Małysz w Rajdzie Dakar. Hołowczyc ostrzega

- Nie oczekujmy od Adama za wiele, nie wytwarzajmy złego ciśnienia, bo rajdy to trudny sport, a Dakar to wymagająca impreza i wielkie wyzwanie - mówi Sport.pl Krzysztof Hołowczyc. - Obawiam się sytuacji, w której w startach Małysza w rajdach będzie więcej marketingu niż sportu - dodaje sześciokrotny uczestnik Rajdu Dakar.

Adam Małysz i RMF Caroline Team w drugiej połowie kwietnia mają ogłosić, że były skoczek w styczniu wystartuje w Rajdzie Dakar - wynika z informacji Sport.pl . Małysza wspierać mają dotychczasowi sponsorzy - firmy Generali i Lotto, oraz prawdopodobnie Red Bull i TVP. Skoczek w przeszłości wielokrotnie mówił o swoim zamiłowaniu do rajdów.

Jak komentuje ten projekt Krzysztof Hołowczyc, który od 10 lat startuje w rajdach terenowych? - Uzyskanie licencji byłoby dla Adama wymogiem formalnym, ale ważniejsze byłoby przygotowanie do startów. I nawet nie mam tutaj na myśli podejścia do treningu, mobilizacji i koncentracji, bo wiadomo, że w tym Adam jest świetny. Chodzi mi o pracę w zespole z ludźmi, którym trzeba bardzo precyzyjnie określać swoje wymagania na drodze do sukcesu.

- Bardzo ważne jest też przygotowanie fizyczne - kontynuuje Hołowczyc. - Adam jest świetnym sportowcem i bardzo dużo wie o utrzymywaniu formy, ale w sporcie motorowym potrzebne jest do tego wiele kilometrów na ważnych imprezach. On po prostu musi jak najwięcej jeździć.

Sześciokrotny uczestnik Rajdu Dakar mówi też o pozasportowym aspekcie udziału Małysza w tej imprezie: - Obawiam się sytuacji, w której w startach Adama w rajdach terenowych będzie więcej marketingu niż sportu - mówi Hołowczyc. - Nie chciałbym, żeby ten mistrz i zawodowiec, niemal własność narodu, rozmienił się na drobne.

- Jeśli Adam będzie to traktował rozrywkowo i komunikował jako przyjemność i przygodę, to jego startom nie będzie towarzyszyło niepotrzebne napięcie. Ale kiedy ktoś ogłosi, że jedziemy po dobry wynik, po zwycięstwo, to będzie mu dużo trudniej, bo w tym sporcie doświadczenie, ilość imprez, liczba przejechanych kilometrów są bardzo potrzebne. Z tego biorą się wyniki - tłumaczy Hołowczyc.

Czy Małysz, jeden z najlepszych skoczków narciarskich ostatniej dekady, może pójść w ślady Luca Alphanda, Francuza, który w 1997 roku zdobył alpejski Puchar Świata, rozpoczął karierę w sportach motorowych, a w 2006 roku wygrał Rajd Dakar?

Małysz w rajdzie Dakar? Jak nie dojedzie, to doleci!

- Alphand zdobył alpejski Puchar Świata, a potem wygrał Dakar, ale dokonał tego po dziewięciu latach. Po dziewięciu! - podkreśla w rozmowie ze Sport.pl Hołowczyc, który dwukrotnie był na mecie Dakaru piąty.

- Alphand sam o sobie mówił, że osiem lat dochodził do poziomu, na którym mógł się ścigać. Nie oczekujmy od Adama za wiele, nie wytwarzajmy złego ciśnienia, bo rajdy to trudny sport, a Dakar to trudna impreza, wielkie wyzwanie - dodaje Hołowczyc.

Rajd Dakar odbędzie się w dniach 1-14 stycznia w Ameryce Południowej.

Za kierownicą w Rajdzie Dakar usiądzie

">Adam Małysz

Jak Małysz poradzi sobie w Rajdzie Dakar?