Ronde Gomitolo di Lana. Szczęśliwy Kubica ukończył prolog

Polski kierowca w sobotę ukończył prolog rajdu Ronde Gomitolo di Lana, w niedzielę przejedzie pierwszy odcinek specjalny. Po opuszczeniu samochodu Kubica nie krył radości. - To kolejny krok w mojej rehabilitacji - powiedział dziennikarzowi TVN24.

O doskonałym humorze Kubicy po prologu informuje wysłannik telewizji TVN24 - Wojciech Bojanowski. - Robert mówi, że jest przeszczęśliwy. Dodał, że jest to nowe otwarcie, nowy początek, a także kolejny krok w jego rehabilitacji. Głównie po to by mieć motywację, by dalej ćwiczyć i trenować prawą rękę, która została zmiażdżona w tragicznym wypadku.

Bojanowski zapytał Kubicę o jego cel - czy jest nim teraz ściganie się w rajdach, czy może powrót do Formuły 1. Kubica odparł, że myśli o powrocie do bolidu, jednak na razie nie chce składać deklaracji kiedy to nastąpi. - Nie mówiłem nic o 2014 roku. Wiecie jacy są dziennikarze - zaprzeczył doniesieniom telewizji Sky Sports.

- Ręka nigdy nie będzie w 100% sprawna, tu nie ma co się łudzić. Pracuję nad tym, by była jak najsprawniejsza. Ten etap ma mi pomóc także psychicznie - dodał polski kierowca.

Powrót Kubicy

W małym górskim rajdzie Polak jest niewątpliwie największą gwiazdą. Kubica będzie się ścigał Subaru Imprezy WRC. Jego pilotem będzie Włoch Giuliano Manfredi.

Poczynania Kubicy śledzi także dziennikarz radiowej trójki Adam Małecki, który opisuje je także na swoim profilu na Twitterze . Dziennikarz wspomina m.in., że Kubica dał do zrozumienia, że jest wkurzony na dziennikarzy, którzy wypisywali o nim głupoty.

Włoscy dziennikarze twierdzą, że Kubica w przyszłym roku będzie chciał wystartować w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC). Potem ma się przekonać czy jego powrót do F1 jest możliwy. Na razie wiadomo, że na połowę września planowana jest kolejna operacja, która ma zwiększyć sprawność rehabilitowanej ręki.

Zobacz wideo

Polak zaskoczył dziennikarzy

Organizator rajdu nie chciał wcześniej potwierdzić informacji o starcie Kubicy. Mówił, że uwierzy, jeśli w sobotę rano zobaczy Kubicę z jego samochodem na oficjalnym przeglądzie przed startem.

Dziennikarze spekulowali wcześniej nt. zawodów San Martino di Castrozza 14-15 września lub tydzień późniejszych Appenino Reggiano. Nie wierzyli, że może nastapić to już w najbliższy weekend. - Na razie niczego nie będę komentował. Dopiero w poniedziałek będę mógł odpowiedzieć na wszelkie pytania - powiedział Gerber, który obecnie przebywa za granicą.

6 lutego 2011 roku w rajdzie Ronde di Andora we Włoszech doszło do wypadku, po którym Polak przeszedł wiele operacji i nie wrócił do Formuły 1. Jego pilotem był wtedy Jakub Gerber.

W mediach pojawiały się przeróżne informacje o jego stanie zdrowia. Nadal spekuluje się, czy jego dłoń dojdzie do sprawności, która będzie umożliwiała kierowanie samochodem rajdowym lub bolidem.

Co redaktorzy robią w pracy, gdy nie piszą? Sprawdź na Facebook/Sportpl ?

Więcej o: