F1: Wszystkie klęski BMW Sauber

Robert Kubica nie ma bolidu, w którym mógłby stosować KERS. Ale i tak go stosuje. Niestety, nie ma gdzie testować nowych rozwiązań - kuriozalne klęski BMW Sauber wylicza na swoim blogu Bartosz Raj

Sobotnie kwalifikacje to najsłabszy wynik Kubicy w historii jego występów w F1 od połowy 2006 r. To też miejmy nadzieję bezwzględny dół bessy formy BMW w tym sezonie. Bessy, która moim zdaniem trwa, ale która nie zaczęła się wczoraj, tydzień temu, czy nawet miesiąc. Zaczęła się w połowie zeszłego roku. Ludzki kapitał, wszelki know-how już ok. czerwca zeszłego roku skumulowali w garażu i wtłoczyli w nową maszynę. Która jest katastrofą - ocenia na swoim blogu Bartosz Raj.

Korespondencja z Chin: Kubica najgorzej w karierze. Zamieszanie z KERS

Ta klęska pierwotna niesie za sobą kolejne porażki. Pierwsza - Kubica nie ma bolidu, w którym mógłby, gdyby chciał, bez wielkich strat zainstalować KERS. Druga - BMW musi przebudowywać samochód, a nie będzie miał gdzie go testować. Wreszcie trzecia - użycie KERS na wariata, trochę szalone, w piątkowych treningach przed GP Chin, kompletna klapa z tym związana, dała fatalny rezultat w sobotę podczas kwalifikacji. Kubica z KERS zrezygnował, ale nie zdołał zbalansować bolidu.

Czy to Kubica popełnił błąd decydując się na ryzykowne jazdy z KERS? Bardzo prawdopodobne, że tak, bo najpewniej to on wymusił zmianę w strategii BMW. Chciał jeździć (lub mieć możliwość jeździć) z urządzeniem, które wydawało się, że daje przewagę.

Całą treść czytaj na blogu Bartosza Raja ?

Więcej o: