS wczoraj sądziliśmy, że będzie lepiej wyważony samochód. Tak się nie stało. Tracę na tym, ewidentnie tracę. Obie wersje - z KERS lub bez niego - nie są optymalne. W obydwu przypadkach muszę iść na kompromis przy czym tracę około 0,6 s i jest to bardzo dużo. Dziś nawet 0,2, 0,3 s mnie by ratowały. Bez KERS bardzo się odstaje szczególnie w kwalifikacjach.

Z wyścigu na wyścig jest coraz gorzej. Wyprzedzają nas zespoły które były za nami: Ferrari, Mclaren, Toro Rosso, które tutaj przywiozły nowe elementy. My mieliśmy identyczny samochód jakim jeździłem w Australii.

Mam nadzieje, że coś się zmieni w Barcelonie (w majowym GP Hiszpanii), choć inni też cos wniosą nowego. Dużo gorzej nie może być.

Teraz nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego. Nigdy w F1 nie startowałem z takiego miejsca. Gdyby wynikało ono z jakiegoś błędu, z innych okolicznościach, ale samochód byłby szybki - jakieś nadzieje mógłbym mieć.

Obszerny wywiad z Kubicą w portalu F1 ?

Więcej o: