F1. Utrata Kubicy największym ciosem dla Renault

Podsumowując miniony sezon Formuły 1, szef Lotus Renault GP Eric Boullier nie miał wątpliwości, co było największym problemem teamu. - Brak Roberta. To była nie tylko strata na sportowej jakości, co wiązało się oczywiście z prędkością, ale także cios w morale całej ekipy - powiedział Francuz.

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook/Sportpl ?

Początek sezonu Renault miał obiecujący. Witalij Pietrow i Nick Heidfeld potrafili stawać nawet na podium i wydawało się, ze utrata Kubicy nie będzie aż tak wielkim problemem. Z czasem jednak kierowcy zaczęli tracić na jakości, bolid przestał być szybki i niezawodny, a koniec sezonu to ciągłe zmagania z wadliwym układem wydechowym i katastrofalne wyniki.

Eric Boullier przyczyn rozczarowań doszukuje się przede wszystkim w tragicznym wypadku Roberta Kubicy.

- Brak Roberta był naszym największym problemem. To była nie tylko strata na sportowej jakości, co wiązało się oczywiście z prędkością, ale także cios w morale całej ekipy. Do tego dochodzą jeszcze straty pośrednie. Zabrakło ogromnych atutów Roberta, takich jak siła psychiczna, zaangażowanie w rozwój zespołu. Nie wiemy, jak dużo nas to kosztowało, bo być może z zaangażowaniem Roberta część prac nad przednim układem wydechowym zostałaby poprowadzona inaczej - powiedział Francuz.

- To był ciężki rok dla naszych ludzi, dla mnie , dla każdej osoby w firmie, ponieważ sezon był frustrujący. Być może teraz przyszedł czas, by głębiej to przeanalizować i zrozumieć, w jaki sposób możemy stać się lepsi. Jeśli bolid byłby rozwijany we współpracy z Robertem, to być może ścigalibyśmy się w czołówce i myślelibyśmy, że jesteśmy w bardzo dobrej formie. W rzeczywistości umknęło nam jednak wiele rzeczy. To może wyglądać na katastrofę, ale było przede wszystkim dobrą nauką - zakończył Eric Boullier.

Raj One: Skąd Ferrari wie, że Kubica wróci? Tajne badania czy wiara w Polaka?

Więcej o: